Wyszukiwarka

Kolejne spotkanie

 
12.12.2019r.
Spotkanie grupy starszej po Mszy św. wieczornej w "Klubie". ZAPRASZAMY!

16.12.2019r.
Spotkanie grupy młodszej po Mszy św. wieczornej w "Klubie".
Spotkanie grupy dziecięcej.











 

Archiwum

 
 

ZAPROSZENIE NA REKOLEKCJE LETNIE Z DIECEZJA RZESZOWSKA
03.08. – 10.08.2018r. Rajskie (Bieszczady)

1

Zapraszamy do udziału w rekolekcjach rodziny z dziećmi, małżeństwa, osoby dorosłe, młodzież i wszystkich tych, którzy we wspólnocie chcą odkrywać Boży świat, prawdziwy świat.
Każdego dnia będziemy uczestniczyć w Eucharystii, słuchać konferencji i spotykać się w grupach dzielenia. Będzie czas na osobistą modlitwę, medytację, adorację Najświętszego Sakramentu, rozmowy z kapłanami…a także czas na odpoczynek, zabawy i zwiedzanie okolicy. Dzieci i młodzież pod opieką animatorów również będą miały spotkania.
W trakcie rekolekcji wyjdziemy na górski szlak na Połoninę Caryńską oraz na Drogę Krzyżową.
Zakwaterowanie w pokojach rodzinnych i wieloosobowych.

Zgłoszenia i informacje: tel. 661 038 966 Danuta, 
e-mail:
danuta.michno@gmail.com
Koszty pobytu (nocleg, pościel, wyżywienie):
dzieci:  0- 4 lat oraz czwarte i kolejne dziecko zwolnione z opłat
5- 7 lat 260 zł/os
8- 12 lat 340 zł/os
13- 15 lat 400 zł/os
16 lat + młodzież ucząca się 440 zł/os
Dorośli 490 zł/os
Zaliczka: 100 zł/os (płatna przy zgłoszeniu)
lub na konto nr 33 1240 2568 1111 0000 3629 7045  PEKAO S.A.I O. Przemyśl. Caritas Diecezja Przemyska, z dopiskiem „rekolekcje Ruchu Rodzin Nazaretańskich”
Rajskie Dom Rekolekcyjny Caritas,
Rajskie 21, 38- 613 Wołkowyja

www.osrodek-rajskie.pl
Możliwość dojazdu i powrotu autokarem z Kolbuszowej. Koszt ok. 70zł/os.

 

Zgoda na przetwarzanie danych osobowych oraz informacje dotyczące ochrony danych osobowych
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Ruch Rodzin Nazaretańskich Diecezji Rzeszowskiej i przez wyznaczonych odpowiedzialnych za rekolekcje RRN wyłącznie dla celów wewnętrznych Ruchu i na potrzeby organizacji rekolekcji. Zgoda dotyczy przetwarzania danych w sposób zautomatyzowany lub niezautomatyzowany polegający na: zbieraniu, utrwalaniu, organizowaniu, porządkowaniu, przechowywaniu, adaptowaniu lub modyfikowaniu, przeglądaniu oraz ujawnianiu (przez przesłanie tych danych opiekunom, animatorom, kapłanom działającym wewnątrz RRN, przesłanie podmiotom zajmującym się kwaterunkiem na zlecenie RRN, dyrektorom ośrodków rekolekcyjnych w celach meldunkowych, poprzez umieszczanie w spisach grup uczestniczących w rekolekcjach). Zgoda obejmuje także usuwanie lub niszczenie danych po wykorzystaniu dla powyższych celów.
Uczestnik rekolekcji ma prawo do wycofania powyższej zgody w dowolnym momencie, prawo dostępu do treści swoich danych, prawo do ich poprawiania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania. W tym celu należy skontaktować się z osobą dokonującą zapisów na rekolekcje lub z prowadzącymi rekolekcje. Uczestnik ma także prawo do złożenia skargi do Kościelnego Inspektora Ochrony Danych, jeżeli przetwarzanie danych osobowych naruszy zasady zawarte w Dekrecie Konferencji Episkopatu Polski dn. 13.03.2018 (dekret w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim).
Zgodę na przetwarzanie danych osobowych dziecka do 16. roku życia wyraża wyłącznie osoba sprawująca władzę rodzicielską lub opiekun prawny i tylko te osoby dysponują wskazanymi wyżej uprawnieniami .


 

 
 
DIECEZJALNY DZIEŃ SKUPIENIA W ZABOROWIE
zakończenie roku formacyjnego – 16.06.2018r.

Z konferencji:
Przychodzimy do Pana i otrzymujemy zadanie na wakacje – jak Maryja od Archanioła Gabriela. Zapragnijmy naśladować Maryję, żyć jak Ona. Maryja w Nazarecie mieszkała, pracowała, trudziła się, wyróżniało Ją to, że w codziennych zajęciach usłyszała głos Anioła. Czy w naszym codziennym zabieganiu jesteśmy w stanie usłyszeć Boży głos, skoro ciężko jest usłyszeć męża, sąsiada? Dziś trzeba nam od Maryi uczyć się słuchania. W czasie modlitwy warto się skryć w Sercu Jezusa, aby codzienne troski nie przesłoniły modlitwy. Maryja po spotkaniu z Aniołem podejmuje natychmiast decyzję o pójściu do krewnej Elżbiety z pomocą, choć wie, że jest to rodzina napiętnowana – nie mają dzieci. Droga jest daleka i trudna, Ona nie boi się ani nie wstydzi, idzie, bo taka jest Wola Boża.
Opowiedz Maryi o swoich kłopotach, oddaj Jej wszystko, oddaj to co jest dla ciebie największym dramatem. Zaproś Ją, by kierowała twoimi myślami i pragnieniami. Pragnienie Maryi jest jedno, żebyśmy byli tacy jak Ona. Pozwólmy  Maryi przytulić się do naszego serca.

Z homilii:
Prorok to ten, który przemawia w imieniu Boga, jest można powiedzieć ustami Boga. Mamy szukać prawdy, trwać przy prawdzie i na jej fundamencie budować swoje życie. Brak miłości do prawdy, przemilczanie jej, może być grzechem przeciwko ósmemu przykazaniu: „Nie będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”. Pan Bóg objawia prawdę człowiekowi o nim samym w sposób delikatny i tyle ile jest w stanie dany człowiek jej przyjąć.
Na nas ciąży obowiązek bycia prorokami prawdy. W jaki sposób?:
-
słowem (czy moja mowa jest” tak, tak; nie, nie”)
- życiem (żyć w prawdzie, nie udawać, nie zakładać maski)
- ukazywać prawdę (sztuka, środki masowego przekazu)
Grzechy przeciw ósmemu przykazaniu:
- brak miłości do prawdy
- obojętność naprawdę
- relatywizm moralny
- mylenie swoich pragnień z głosem sumienia
- selektywne przyjmowanie prawdy
- lekceważenie wezwania do nawrócenia
- oszczerstwa, fałszerstwa, krzywoprzysięstwo, pochopne osądzanie bliźnich, obłuda, ujawnianie tajemnicy, obmowa, donosicielstwo, kpina, krytyka, poniżanie…
Jesteśmy zobowiązani do naprawienia krzywd wyrządzonych słowem. Czy nasza mowa jest „tak, tak; nie, nie”?
Adoracja Najświętszego Sakramentu, możliwość sakramentu pokuty, Eucharystia, spotkania w grupach dzielenia i wspólna agapa wypełniły kolejny i ostatni w tym roku formacyjnym dzień skupienia. Napełnieni Bożą łaską pragniemy otworzyć nasze serca na słuchanie: Boga, męża, dziecka, drugiego człowieka.
 
 
DIECEZJALNY DZIEŃ SKUPIENIA W SANOKU
12.05.2018r.

 
Konferencja poświęcona była niezwykłej postaci jaką była francuska mistyczka MARTA ROBIN.
Czcigodna Sługa Boża Kościoła Katolickiego ( 1902-1981 )
Miała 16 lat, gdy zdiagnozowano u niej paraliż kończyn dolnych i górnych, a także zanik odruchu przełykania. Straciła władzę w rękach i nogach, ale nigdy się nie załamała. Rozpoczęła swoją drogę do świętości. W wieku 16 lat rozchorowała się, niedługo potem została przykuta do łóżka. Gdy wydawało się, że jest bliska śmierci przyszła do niej św. Teresa od Dzieciątka Jezus i dała jej wolny wybór: możesz pójść od razu do nieba, albo możesz przyjąć cierpienie……. Wybrała cierpienie. Przestała jeść i pić, w niewytłumaczalny sposób przyjmowała Komunię św. i przez 52 lata żyła tylko Eucharystią. W wieku 20 lat stworzyła akt miłości i oddania się Bogu, w którym wyznała: "Powierzam się Tobie bez ograniczeń i bez drogi odwrotu". Kilka lat później otrzymała stygmaty, czyli ślady Męki Pańskiej na swoim wątłym ciele. Hostia wyrywała się z ich rąk kiedy przybliżyli ją do ust Marty – mówili kapłani. Doświadczała przeżyć mistycznych,  od czwartku do niedzieli przeżywała w duszy i w ciele mękę Chrystusa. Odwiedziło ją ponad 100 tys. ludzi, miała dar przenikania duszy ludzkiej.      
Kim dla Marty Robin była Maryja?
Życie duchowe to droga, którą przemierzamy krok po kroku,  zdążając do nieba. Na tej drodze Marty była Maryja, Ona prowadziła ją do Chrystusa. ”Jestem małą biedną służebnicą Twojej Służebnicy… Ona jest moją siłą i moim schronieniem. Za Nią i z Nią powtarzam „Niech mi się stanie według słowa Twego”- mówiła Marta Robin.
Jednym z rysów jej duchowości było posłuszeństwo. W Kanie Galilejskiej Maryja pokazała, że gdy są problemy, 
trudności to trzeba iść do Jezusa. Maryja w Kanie zwraca się też do sług:” Uczyńcie wszystko co Syn wam powie”. Marta Robin była przekonana o stałej obecności Maryi w jej życiu, Jej się wewnętrznie radziła. Celem jest Chrystus, Maryja drogą do Niego. ”Spraw, abym była podobna do Ciebie, żeby nie było ani jednego czynu, ani jednego cierpienia, które nie stanowiłoby aktu miłości”
Posłuszeństwo jest jednym z elementów na drodze do Boga. Żeby jakieś dzieło Boże się udało to najpierw trzeba posłuchać. A czy to wszystko co robisz dla swojej świętości, dla nieba, robisz będąc posłusznym Panu Bogu, Maryi, kierownikowi duchowemu?

Kazanie - ks. Wojciech Szarek, opiekun wspólnoty sanockiej.
Wigilia uroczystości Wniebowstąpienia, to  także nasze pragnienia. " Jak w niebie". To określenie tu, na ziemi nie odzwierciedla tego, co jest rzeczywiste. Może to i dobrze, że wyobrażamy to sobie ale św. Paweł powie: " Ani oko nie widziało, ani serce człowieka nie zdoła pojąć, jak  wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują..."  To pragnienie przekracza nasze możliwości umysłowe. Jutrzejsza uroczystość umocni nas w wierze, bo Jezus dał obietnicę, że " W domu Ojca Mojego jest mieszkań wiele..." On idzie nam przygotować to miejsce, gdzie będziemy naprawdę szczęśliwi. A jak? " Ja jestem drogą, prawdą i życiem.." Pielgrzymujemy w życiu i musimy mieć przewodnika. W tych ziemskich pielgrzymkach do sanktuariów i w życiowej pielgrzymce  także. Jezus - Pasterz prowadzi nas poprzez sakramenty i " Jest z nami po wszystkie dni, aż do skończenia świata." Prowadza nas także przykłady życia świętych. W naszej parafii są relikwie O. Pio i Matki Teresy z Kalkuty. To ona powiedziała o walizce miłości, którą powinniśmy zabrać ze sobą do nieba. Maryja pomoże nam w odkrywaniu dróg miłości, którymi powinniśmy podążać...


Rekolekcje małżeńskie
Świadectwo

 
Na rekolekcje dla małżeństw trafiliśmy w czasie, kiedy małżeństwo nasze przeżywało głęboki kryzys. Błędy popełniane i powielane doprowadziły  do rozpadu więzi i braku zaufania w naszym małżeństwie. W tak trudnym momencie mąż znalazł w  internecie informacje o rekolekcjach dla małżeństw w Czarnej Sędziszowskiej organizowanych przez członków Ruchu Rodzin Nazaretańskich.
Czas tych rekolekcji przeżyliśmy bardzo. Głoszone konferencje na temat miłości i dialogu małżeńskiego o zagrożeniach, które czyhają na nas, pomogły nam odszukać w sobie miłość. Uroczyste odnowienie przysięgi małżeńskiej podczas Mszy świętej utwierdziło w nas jeszcze mocniej przekonanie, że dobry Bóg wskazał nam drogę i ścieżki na dalsze dni naszego wspólnego życia.
Bóg działa przez ludzi.  Spotkanie małżeństw i głoszone słowa przez księży na rekolekcjach zapoczątkowały nadzieję, że z  Bogiem przetrwamy kryzys i uratujemy nasze małżeństwo. 
Tak też się stało. Małgosia i Andrzej na zakończenie podarowali nam książeczkę z nowenną małżeńską, tym samym przedłużyli nasze rekolekcje. 
Po powrocie do domu podjęliśmy modlitwę nowenną małżeńską. Pierwszy raz w domu modliliśmy się wspólnie, uczyliśmy się rozmawiać o trudnych sprawach, które wymagały od nas zrozumienia i wysłuchania z miłością. 
Dzisiaj wiemy, że droga którą nas poprowadził Pan Bóg  była jedyna i  słuszna. Budujemy ponownie zaufanie do siebie. Dobry Bóg pozwolił nam na popełnianie błędów, ale nie zostawił nas samych. Był i jest z nami, tylko teraz po przeżytych rekolekcjach nasza miłość i nadzieja  jest silniejsza. 
Bogu dziękujemy za ludzi, których postawił na naszej drodze. Jesteśmy Mu wdzięczni za wskazanie dróg, które uratowały nasze małżeństwo. 
      Małżonkowie Bogusia i Krzysztof

 


REKOLEKCJE MAŁŻEŃSKIE
13-15.04.2018r. CZARNA SĘDZISZOWSKA

 

W dniach 13-15.04.2018r. w Czarnej Sędziszowskiej odbyły się rekolekcje małżeńskie. Sześć par małżeńskich w różnym wieku i z różnym stażem małżeńskim przyjechało, by zgłębić temat: „I ślubuję ci wierność…” Ks. K. Rusznica i ks. Ł. Tama  przez sprawowanie Eucharystii, sakrament pokuty, rozmowy duchowe, konferencje i homilie głosili słowo Boże do uczestników. W obecności Jezusa i Maryi otwierały się nasze serca na Bożą wierność i miłość, a także na miłość i wierność wobec współmałżonka. Odnowiliśmy nasze przyrzeczenia małżeńskie patrząc  na siebie jak wtedy…,  w dniu ślubu. Odkrywcze było to, że rekolekcje w tak małej grupie mają sens i, że warto raz w roku dać sobie taki czas. 

 

Z homilii 

Tak jak kiedyś, Jezus uzdrawiał, czynił cuda, tak również dziś  działa w naszej rodzinie, środowisku, pracy i jest w historii naszego życia. Boża obecność i Boża miłość jest znakiem Jego wierności. Jezus dziś pyta nas, jak chcemy rozwiązać problem z którym przyjechaliśmy. On nie daje gwarancji jak ubezpieczyciel, On daje coś więcej, swoją wierność, chce byśmy  Mu ufali. Bóg nigdy nie cofnął swojego słowa, pomimo naszej grzeszności, naszych odejść, On jest wierny.  Chce darzyć nas pasją życia, chce, by nam się chciało wstawać każdego dnia i pragnie nam codziennie błogosławić. On dziś też działa w naszym życiu, ma dla nas plan na szczęśliwe małżeństwo i rodzinę.

 

Z konferencji
 „ Przylgnij całkowicie do Boga i bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą, prostuj swe drogi i Jemu zaufaj” Syr (2, 1-6)
Bóg jest wierny, człowiek może być niewierny. Wierność Boża to niezmienność Jego miłości. Ojciec syna marnotrawnego kochał go przed wyjściem, w czasie opuszczenia rodzinnego domu i po powrocie. To miłość zabraniała udzielać wsparcia synowi. Bóg oczekuje i od nas takiej stałej miłości, jeśli odwracamy się od niej to skazujemy się na cierpienie. Syn marnotrawny szukał szczęścia i nie znalazł go. Bóg chce, aby człowiek był Mu wierny, aby kochał Go. My mamy pomysły na swoje życie, a Pan Bóg ma swój plan dla nas.
Skoro tu jesteśmy razem, to znaczy, że to ta osoba ( współmałżonek) jest dla mnie. Św. Paweł: „ Raz wybrawszy ciągle wybierać muszę”. Każdego dnia mamy ten wybór potwierdzać. Nikt nam nie obiecywał, że nasza miłość będzie łatwą drogą. Czasem mąż/żona może być krzyżem. Sakramentalne „tak” zostało
wypowiedziane przed Bogiem, On jest tego świadkiem. Dziś Jezus mówi do nas: „ To Ja jestem, nie bójcie się”. Bycie żoną, matką, mężem, ojcem, to służba. Czasem to trudna służba. W tej służbie, miłości i wierności mamy naśladować Boga.
Wierność, którą ślubujemy ma 3 poziomy:

  1. Wierność fizyczna

  2. Wierność psychiczna

  3. Wierność duchowa

Wierność fizyczna polega na tym, że małżonkowie wszystkie gesty seksualne wymieniają między sobą. Zdradą jest nie tylko akt seksualny, ale i inne formy miłości okazywane nie współmałżonkowi.
Wierność psychiczna dotyczy flirtów, pornografii, myślenia „Co by było gdybym był z inną…”
Wierność duchowa to ta która mówi, że nikt poza Bogiem nie będzie osobą ważniejszą od współmałżonka: „Staną się jednym ciałem…”.To nie tylko dotyczy aktów seksualnych, to również wspólne myślenie, planowanie… , nie będą oddawać serca innej osobie niż współmałżonkowi, np. rodzicom… Można zdradzać dla przyjaciela, dla osoby, której pomagamy. Grzechy przeciwko wierności to nie tylko grzechy przeciwko czystości, ale też przeciwko sprawiedliwości, bo nie dajemy tej osobie tego co jej się należy. Niewierność małżeńska często zaczyna się od niewierności Panu Bogu.
Grzechy przeciw czystości małżeńskiej: rozwiązłość, antykoncepcja, masturbacja, nierząd, cudzołóstwo, prostytucja, gwałt, akty homoseksualne, a
także rozmowy, a nawet spojrzenia zabarwione erotycznie.

Na zakończenie

„ Pokój wam”( Łk 24,35 ), dziś Jezus do nas adresuje te słowa. Jezus przyszedł do pierwszego, rodzącego się kościoła i chce być w jego centrum.
Odnowa małżeństwa też zaczyna się od Jezusa. On przychodzi i chce być w centrum naszego życia. Trzeba zobaczyć co jest najważniejsze. W życiu może być tak, że wszyscy wiedzą o naszych sprawach, tylko nie Jezus, nie Maryja. Czy powiedziałeś Jezusowi o swoich trudnych sprawach i problemach? „Dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach” pyta nas teraz Jezus. I odpowiada:
„ Dotknijcie Mnie i przekonajcie się”. Dotykaliśmy Jezusa w Eucharystii, sakramencie pokuty, modlitwie, rozmowach. Niech to się nie kończy, niech trwa dalej w waszym życiu.
Spotkania w grupach, filmy: „Przez śmiech do lepszego małżeństwa” i „I nie opuszczę cię"
zabawy integracyjne i godzina świadectw to czas pozwalający zobaczyć dobre i złe strony naszych małżeństw, to czas prawdy o tym co zrobiliśmy z naszym małżeństwem, to też czas na odnowę i wspólne postanowienia. Wdzięczni Panu Bogu, kapłanom prowadzącym, animatorom: Gosi i Andrzejowi za dar tych rekolekcji, dziękowaliśmy sobie nawzajem, że ten czas łaski był nam dany.


30704976_10215904315018964_2786787150597718016_n


Składam serdeczne podziękowanie wszystkim, którzy zaangażowali się w zoorganizowanie pielgrzymki. Bóg zapłać za wsparcie i pomoc, bez waszego "tu i teraz" nie udałoby się. 

ks. Krzysztof Rusznica



XXI. Ogólnopolska Pielgrzymka RRN na Jasną Górę


Zapraszamy do przeczytania relacji z pielgrzymki, która znajduje się na ogólnopolskiej stronie ruchu.

http://rrn.info.pl/component/content/article/3-ogolne/1484-10-iv-2018-relacja-z-xxi-ogolnopolskiej-pielgrzymki-rrn-na-jasna-gore.html

30516195_610373315971837_2268631099028537344_n
 
30441838_610373919305110_3513895714759376896_n

30440990_610377672638068_704424801762017280_n

30516145_610377109304791_7462065614450851840_n



Alleluja 


zmartwychwstanie


Niech spotkanie ze Zmartwychwstałym przywróci Wam nadzieję na zwycięstwo nad grzechem, słabością i śmiercią, napełni nadzieją na życie wieczne, obdarzy pokojem, spotęguje miłość do Boga i bliźniego. Radosnego Alleluja - kapłanom, wszystkim członkom i sympatykom RRN składa 
ks. Krzysztof

DIECEZJALNY DZIEŃ SKUPIENIA W BIEŹDZIEDZY
10 III 2018r.


Jak rozpoznać wolę Bożą na co dzień?

Kilka myśli z konferencji:
Wolę Ojca doskonale wypełnił Jezus Chrystus. Całe Jego życie jest wypełnieniem woli Bożej. Jezus rozpoznawał wolę Ojca przede wszystkim na modlitwie, często w ciszy i odosobnieniu: na pustyni przez 40 dni, gdzie był kuszony przez szatana; w Ogrodzie Oliwnym, gdzie pocił się krwawo.
Najlepiej wolę Bożą z ludzi wypełniła Maryja. My jako Jej dzieci naśladując Ją, pełniąc Jej wolę będziemy doskonale wypełniać wolę Bożą. Warto w tym świętym czasie Wielkiego Postu szukać odpowiedzi: „Jaki jest sens mojego życia, po co żyję?”
W RRN jesteśmy zaproszeni, aby na co dzień wypełniać wolę Bożą. Pełnimy ją  na pewno, gdy
wypełniamy obowiązki stanu, zawodu. Pomocą jest modlitwa, której przykład dał nam Pan Jezus.
Dobrze jest codziennie być na Eucharystii, na którą zaprasza nas Jezus. Szczytem modlitwy jest Komunia święta, kiedy Bóg jednoczy się ze mną. Nie trzeba wtedy wiele mówić, wystarczy pozwolić, by Jezus przenikał nas i  przemieniał.
„Szczytem modlitwy jest Komunia św. We Mszy św. najważniejszym punktem nie jest konsekracja, ale Komunia św. Ona jest dostępna dla wszystkich bez wyjątku. Okres, kiedy Pan Jezus pozostaje w nas pod postaciami sakramentalnymi, jest najdroższym czasem w całym dniu… Trwa to przynajmniej kwadrans po przyjęciu Pana Jezusa. Dusza wówczas jest żywym tabernakulum, za mało tabernakulum, jest czymś więcej. Wtedy dusza Pana Jezusa jednoczy się z duszą naszą i Jego dusza staje się duszą naszej duszy”(św. Maksymilian Kolbe „Konferencje…”)
Korzystajmy też często z Komunii duchowej: „Pragnę cię mieć teraz Jezu w swoim sercu”. Kidy trudna sytuacja, kiedy nie wiem co zrobić, jak postąpić, łączmy się z Nim duchowo. Często też wzbudzajmy sobie akty strzeliste: „Jezu, dziękuję Ci, że Jesteś ze mną”…
Wolą Matki Bożej jest, abyśmy życiem się modlili, abyśmy codzienność przyjęli jako dar.
Z homilii:
My katolicy jesteśmy często postrzegani jako ponuracy, cierpiętnicy…, a trzeba byśmy byli pełni radości. Jesteśmy przecież zaproszeni do spotkania z kochającym Bogiem. Jako osoby wierzące podlegamy prawom biologicznym, doświadczamy konfliktów, porażek; rodzą się w nas różne emocje.
Dla wierzących źródłem radości jest żywa wiara w Boga. Trudności nie są przeszkodą w przeżywaniu radości. Serdeczna więź z Bogiem pozwala nam dostrzegać piękno świata i duchowe dary. Trzeba byśmy dostrzegali coś więcej niż,  np. tylko chorobę, cierpienie. Wdzięczność dojrzewa wraz z człowiekiem, stopniowo;  można jej uczyć się w każdym wieku, pomaga pokonywać uczucia negatywne; np. choroba może przyczynić się do zmiany życia. Wdzięczność przyczynia się do ugruntowania dobra w naszym życiu. Wtedy widzimy co w nas jest dobre i co dobre jest obok nas. Wdzięczny katolik wie, że nie wszystko zależy od niego, żyje Eucharystią i wpływa na sposób postrzegania świata i siebie.
Dziękujemy RRN z Bieździedzy, szczególnie ks. proboszczowi Władysławowi, który przyjął całą diecezjalną wspólnotę bardzo serdecznie. Po adoracji NS, Eucharystii i grupach dzielenia spotkaliśmy się na Agape przy stole. Tak jak w rodzinie był czas na rozmowy, zapytania, ogłoszenia,  spotkanie ze sobą i kapłanami, którzy nam towarzyszyli: ks. Krzysztof, ks. Jan, ks. Szczepan –  neoprezbiter.


DIECEZJALNY DZIEŃ SKUPIENIA W WIŚNIOWEJ
24 II 2018


PUSTYNIA

Niektóre myśli z konferencji na podst. „Rozważań o wierze” T. Dajczera.
W symbolice biblijnej pustynia to etap drogi ku Bogu. Wszyscy wezwani do wiary muszą ten etap przejść. Przechodził ją Abraham, na pustyni zaczyna się historia Mojżesza, na nią też udał się Eliasz, przechodził ją również naród wybrany.
Pan Jezus  40 dni przebywał na pustyni: ”Wtedy Duch zaprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła” (Mt3,1). Wielki Post to  w jakimś sensie pustynia. Bóg wyprowadza człowieka na pustynię z miłości, bo pustynia to Boży dar.
Co dla nas może być pustynią?:
- każda trudna sytuacja
- trudności wynikające z relacji z drugim człowiekiem
-  choroba, osamotnienie
- oschłe stany duchowe
- ……………….
Pustynia może być człowiekowi narzucona przez Boga, ale może być również pustynia z wyboru. Może być też tak, że sam zapragniesz pustyni, w której będziesz szukał ciszy i obecności Pana. Na pustyni napotkasz Boga, który będzie ci towarzyszył tak jak towarzyszył Narodowi Wybranemu. Spotkasz na pewno na niej Przeciwnika – szatana, który będzie kusił i pokazywał bezsens twojej wiary, twojego zaufania.
Co dzieje się z nami na pustyni?:
-  poznajemy prawdę o sobie
- doświadczamy swojej bezradności, grzeszności, zatwardziałości
- zmieniamy się wewnętrznie.
Pan Jezus, który przeszedł pustynię, jakby ci mówił: ”Ja też przez czterdzieści dni byłem głodny i też było mi ciężko. Nigdy nie jesteś sam. Spróbuj wierzyć w Moją miłość”.
Jeżeli jesteś teraz na tego rodzaju pustyni, to trzeba, abyś był Bogu wdzięczny. Dziękuj Mu za te wszystkie pustynne sytuacje, bo w nich obecny jest Bóg i możesz się z Nim spotkać, możesz doświadczyć Jego interwencji. Na pustyni towarzyszy nam również Matka Boża, która zawsze towarzyszyła Panu Jezusowi. Ona patrzy na nas i czeka, abyśmy tak jak Ona powiedzieli Bogu „fiat”. Nasze pustynne ciemności prześwietlone są Jej obecnością. Ona chce cię poprowadzić i pokazać sens trudnych doświadczeń. „ Człowiek na pustyni zmienia się, staje się inny, ponieważ następuje tu polaryzacja postaw. Staje się więc albo lepszy, albo gorszy. Może stać się zbrodniarzem, ale może stać się świętym”( T. Dajczer)
NIGDY NIE JESTEŚ SAM.

Z homilii:
"Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”
(Mt5,48)
Msza Święta jest źródłem, szczytem i celem  życia chrześcijańskiego. Słowo Boże, które słyszymy ożywia naszą wiarę, pobudza do tego, by być blisko Boga, by się z Nim jednoczyć. Dzisiaj Bóg wzywa nas do świętości: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół  i módlcie się za tych, którzy was prześladują…”.
Abyśmy byli zdolni do takiej miłości musimy czerpać ze źródła – Eucharystii. Prośmy Ducha Świętego, aby napełniał nasze serca, byśmy z oczu nigdy nie stracili Jezusa Chrystusa.

Na wspólnej agape, po gorącym i słodkim posiłku uczestnicy pielgrzymki do Ziemi Świętej podzielili się przeżyciami i doświadczeniem Jezusa i Maryi na ich ojczystej ziemi.



DIECEZJALNY DZIEŃ SKUPIENIA W RZESZOWIE
14 I 2018


Spotkanie opłatkowe

Centralnym punktem spotkania była Eucharystia pod przewodnictwem Jego Ekscelencji Ks. Bpa Jana Wątroby. Razem z Ks. bp Mszę św. sprawowali: ks. proboszcz Grzegorz Kałdowski, ks. R. Deręgowski,  moderator ks. K. Rusznica, ks. P. Sala, ks. Ł. Tama, ks. Sz. Wiśniewski.. Obecny był też ks. Jan Ochał.

W kazaniu Ks. bp mówił:  Dzisiejsze czytanie, to nowa, po Epifanii karta objawienia. Czyni to św. Jan. On wskazuje Mesjasza. On miał to właśnie jedno zadanie: objawić Pana. Mówi: " Oto Baranek Boży". Skojarzenie z barankiem, którego krew uratowała życie Izraelitom przed rzezią Heroda. Jan przekazuje - świadczy następnym uczniom. I my potrzebujemy człowieka, który sam poznawszy Boga, przekaże Go nam. Pytanie: " Czego szukacie?", to pytanie o motywację. Czego szukasz w tym rozpoczynającym się roku? Czego,  przychodząc dziś do świątyni? Co jest dla nas priorytetem ? Dzisiejsza Ewangelia, to Ewangelia Powołania. To Ewangelia skierowana do wszystkich! To Kościół wskazuje tę drogę. W Kościele podstawową - prorocką rolę, wypełnia rodzina! Te zadania już wypełnili nasi rodzice. Wcześniej, to byli apostołowie, dziś - podziękujmy modlitwą naszym rodzicom . To od nich zależała nasza przyszłość. Od nas zależy przyszłość naszych dzieci. I tak, jak Heli uczył Samuela - Pan czeka na naszą odpowiedź: "Oto idę Panie pełnić Twoją wolę! ", ” Mów Panie, bo sługa Twój słucha!" Oto ja dziś także idę, bo chcę być Ci posłuszny Panie...Amen!

Po uroczystej Eucharystii spotkaliśmy się przy stole. Po modlitwie, łamiąc się opłatkiem składaliśmy sobie wzajemnie życzenia noworoczne. Wspólny śpiew kolęd przy akompaniamencie Justyny i Marzeny sprawił, że czuliśmy się w obecności bpa – naszego Pasterza cząstką Kościoła i jedną dużą rodziną.





unnamed


Wtedy jest Boże Narodzenie

 

Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata 
i wyciągasz do niego ręce, 
jest Boże Narodzenie.

Zawsze, kiedy milkniesz, aby wysłuchać, 
jest Boże Narodzenie.

Zawsze, kiedy rezygnujesz z zasad, 
które jak żelazna obręcz uciskają ludzi
w ich samotności, 
jest Boże Narodzenie.

Zawsze, kiedy dajesz odrobinę nadziei "więźniom", 
tym, którzy są przytłoczeni ciężarem fizycznego,
moralnego i duchowego ubóstwa, 
jest Boże Narodzenie.

Zawsze, kiedy rozpoznajesz w pokorze,
jak bardzo znikome są twoje możliwości
i jak wielka jest twoja słabość, 
jest Boże Narodzenie.

Zawsze, ilekroć pozwolisz by Bóg
pokochał innych przez ciebie,

Zawsze wtedy, 
jest Boże Narodzenie.

Matka Teresa z Kalkuty
Błogosławionych i Radosnych, pełnych pokoju i miłości we wspólnotach RRN, rodzinach i parafiach życzy 
ks. Krzysztof

 



Adwentowy Dzień Skupienia
2 XII 2017


" Razem z Maryją oczekujemy na Zbawiciela"
 
Po raz kolejny w przeddzień Adwentu, przybyliśmy do Jasnogórskiej Matki, aby prosić o pomoc i opiekę w przeżywaniu radosnego czasu oczekiwania na przyjście Chrystusa. Było nas ok. 1 tys. osób z kilkunastu diecezji ( białostocka, gdańska, łomżyńska, warszawska…). Organizacją tego dnia zajęła się tym razem nasza diecezja rzeszowska. Zebraliśmy się w Kaplicy św. Józefa, gdzie ks. Krzysztof Rusznica - moderator tej wspólnoty, powitał wszystkich przybyłych uczestników. Następnie odmówiliśmy Różaniec, tajemnice światła. Moderator krajowy, ks. Dariusz Kowalczyk krótko wprowadził nas w modlitwę zawierzenia Miłosierdziu Bożemu za wstawiennictwem Matki Bożej (przygotowano specjalny folder). To piękna nowenna. W poszczególne dni,  rozważa się fragmenty przesłania Maryi z Guadalupe,  skierowane bezpośrednio do modlącego się nią: " Niech się nie trwoży serce twoje, mój mały, ukochany synu. Czy to nie Ja jestem twoim wybawieniem?..." Tak, jak w  nowennie do "MB. rozwiązującej węzły", i w tej modlitwie, Maryja może nam wybłagać wiele łask. Otrzymaliśmy tę modlitwę, aby z nią przeżywać Adwent. Moderator archidiecezji katowickiej - ks. Stefan Czermiński wygłosił konferencję. Możemy, mówił - być świątynią Boga, bądź szatana. Mamy jednak także pierwiastek niezniszczalny. Bóg prowadząc nas, zapala na drodze światła: to nabożeństwo do Maryi, Pismo św. i wspólnota. Maryja pilnuje, abyśmy nie wpadli w przepaść egocentryzmu i zwycięstwa " czynności własnej" w tej drodze. Jest pełna " przepastnej miłości" Boga, którą chce wypełnić " przepaść nędzy", jaką jest człowiek. Musimy jednak "odbić się od dna", odkryć tą naszą nędzę, by wpaść w ramiona Matki, w przepaść Jej miłości. Drugą przepaścią, jest "przepaść ufności".
O. Maksymilian Kolbe mówił Maryi, że do końca nie zna swej grzeszności. Mała Tereska "chciała" grzeszyć, bo to miało nauczyć ją bycia pokorną. Upadki grają taką rolę także w naszym życiu. Uczą pokory. Rzućmy się wtedy w " przepaść ufności". Prośmy, aby to Matka ufała za nas i rozeznawała za nas naszą nędzę.

 O godz. 10. 30 rozpoczęła się Eucharystia, pod przewodnictwem Biskupa Andrzeja Siemieniewskiego, Delegata KEP ds. RRN. Wygłosił on także homilię, opartą na powieści C. S. Lewisa, (autora słynnych "Opowieści z Narnii"), "Powrót pielgrzyma". Opowiada ona, mówił ks. bp -  
o poszukiwaniu Boga przez dwóch pielgrzymów. Idą oni jednak o własnych siłach. Napotykają przepaść nie do przebycia. To ludzka ograniczoność, grzeszność, nieudolność. Widzą żeńską Postać , to Matka Kościół. Ona schodzi z nimi do źródła. To głęboka przepaść otchłani wodnej. Musimy rzucić się w głęboką przepaść otchłani wodnej, wykonać "skok zaufania". Począwszy od Sakramentu Chrztu, którego echem jest Sakrament pokuty i nawrócenie. Pielgrzymi zdecydowali się skoczyć w pełnię mocy Bożego miłosierdzia. Zobaczyli ośnieżone górskie szczyty. To akty uwielbienia. W rodzinie RRN mamy dostęp do wielbienia Ojca, tak, jak to działo się w Nazarecie. Cztery adwentowe świece jak 4 przepaści życia duchowego, niech będą naszym zadaniem. Niech zapala się blask naszej grzeszności, niedoskonałości, niech je rozjaśnia Maryja.

 Ponownie, w Kaplicy św. Józefa. Ks. Dariusz wygłosił konferencję o kolejnych 2 przepaściach: wdzięczności i odkupienia. Naszym celem są ośnieżone szczyty. Św. Tereska od Dzieciątka Jezus pragnęła, by " Boski Orzeł zaniósł ją w ramionach ku słońcu". My korzystajmy, mówił - jak najczęściej z porady duchowej spowiednika, Sakramentu Pokuty i Eucharystii. Maryja przynosi radość św. Elżbiecie. Tą niewidzialną okiem ludzkim radość, przynosi tylko Duch Święty, którego Matka Boża jest Przybytkiem. Mimo naszej grzeszności, Ona widzi nasze dusze, oczyszczone Krwią Jezusa. Jak glina poddana rękom garncarza, nasze serca mają być poddane formowaniu przez Ducha. Działa on wewnętrznie ( poprzez natchnienia), lub zewnętrznie ( przez ludzi, najczęściej spowiednika).  Jeśli On nas woła, trzeba za Nim pójść natychmiast. Musimy zanurzyć się w przepaści Odkupienia. Zaprzeć się własnej woli, stać się  "żebrakiem": nie mam nic, ale potrzebuję Cię Panie, bo sam z siebie nic nie mogę. Tylko wtedy działa Duch Maryi. Ale działa w wolności, kiedy ja zdecyduję, że chcę, aby Maryja pomagała mi poprzez rady kierownika duchowego. Czasem także w kazaniu dostajemy znak, dzięki któremu poznajemy, że możemy zaufać człowiekowi, bo przez niego- do nas przemawia Duch Św. To także nasze "posłuszeństwo wiary".


 Po konferencji adorowaliśmy Jezusa w  Najświętszym  Sakramencie koronką do Bożego Miłosierdzia i śpiewem. Zakończyły dzieci przynosząc zapalone lampiony i śpiewając piosenki.

Animatorzy diecezjalni: Janina i Ryszard Luberowie z Gosię Osiką (Bieździedza) i Gosią Dec (Kolbuszowa) wzięli udział w audycji radia Jasna Góra, na temat pielgrzymki „ Razem z Maryją oczekujemy na Odkupiciela”
Około 16.15 nastąpiło podziękowanie i rozesłanie.
Bogu niech będą dzięki!


DSC_5738

DSC_5694

DSC_5721

DSC_5751

DSC_5681DSC_5768

FOT3BC3

DIECEZJALNY DZIEŃ SKUPIENIA W LUTCZY
18.11.2017r.

MARYJA WYPEŁNIONA ŚWIĘTOŚCIĄ BOGA

Wspólnoty parafialne spotkały się na Dniu Skupienia w Szkole Podstawowej im. Świętej Rodziny w Lutczy. Przywitała nas Niepokalana w pięknej figurze mająca swoje miejsce w holu szkolnym. Zwieńczeniem konferencji, grup dzielenia i agape była Eucharystia sprawowana przez ks. Jana Ochała, ks. Krzysztofa Rusznicę i ks. Artura Ziąbra w pięknie odrestaurowanej, zabytkowej – drewnianej,  Świątyni pw.  Wniebowzięcia NMP w Lutczy. Główny celebrans, ks. Jan mówił już na wstępie, że jak z ruin kościoła powstała piękna Świątynia, tak z ruiny naszej duszy Maryja może uczynić coś pięknego.

Oto niektóre myśli z konferencji:  (ks. Piotr Sala)
Dom Nazaretański uczy nas miłości, milczenia, pracowitości i radości. Maryja i Józef tworzyli właściwe warunki do atmosfery rodzinnej.
Kiedy zaginął 12-letni Jezus, szukając Go przeżyli traumę. Człowiek, który zagubi Boga też może przeżyć traumę. Błogosławiona Karolina, patronka dnia dzisiejszego, a także patronka naszej diecezji uczy nas jak pozostawać
w bliskości Boga, jak czerpać siłę z Eucharystii i modlitwy.
Już na początku Mszy św., w czasie aktu pokuty, warto zobaczyć, czy nie mamy żadnych „bałwanów”. Warto się do nich przyznać i stanąć w prawdzie.
W czasie konsekracji, kiedy jest cisza, trzeba pokonać pokusę zajęcia się sobą i innymi, a skupić swoją uwagę na  Bogu. Maryja chce z nami uczestniczyć w Eucharystii, chce być z nami pod wrażeniem Boga. Każdy z nas jest obiektem zainteresowania Pana Boga, każdy jest skarbem, w który Bóg wpatruje się dzień i noc. Szatan chce nas zniechęcić, doprowadzić do apatii. Wtedy kiedy nie chce się nam nawet chcieć, nie zniechęcajmy się, powiedzmy szatanowi NIE. Jeżeli my będziemy pokusom mówić NIE, będziemy spokojni i nasze dzieci też.

Z homilii:  (ks. Leszek Bachta)
Dzisiejsza Ewangelia zachęca nas do wytrwałej modlitwy. Wspólnota może nas  umacniać w modlitwie.  Kiedy czujemy się zmęczeni duchowo, kiedy brakuje nam sił, wsparciem staje się wspólnota. Ręce Jezusa przybite do Krzyża są wciąż wzniesione ku górze i nie słabną (jak ręce Mojżesza). Przekonują nas o nieustannym wstawiennictwie Jezusa za nami. Warto pamiętać, że mamy Jezusa – Orędownika, który wstawia się za nami
i w naszych sprawach do Boga. Wszystko, więc od nas zależy, czy będziemy z tego orędownictwa korzystać.
2

1

3

4
 



OGÓLNOPOLSKI DZIEŃ SKUPIENIA DLA ANIMATORÓW DIECEZJALNYCH
W SKARŻYSKU KAMIENNEJ
11-12 LISTOPADA 2017r.


Świętokrzyskie sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej w Skarżysku-Kamiennej istnieje od 1989 r. Jest niemal wierną kopią Ostrej Bramy w Wilnie. W ołtarzu kaplicy znajduje się kopia obrazu Matki Bożej Ostrobramskiej. W roku 1997 Matka Boża Ostrobramska została ogłoszona Patronką Skarżyska. Koronacji obrazu dokonał 2 lipca 2005 r. kard. Henryk Gulbinowicz. 7 stycznia 2014 roku dekretem papieża Franciszka sanktuarium otrzymało tytuł bazyliki mniejszej.

Centralnym punktem skupienia animatorów była Eucharystia w kaplicy Matki Bożej Miłosierdzia sprawowana przez Moderatora Krajowego RRN, ks. Dariusza Kowalczyka oraz ks. Adama Żmudę z RRN diecezji radomskiej. Po Mszy św. miała miejsce modlitwa zawierzenia przed obrazem Matki Bożej Miłosierdzia.

Kilka myśli z konferencji:

Przepaść grzeszności i przepaść ufności – Ks. Adam Żmuda

Św. Jan pod Krzyżem był zdruzgotany, zmiażdżony tym co się stało, wydawało mu się, że wszystko się skończyło. Miał poczucie, że zawiódł Jezusa. 
Co zrobić, żeby przyjąć postawę uznania grzeszności i bezradności? – wyznać winę, wyrazić skruchę, cierpliwie dźwigać krzyż.
Co można zrobić z grzesznością, którą się widzi? – zawierzyć miłosierdziu albo: iść w zaparte (nie uznając swojej winy, tłumacząc się, racjonalizując), swoją winę przenieść na kogoś innego, wyprzeć poczucie winy ze świadomości.
Łotr na krzyżu uznał swoją winę i słuszność kary, wyraził skruchę i zaufał Jezusowi a także cierpliwie znosił swój krzyż. Chrześcijaństwo jest jedyną religią, w której nie ma samozbawienia. To Jezus nas zbawia dzięki swojej Krwi. Pan Bóg proponuje nam odpokutowanie win tu na ziemi przez przyjęcie trudów każdego dnia. Zamiast szukać nadzwyczajnych wyrzeczeń trzeba zgodzić się na to, co jest nam dane tu i teraz: upokorzenie, ośmieszenie czy inne drobne niedogodności.

Przepaść wdzięczności i przepaść odkupienia (kenozy) – ks. Dariusz Kowalczyk

Z wdzięcznością nie czekajmy aż wydarzy się cud. W naszym Ruchu z góry dziękujemy za to, co uczyni Pan Bóg. Nasze dziękowanie wynika z wiary, że On daje to, co najlepsze. Prosimy Maryję, żeby Ona
w nas dziękowała: „Maryjo, dziękuj we mnie”.
Skąd zaczerpnąć ufności, kiedy widzimy nasze grzechy, kiedy poczucie rozpaczy i bezradności jest silniejsze od nas? Najgorszy jest w takiej chwili podszept złego ducha: „Już nic z ciebie nie będzie, jesteś skończony”. Wówczas człowiek potrzebuje dowodu miłości, a Jezus tę Miłość daje w Eucharystii. Eucharystia jest źródłem ufności. Jezus oddaje swoje życie za nas, na nowo czyni nas dziećmi Bożymi.

Być narzędziem Miłosierdzia Bożego – ks. Bernard Kasprzycki

Razem z Maryją możemy być narzędziami Bożego Miłosierdzia dla naszych najbliższych i dla świata. 
Nasza ewangelizacja będzie skuteczna, gdy uznamy, że sami potrzebujemy nawrócenia, bo ciągle nie jesteśmy lepsi od tych, których uważamy za gorszych. Idziemy z Bożym miłosierdziem, bo sami doświadczyliśmy go pierwsi. 
Odnawiając zawierzenie Maryi „Aktem oddania” ufamy, że będziemy trwać w komunii życia z Matką Bożą, że Ona sama będzie żyła w nas i przez nas, a przez Nią Chrystus.

 

DIECEZJALNA PIELGRZYMKA DO SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ W DĘBOWCU
21.10.2017r.

Zapraszamy na relację umieszczoną na stronie kolbuszowskiej Kolegiaty.


http://kolegiata.kolbuszowa.pl/wydarzenia-inauguracja-rodzin-nazaretanskich-w-debowcu/



INAUGURACJA ROKU FORMACYJNEGO RRN
GIETRZWAŁD – 30.09.2017r.


"U stóp Matki Bożej Gietrzwałdzkiej - Ja zawsze będę z wami"

Jan Paweł II w Fatimie powiedział: " Macierzyństwo Maryi, objawia się w szczególny sposób
w Sanktuariach Maryjnych. Tu musimy pozwolić, aby każdy z nas osobiście spotkał Matkę Bożą" Niech to będzie nasze przesłanie.

Maryja w swoich objawieniach, także i tu, w Gietrzwałdzie prosi o różaniec i pokutę.
Za tydzień wzdłuż granic naszego kraju odbędzie się szczególne nabożeństwo „Różaniec do Granic”.
To znak. Modlitwa, która ma nas bronić. Różaniec pozwala nam stać w obecności Maryi.


8 września odbyło się oddanie Polski Niepokalanemu Sercu Maryi. My też chcemy oddać Jej samych siebie. Kardynał Stefan Wyszyński wspominał o św. Maksymilianie Marii Kolbe.
W początkach istnienia Ruchu Rodzin Nazaretańskich, to właśnie jego słowa były inspiracją dla jego działania. Kardynał oddawał Polskę właśnie na wzór św. Maksymiliana. Jeszcze jednym świadkiem tego, czym jest obecność Maryi pośród nas, jest św. Ludwik Maria Grignion de Montfort: "Kto odda się Maryi, Ona odda sie całkowicie jemu." Św. Maksymilian: "Ona jest wśród nas, przenika tajniki naszych serc
i dusz." Trzeba, abyśmy mogli doświadczyć tego przez wiarę. Tak, jak dzieci w Gietrzwałdzie rozmawiały
z Matką Bożą, tak i my możemy z Nią rozmawiać. Odwiedziny Maryi, odbywają się do dziś i to częściej, niż się tego spodziewamy. Trzeba tylko oddać się Jej bez granic.

„Różaniec do Granic”, ma bronić Polski przed złem, ale też dobro tej modlitwy ma popłynąć na zewnątrz!
I znów nasz ideał - promieniować na zewnątrz modlitwą! Tym, co otrzymujemy! Jak? Św. Ludwik Grignion de Montfort  w "Traktacie o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" napisał: „Trzeba we wszystkim być posłusznym Maryi dziewicy, Jej Duchowi, którym jest Duch Św.”
Obcowanie z Nią, nie polega na stałym zajęciu Nią myśli, ale na woli, aby Ona mogła nami kierować. Jeśli nasze serce będzie wolne, Ona będzie mogła nami kierować.
I znowu św. Maksymilian: "Mamy stać się narzędziem Maryi. Jak pędzel, czy dłuto w rękach artysty. I to już nie my, lecz Ona będzie naszą Ręką i Mistrzynią.”
Ona nieustannie pyta: Czy chcesz stać się narzędziem w Moim ręku? Trzeba nam "zarażać" Matką Bożą. Doprowadźmy do tego, aby Ona działała w każdym sercu!


  Matka w Gietrzwałdzie mówi tez o pokucie. Prawdziwe zło jest w nas, w środku. Żyjemy tak, jakby Maryi w naszym życiu nie było. Często nasza wola, jest najważniejsza. To jest "czynność własna". Im mniej polegamy na własnym rozumie, tym bardziej stajemy się narzędziem w rękach Maryi. Nasza pokuta, to pokuta serca, woli i umysłu. Obrońmy własne serca, aby obronić Polskę. Nie myślmy "po ludzku", odepchnijmy nasze przywiązania, "bożki". Po to tu jesteśmy,  Ona jest zawsze z nami, nawet, (a może szczególnie) w naszych słabościach. Niepokalana, jak mówił św. Maksymilian, jest Uosobieniem Miłosierdzia Serca Jezusowego.
Nigdy nie wolno nam wątpić w Jej miłość, ale też nie możemy wyjechać stąd takimi, jakimi tu przybyliśmy...
 
Pan Bóg chce mieć swoją rodzinę. Przyszedł na świat w rodzinie, chciał mieć swój dom
i najbliższych wokół siebie. Dziś Pan Bóg zaprasza RRN  do Rodziny Nazaretańskiej i oczekuje, że będziemy się tą Dobrą Nowiną dzielić z innymi. Maryja zaprasza nas do domowego zwyczaju, tradycji mówiąc dziś do nas, tu z Gietrzwałdu: ”‘Odmawiajcie codziennie Różaniec”.
Wiele osób chce przeżywać wydarzenie „Różaniec do Granic” – to echo z Gietrzwałdu. „Różaniec do Granic” ma dwie odsłony. Jedna, do wnętrza, aby Wola Boża wypełniła się w życiu narodu
i społeczeństwa. Druga, to modlitwa za narody sąsiedzkie: bliższe i dalsze, za całą Europę. To modlitwa
o spełnienie Bożego planu wobec Europy.

Niech przez cały rok w RRN spełnia się obietnica „Jesteśmy domownikami Boga”
 
W drodze powrotnej losowaliśmy słowa Matki Bożej przekazane w 1877r. Justynie Szafryńskiej
i Barbarze Samulowskiej. Dziś stały się przesłaniem dla każdego z nas:

Proszę, abyście uczestniczyli we Mszy św., a później odmawiali różaniec.
 Msza św. jest ważniejsza niż różaniec!
Idźcie do swoich kapłanów, taką rzecz należy wyjaśniać na spowiedzi!
Słuchajcie księdza w konfesjonale.
Jeśli ludzie będą się lepiej modlić, wszystko obróci się na dobro.
 Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec.
Odmawiajcie gorliwie różaniec.
Nie smućcie się, bo Ja będę zawsze przy was.
Niech chorzy odmawiają różaniec.
Jeśli ludzie będą gorliwie się modlić, wówczas Kościół nie będzie prześladowany.
Odmawiajcie Różaniec! 
Łaski wyproszone przez modlitwę różańcową będą dla was zbawienne. 
  Łaski wyproszone przez modlitwę różańcową doprowadzą was do szczęścia wiecznego w niebie.


22290956_10214270193526948_38690915_o

22323611_10214270193486947_784887085_o


Narodowy Kongres Trzeźwości

KU TRZEŹWOŚCI NARODU

W dniach 21 – 24.09.2017r. odbył się Narodowy Kongres Trzeźwości na UKSW w Warszawie pod przewodnictwem bp Tadeusza Bronakowskiego, Przewodniczącego Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości. W sobotę, tj. 23.09. uczestniczyliśmy jako przedstawiciele Ruchów: Domowego Kościoła, Focolari i Ruchu Rodzin Nazaretańskich , razem z p. Krystyną Kołodziej – Przewodniczącą Rady Ruchów Diecezji Rzeszowskiej i opiekunami: ks. Grzegorzem Kotem – Diecezjalnym Duszpasterzem Trzeźwości
i ks. Tomaszem. Ten dzień poświęcony był rodzinie i Kościołowi w służbie trzeźwości Narodu. Centralnym punktem obrad była Eucharystia pod przewodnictwem abp Henryka Hosera, który w homilii zwrócił uwagę na trzy cechy wyróżniające rodzinę chrześcijańską: trzeźwość, czujność i modlitwę. „Nie ma modlitwy bez trzeźwości” – mówił, a „trzeźwość  to wolność od uzależnień”.

 Po powitaniu wszystkich delegatów przez bp T. Bronakowskiego i odśpiewaniu hymnu kongresowego, głos zabrało wielu znakomitych gości. Uświadomiliśmy sobie jak wielkie znaczenie ma rodzina i Kościół
w wychowaniu do trzeźwości, a jednocześnie zdaliśmy sobie sprawę z ważności tego problemu w naszych rodzinach i Ojczyźnie.

„Rodzina chrześcijańska to jedyna skuteczna terapia w walce z uzależnieniami”, „Nie piję, bo kocham”, „Przez abstynencję wielu do trzeźwości wszystkich”, „Nie piję nie tylko w ciąży, ale w całym okresie rozrodczym” – to tylko niektóre z ważnych treści kongresu.

Każdy z nas mógł podzielić się pomysłem ”Co może zrobić w sprawie trzeźwości już teraz”
 i  może jeszcze wnieść swoje spostrzeżenia do projektu „Narodowy Program Trzeźwości”,który otrzymaliśmy w pakiecie kongresowym. Od tej chwili każdy z nas stał się ambasadorem trzeźwości
w swojej rodzinie, parafii i środowisku. Wszystkim udzieliła się atmosfera wzajemnej życzliwości i troski
o przyszłość naszej Ojczyzny.

Więcej szczegółowych informacji na
www.kongrestrzeźwości.pl

DSC06103

DSC06116


Inauguracja roku formacyjnego
Ruchu Rodzin Nazaretańskich

Sanktuarium Matki Bożej w Gietrzwałdzie
sobota, 30.IX.2017

Ja zawsze będę z wami
(Maryja do dzieci, 1877)

Plan

  • 10.00 – Przywitanie pielgrzymów. Prezentacja historii sanktuarium (bazylika)
  • 10.30 – Konferencja (Moderator Krajowy RRN, ks. Dariusz Kowalczyk)
     zajęcia dla dzieci
  • 11.20 – Różaniec 
  • 12.00 – Msza św. pod przewodnictwem abp. Józefa Górzyńskiego. Homilia bp. Andrzeja Siemieniewskiego (miejsce objawień - przed bazyliką)
    Włączenie się RRN w zawierzenie Polski Niepokalanemu Sercu Maryi
  • ok. 13.30 – Agapa
  • 14.45 – Wystawienie Najświętszego Sakramentu (bazylika) 
    (zajęcia dla dzieci w Domu Kultury do 15.45)
  • 15.00 – Koronka do Miłosierdzia Bożego.
    Adoracja
  • 15.45 – Adoracja prowadzona przez dzieci
  • 16.00 – Błogosławieństwo końcowe.
    Ogłoszenia





Niepokalana



JESTEM PRZY TOBIE
   
  REKOLEKCJE LETNIE RUCHU RODZIN NAZARETAŃSKICH
     DIECEZJI RZESZOWSKIEJ
     23. 07- 30. 07. 2017r. Rajskie


„Samemu do Niej się zbliżyć, do Niej się upodobnić,
pozwolić, by Ona opanowała nasze serce i całą naszą istotę,
by Ona żyła i działała w nas i przez nas,
by Ona miłowała Boga naszym sercem,
byśmy do Niej należeli bezgranicznie – oto nasz ideał.

Promieniować na otoczenie, zdobywać dla Niej dusze,
by przed Nią także serca bliźnich się otwarły,
by zakrólowała Ona w sercach wszystkich,
co są gdziekolwiek po świecie,
bez względu na różnicę ras, narodowości, języków
i także w sercach wszystkich, co będą kiedykolwiek
aż do skończenia świata – oto nasz ideał…
”Kto może zrozumieć – niech zrozumie”. ”

Św. Maksymilian Kolbe, Rycerz Niepokalanej 15 (1936), s.226

Prowadzący: ks. Krzysztof Rusznica, ks. Jan Ochał, ks. Rafał Majerski
Animatorzy: Danuta i Paweł Michno,
                        Magdalena i Wiesław Bednarz

 
 
 
 
 
 
Dzień I – 23.07.2017r   
KIM JEST MARYJA?

Dla każdego z nas, małego czy dużego, Kimś jest Maryja. Każdy z nas ma wyobrażenie Maryi.
Matka Boża była w pełni oddana Panu Bogu. Powiedziała „fiat”, bo kochała Boga, rozumiała, że nie może Bogu odmówić. Była Oblubienicą Boga, a potem stała się Matką Słowa. Nie miała żadnego znaczącego miejsca w społeczeństwie, Ona słuchała Jezusa, a wcześniej słuchała Boga. W Jej życiu nie było środków bogatych, tylko ubogie: modlitwa, kontemplacja, milczenie, życie ukryte, posłuszeństwo, ubóstwo, oddanie się Bogu . . .
Dziś trudno posłuchać męża, żony, dzieci, przełożonego… Maryja żyła swoim „fiat”, potrafiła przekreślić swoje plany, które wcześniej na pewno miała.
Każdy z nas powinien uczyć się właściwego odczytywania wydarzeń, jak Maryja. Jeżeli jesteś człowiekiem wiary to zakładaj, że będą w twoim życiu ciemności. Wiara nie usuwa ciemności, wręcz przeciwnie, zakłada je. W życiu Maryi były ciemności, ale Ona wtedy trwała przy swoim „fiat”.
Spróbuj odpowiedzieć sobie na pytania:
- Kim jest dla ciebie Maryja?
- Jak na Nią patrzę?
- Co w Niej dostrzegam?
- Czy widzę w Niej człowieka z krwi i kości?                                                                                      
 
 
 
Dzień II – 24.07.2017
 ROLA MATKI BOŻEJ W NASZYM ŻYCIU


Maryja to nasza Matka w porządku łaski, z postanowienia Bożego stała się dla nas Matką. Ona troszczy się o nas i będzie się troszczyć o nasze dzieci , aby doszły do Niebieskiej Ojczyzny.
Tak zaplanował Bóg, a Chrystus dał nam swoją Matkę podczas konania na krzyżu. Maryja o każde dziecko troszczy się w sposób indywidualny. Chce być naszą Matką w trudach życia: bycia żoną, matką, opieki i wychowania dzieci… Nie przestaje być Matką kiedy dźwigamy krzyż. Troszczy się o nas jak troszczyła się o Jezusa.
Maryja jest narzędziem , aby w nas rozwijała się przyjaźń z Bogiem, nieustannie się  troszczy o życie Boże w nas. Ona też odrzuca zło, które do nas się wdziera. Tak jak kształtowała Jezusa kształtuje nas. Zawsze kieruje do Chrystusa.
Pozwólmy, aby Maryja żyła w naszym życiu i odtwarzała w nas najpełniej Oblicze Tego, który jest Miłością. Kiedy my będziemy zjednoczeni z Nią, będziemy coraz bardziej upodabniać się do Jezusa i tak jak Ona przyjmować Wolę Bożą.
 
 
Dzień III – 25.07.2017
 WZIĄŁ JĄ DO SIEBIE. TOTUS TUUS – CAŁY  TWÓJ

„ Niewiasto, oto syn Twój Synu, oto Matka Twoja” (J 19,26-27)

Słowa te są testamentem Jezusa z Krzyża, to ostatnia Wola Jezusa nam zostawiona.
Kim jest Matka Boża dla mnie?, Jakie miejsce zajmuje w moim życiu i życiu moich najbliższych?
Czy wziąłem Ją do siebie?
Każdego z nas kocha Maryja taką samą miłością: niepowtarzalną i wyjątkową. Odpowiedzią na taką miłość jest ZAWIERZENIE siebie i najbliższych oraz życie na co dzień tym osobistym oddaniem się .
Papież Benedykt XVI mówi, że każdy akt oddania trzeba zinterioryzować, czyli uwewnętrznić, by nim żyć. Każdego dnia muszę sobie uświadamiać, że zawierzałem się Matce Bożej i ciągle muszę wchodzić w to zawierzenie. To w ten sposób wzrasta Kościół. Dzięki Twemu zawierzeniu wzrasta Kościół.
Rozpocznij i ty budowanie własnej wewnętrznej relacji z Maryją – takiej, jaka istnieje pomiędzy małym dzieckiem a kochającą matką. Wprowadź Ją w najbardziej intymne dziedziny swego życia. Chciej pozostawać słabym jak dziecko, którego własne możliwości są prawie żadne.
Trzeba włożyć osobisty wysiłek w życie zawierzeniem (asceza maryjna) i oddać Jej ( św. Ludwik Grignion de Montfort )
1. Nasze ciało ze wszystkimi jego zmysłami i członkami.
2. Naszą duszę ze wszystkimi jej władzami.
3.Nasze dobra zewnętrzne – majątek, który posiadamy i ten, który posiądziemy w przyszłości.
4.Nasze dobra wewnętrzne i duchowe, tzn. nasze zasługi, cnoty i dobre uczynki dawne, teraźniejsze i przyszłe; słowem, wszystko co posiadamy w porządku natury i łaski.
Ćwiczenia te można streścić w słowach: „ Spełniać wszystkie swe uczynki przez Maryję, z Maryją, w Maryi i dla Maryi, aby je spełniać  doskonalej przez Jezusa, z Jezusem, w Jezusie i dla Jezusa Chrystusa”
 

 
 
Dzień IV – 26.07.2017
CZYŻ NIE JESTEM PRZY TOBIE?


Pan Bóg powołuje nas do różnych funkcji. W tym wspiera nas Maryja. Ona w objawieniach: w Lourdes, Fatimie, Gietrzwałdzie wzywa do modlitwy różańcowej, nawrócenia i pokuty. Ten, kto ofiaruje swoje życie Maryi nigdy się nie rozczaruje.
„ Mój mały ukochany synu,
Niech się nie trwoży serce twoje,
Czyż nie jestem przy tobie Ja, twoja Matka?
Czy nie stoisz w moim cieniu?
Czyż nie jesteś ukryty w fałdach mego płaszcza
I w ramionach, które cię obejmują?
Czy to nie Ja jestem twoim wybawieniem?
Czyż potrzebujesz czegokolwiek innego?”
 
 
Spotkania z młodzieżą przebywającą na rekolekcjach prowadzili klerycy. Miłość Boża, modlitwa, grzech, wspólnota, Eucharystia to tematy konferencji i dzielenia się. Nie zabrakło też tematów nurtujących dzisiejszą młodzież. Młodzi ludzie słuchali, zadawali pytania, doświadczyli czym jest wspólnota. Zaangażowali się w oprawę liturgiczną Mszy św., prowadzili Drogę Krzyżową, opiekowali się młodszymi. Prowadzącym: Jakubowi Guni i Arkowi Królowi dziękujemy za podjęcie wyzwania i ufamy, że Wasz wysiłek i trud zostanie nagrodzony przez Pana.
 
 
Dzień V – 27.07.2017
 WEWNĘTRZNE POSŁUSZEŃSTWO MARYI

 
Maryja była otwarta na głos Boży, okazała Panu Bogu posłuszeństwo. Za zewnętrznym posłuszeństwem (fiat) szło wewnętrzne posłuszeństwo: w sercu i umyśle.
 Jak uczyć się posłuszeństwa na co dzień?
Św. Maksymilian radzi, aby każdy sprawdził ile razy dziennie zwraca się do Niepokalanej.
Trzy rady, aby nami kierował duch Maryi:
  1. Zanim cokolwiek postanowisz wyrzec się własnego ducha, własnego świata, własnej woli.
  2. Poddać się duchowi Maryi, aby on kierował nas wg Jej woli ( wyrzekam się siebie, oddaję się Tobie Matko moja najdroższa)
  3. Ponawiać ten sam akt oddania.
 
W dzisiejszy słoneczny dzień cała wspólnota wybrała się na wycieczkę. Najwięcej radości sprawił przejazd drezynami bieszczadzkimi. Dzieci i dorośli z uśmiechem na twarzach podziwiali piękne widoki z Uherc Mineralnych do Olszanicy. Spacerowaliśmy po Zaporze Solińskiej i zwiedziliśmy ją od środka. Poznaliśmy funkcjonowanie elektrowni szczytowo pompowej, którą jest właśnie Zapora Solińska.
Centralnym punktem dnia była Eucharystia w Ośrodku Caritas w Myczkowcach. U Matki Bożej Pięknej Miłości, nakarmieni Ciałem i Krwią Pana Jezusa byliśmy jak jedna rodzina. Mieliśmy też czas zwiedzić i podziwiać biblijne rośliny i zwierzęta.
 
Z homilii dla dzieci:
- Jezus nie jest podobny do bajkowych bohaterów jakich znacie, np. supermen, spaidermen... , którzy robią to czego inni nie potrafią. On, Jezus uczynił jeden znak – ZMARTWYCHWSTAŁ. Nie chciał tym zaskoczyć i pokazać co potrafi lecz wszystkim ludziom przyniósł ZBAWIENIE – otworzył drogę do NIEBA.
- Może nie wszystko macie, nie wszystko otrzymacie, a to dlatego, że to co chcecie nie wszystko jest wam potrzebne. Bóg wie co jest wam potrzebne.
- Izraelici należeli do Narodu Wybranego. Kiedy szli przez pustynię, byli głodni, brakowało im chleba i mięsa. Pan Bóg każdego dnia zsyłał im mannę z nieba i przepiórki. Prowadził ich i troszczył się o nich. Nas też chce prowadzić, karmić i przyodziewać.
- Codziennie na rekolekcjach mamy słowo Boże. Dziś Pan Bóg pyta czy wydamy plon 30-krotny, 60- krotny czy 100- krotny?
 
Łucja, Franek i Hiacynta, pracowite, proste dzieci
Otrzymały znak z Nieba, zobaczyły Pannę  Świętą
O jak piękna Jesteś Pani, w białej szacie, w blasku złota
Pytasz czy chcę ofiarować,  swoje życie Panu Bogu
      Boże mój wierzę w Ciebie, wielbię, ufam, kocham Cię
      Błagam przebacz ludziom, którzy grzechem obrażają Cię ( piosenka rekolekcyjna )
 
Codziennie dzieci rano są zaproszone do modlitwy i rozważania, a wieczorem do rachunku sumienia. W ciągu dnia spotykają się z animatorami, którzy wprowadzają je w wydarzenia, które zdarzyły się w Fatimie sto lat temu. Poznają życie małych pastuszków z Fatimy: Łucji, Franciszka i Hiacynty, bliskich im ze względu na wiek. Podczas tych rekolekcji Pan Bóg zaprasza dzieci na drogę przyjaźni z Maryją, która jest naszą Matką i przyjęcia przesłania od dzieci z Fatimy. Franciszek, Łucja i Hiacynta proszą dzieci szczególnie o modlitwę za nawrócenie grzeszników.
Ojcze w niebie, modlę się do Ciebie
Ręce składam, słowa wypowiadam
Ty mnie słuchasz, ja to wiem
Zawsze będę kochać Cię.


 
Dzień VI – 28.07.2017
WEJRZAŁ NA UNIŻENIE SŁUŻEBNICY SWOJEJ


Bóg dał nam Matkę swojego Syna, aby była dla nas Matką. Każdego dnia powinniśmy Jej bezgranicznie ufać, bo wtedy Ona będzie za nas bezgranicznie ufać Panu Bogu. W RRN jest ogromna łaska dana nam, żeby pozwolić Matce Bożej żyć naszym życiem, żeby nie bać się Jej swego życia ofiarować.
Dajmy się Maryi prowadzić tak jak Ona dała się prowadzić Bogu. Aby to uczynić, trzeba się wyrzec własnego patrzenia na świat i własnej wizji świętości. W rzeczywistości jest tak, że żyjemy naszym duchem, tak jakby wszystko zależało ode mnie i od mojego sposobu patrzenia na świat. Najważniejsze jest stanąć w prawdzie i przyznać się do takiej postawy. Wtedy Maryja będzie wzywać Ducha Bożego, abyśmy przylgnęli do Woli Bożej. Prośmy Ją, by Ona nasze życie układała, by w nas żyła i działała.
Dzisiaj cała wspólnota: dzieci, młodzież i dorośli wyruszyli Drogą Krzyżową. Prowadziła młodzież, a poszczególne grupy niosły Krzyż. Dzieci szły ze zrobionymi na spotkaniu krzyżami i niosły kamyki – symbole grzechów. Trud jaki trzeba było pokonać ( długa, kamienista droga; upał, małe dzieci…) sprawił, że jednoczyliśmy się w tym dniu (piątek) z męką i śmiercią Pana Jezusa na Krzyżu.


 
Dzień VII – 29.07. 2017
JA JESTEM TWOIM WYBAWIENIEM, JA MATKA MIŁOSIERDZIA


Matka Boża w Medjugorie pozwoliła dotykać ręką swojego płaszcza. W pewnym momencie „widzący” zaczęli krzyczeć: „nie dotykać, nie dotykać, bo płaszcz robi się czarny”.
Miłość Maryi nie cofa się nawet w obliczu zła, nie odchodzi, zostaje z nami. Taka miłość to” Miłość Miłosierna”. Św. Faustyna w Dzienniczku ukazuje Miłość Miłosierną jako największy przymiot Boga. Ta miłość objawia się w szczególny sposób przez Maryję w dziejach Kościoła. Św. Maksymilian mówi, że Niepokalana jest uosobieniem Miłosierdzia Bożego. Jeżeli komuś trudno zaufać Jezusowi, to On posyła mu Maryję.
Św. Juanowi Diego Matka Boża ukazała się na drodze , którą codziennie spieszył do Kościoła. Miał przyjść na spotkanie następnego dnia, ale zachorował jego wuj. Chciał jak najszybciej sprowadzić księdza do chorego, wybrał więc inną drogę, aby nie spotkać Maryi. Ku jego zdziwieniu, Maryja zachodzi mu drogę i z troską wypytuje co się stało. W odpowiedzi Juan Diego słyszy słowa: „ Mój mały ukochany synu…” Skruszony Indianin uznał swoją winę i upadł na kolana.
W RRN mówimy, że naszą nędzę trzeba zawierzyć Matce Bożej. Św. Faustyna usłyszała od Jezusa słowa: ”Córko, oddaj Mi swoją nędzę”. Dzięki zawierzeniu Juana Diego mamy największe Sanktuarium świata w Guadelupe, stamtąd rozlewają się wielkie łaski na cały świat. Matka Boża czeka na skruszonych, najgorszych, nie ma sytuacji beznadziejnych. Duch tego świata nieustannie wciska się w nasze życie, wykrada nam czas na swoje przywiązania, zachcianki, przyzwyczajenia…, które niweczą plan Boży, opóźniają Boże sprawy. Święci mówią, żeby wszystko zaczynać z Matką Bożą. Kiedy zbliżamy się do Maryi, Ona pozwala nam zrozumieć jak bardzo Jej potrzebujemy.



Lektura Duchowa RRN
„Rozważania o wierze” ks. Tadeusz Dajczer
Książka dla każdego zatroskanego o swoje życie wewnętrzne. Wzywa do świętości, wprowadza na drogę radykalizmu wiary.
„Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Matki Bożej” Ludwik Grignion de Montfort To ulubiona lektura Karola Wojtyły – św. Jana Pawła II, z którą w latach młodości nigdy się nie rozstawał. Ona, Maryja poprowadzi też ciebie.
 
„Akt oddania się Matce Bożej na wyłączną służbę Kościołowi”  Może ta lektura zachęci cię do osobistego oddania się Maryi.
„Akt oddania się Jezusowi Chrystusowi” Osobisty akt powierzenia Jezusowi swojego życia – poznaj tę lekturę.
„O naśladowaniu Chrystusa” Tomasz a Kempis
Wielu świętych wychowało się na tej lekturze, może pomoże ci jeszcze bardziej poznać Jezusa i przybliżyć się do Niego. Rozczytują się w niej duchowni i świeccy, wszystkim otwiera oczy na to co niewidzialne…
„Wybór pism”  ks. Jan Balicki Powtarzające się zdanie „Dobrze Panie, żeś mnie upokorzył…dobrze…” to niezwykła modlitwa autora, która uczy tego co w życiu wewnętrznym najważniejsze… pokory. Może być też naszą modlitwą.
„Dzieje duszy” Św. Teresa od Dzieciątka Jezus
Cudowny „pamiętnik” małej drogi św. Tereski o tym, co Jezus czynił w jej duszy. Przeczytasz ją jednym tchem. Może św. Tereska będzie też twoją patronką w drodze do nieba.
„Konferencje św. Maksymiliana Marii Kolbego”
Czytając poznasz Tą, której św. Maksymilian oddał całe swoje życie, dla której żył i pracował, dla której chciał zdobyć cały świat. Mówiono o nim „ Szaleniec Niepokalanej”
„Dzienniczek”  Św. Faustyna Nasz św. Jan Paweł II rozsławił św. Faustynę i jej orędzie Bożego Miłosierdzia na cały świat – poznaj je, a urzeknie twoją duszę. Znajdziesz w niej zachętę Jezusa do odmawiania koronki do Bożego Miłosierdzia, nowennę, a także poznasz drogę  Faustyny do świętości opowiedzianą przez nią samą. Przeczytasz „od deski do deski”.
„Wprowadzenie w umiejętność życia świętych”
A. Żychliński Praktyczne wskazówki wprowadzające do życia duchowego. "Na próżno żyje, kto nie usiłuje stać się prawdziwie świętym". Tymi słowami rozpoczyna się ta najbardziej rozpowszechniona książka.
„Filotea” Franciszek Salezy Droga do życia pobożnego. Książka św. Franciszka Salezego daje odpowiedź na pytanie, czym jest świętość chrześcijańska i jak ją osiągnąć
w codziennym życiu. Autor poucza jak się modlić, by nie dopuścić do oschłości w rozmowie z Bogiem, jak uczestniczyć we Mszy św., przeżywać częstą Komunię św…
„Żółty zeszyt”  Św. Teresa od Dzieciątka Jezus
Dzień za dniem, krok w krok przez ostatnie 4 miesiące życia poznajemy zbliżanie się św. Tereski do śmierci, która nie jest końcem, lecz początkiem.


17 czerwca 2017 roku – Centralne Uroczystości Trzydziestolecia Ruchu Rodzin Nazaretańskich w Kolbuszowej.



 
Czy przez trzydzieści lat istnienia Wspólnoty Ruchu Rodzin Nazaretańskich w naszej parafii, staliśmy się choć trochę narzędziami misji Chrystusa, pod przewodnictwem Maryi – Jego i naszej Matki?
Tego dnia, uroczystego, dla wszystkich nas świątecznego i wyjątkowego – staraliśmy się na to odpowiedzieć sobie, ale także i Matce naszej, Maryi…


Jubileusz rozpoczął uroczystą , koncelebrowaną Mszą świętą w Kościele p.w. św. Marka, na kolbuszowskim skansenie.
Homilię wygłosił  ks. Jan Ochał. Zaznaczył za Ewangelią, że strach Piotra idącego po wodzie do Chrystusa, to nic innego, jak obraz dzisiejszego człowieka, pokładającego nadzieję w swoich możliwościach, myślącego po ludzku. Piotr zwątpił w Chrystusa, dlatego tonie. Świat dzisiaj próbuje nam wmówić, że jesteśmy samowystarczalni. Kiedy zaczynamy tonąć, w trwodze zauważamy Chrystusa i krzyczymy do Boga ratuj! Może te próby naszej wiary, potrzebne są nam dzisiaj po to, abyśmy otworzyli swoje serca na Boga i to Jego uznali za wszechmocnego? Przecież faktem jest, że bez Niego nic nie możemy uczynić! Uczeń Jezusa, przeżywa próby wiary, ale też za sprawą Boga, kroczy po wodzie. Godność uczestnictwa we wspólnocie Ruchu Rodzin Nazaretańskich, nie chroni nas, od utraty wiary. My też mamy jej próby i nasza wiara jest słaba. Często liczymy na siebie, czy innych ludzi. Pokorny zaś szuka pomocy u Pana. W roku św. Brata Alberta, przypomnijmy sobie Jego sposób, na radzenie sobie z problemami. On w trudnych momentach życia padał na kolana. Kiedy i my będziemy częściej to robić, jarzmo będzie słodkie. Jeśli jestem smutny, niespokojny, schodzę z drogi świętości! Juan Diego uczy nas co robić w trudnych sytuacjach. Trzymać się jak On Matki Bożej. Pozwólmy nosić się Jej na rękach! W RRN nauczymy się  od Matki pełnienia woli Syna. Brat Albert dzielił się miłością z biednymi. Nasz ruch uczy dzielić się nią w rodzinie. Miejmy duchową więź z Matką! To nasza kochana pośredniczka łask wszelkich. 
Ksiądz Szczepan Wiśniewski udzielił prymicyjnego błogosławieństwa indywidualnego, najpierw wszystkim obecnym kapłanom, potem zaś uczestnikom Eucharystii. Dostaliśmy również pamiątkowe obrazki. To piękna niespodzianka i każdy z nas przeżywał to wydarzenie. Po zakończeniu Eucharystii, ks. Grzegorz zrobił pamiątkowe zdjęcie przed Kościołem.
W szkole obejrzeliśmy  prezentację multimedialną o historii naszej wspólnoty. Mimo, że pogoda nie rozpieszczała nas wcale, bo słońce chowało się co chwila za chmurami i padał przelotny deszcz, co razem dawało niezbyt wysoką temperaturę, jako gospodarze uśmiechem i białymi koszulkami wyróżniającymi nas wśród gości, staraliśmy się nadrobić jak najstaranniej te braki. Czy się udało, ocenią przyjezdni.
Przy muzyce Kapeli „Widelanie” świetnie bawiliśmy się.  Przygotowane przez Anetkę Tokarz  i Justynkę Fedus dzieci, odegrały przedstawienie. Zawierało krótkie wypowiedzi o świętych, ale zważywszy, że to w większości przedszkolacy, występ przed dużą publicznością  i śpiewanie piosenek, to spory wyczyn! Dzieci miały na sobie bardzo oryginalne stroje,  odzwierciedlające postacie świętych, których mieli przedstawiać. Byli tam: św. Maksymilian Kolbe,  św. Teresa od Dzieciątka Jezus, św. Jan Paweł II, św. Franciszek z Asyżu, św. Faustyna, św.Ojciec Pio, św.Jan od Krzyża, św. Juan Diego, św. Józef i NMP. Dzieci pięknie wypowiedziały swoje kwestie , odśpiewały piosenki i wcale nie widać było po nich aktorskiej tremy! Wszyscy zaś i rodzice i babcie i instruktorki i wszystkie ciocie i wujkowie- dumni byli z najmłodszych członków naszej wspólnoty.

Maryjo, prowadź nas w następne trzydziestolecie, pomóż w każdej chwili naszego życia pełnić wolę Twojego Syna, wzmocnij naszą wiarę w Jego łaskę i naucz nas, abyśmy pozwolili nosić się Tobie na rękach! Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec nasz za wszelkie dary, jakich udzielił nam w tym pięknym dniu! 
 


CENTRALNE UROCZYSTOŚCI JUBILEUSZOWE   17. 06. 2017r.
10.00 Eucharystia w kościele pw. Św. Marka
11.30 Kwadrans dla fotoreporterów
(plac kościelny)
11.45 Prezentacja multimedialna (szkoła)
12.30 Rodzinne grillowanie przy dźwiękach kapeli ludowej „Widelanie”
(sektor wstępny)
15.00 Koronka do Miłosierdzia Bożego
Prezentacja świętych patronów RRN
(scena sektora wstępnego)
15.30 Słowo o kolbuszowskim skansenie, zwiedzanie skansenu











Zapraszamy na rekolekcje letnie Ruchu Rodzin Nazaretańskich diecezji rzeszowskiej.

DLA KOGO?
rodzin z dziećmi, małżeństw, osób dorosłych, młodzieży...   
KIEDY? 23.07- 30.07.2017r.  
GDZIE? Rajskie Dom Rekolekcyjny Caritas (Rajskie 21, 38- 613 Wołkowyja) www.osrodek-rajskie.pl
Pokoje rodzinne i wieloosobowe z łazienkami. Łóżko, pościel, wyżywienie (śniadanie, obiad, kolacja)
Wędrówki, rozmowy, wspólna modlitwa. Spotkania z BOGIEM, sobą, drugim człowiekiem…
Prowadzenie: ks. Krzysztof Rusznica, ks. Jan Ochał
Zgłoszenia/Informacje: tel. 661038966 Danuta, tel. 661209234 Paweł, e-mail: danuta.michno@gmail.com
Koszty pobytu:                                                                                     
dzieci:
0- 4 lat oraz czwarte i kolejne dziecko zwolnione z opłat
5- 9 lat 200zł/os
10- 15 lat 300zł/os
Osoby od 16 lat 400zł/os
Zaliczka: 100zł/os (płatna przy zgłoszeniu)
lub na konto nr 33 1240 2568 1111 0000 3629 7045 PEKAO S.A.I O. Przemyśl. Caritas Diecezja Przemyska, z dopiskiem „rekolekcje Ruchu Rodzin Nazaretańskich”
Możliwość dojazdu i powrotu autokarem z Kolbuszowej. Koszt ok. 70zł/os.






13 V 2017 - Diecezjalny Dzień Skupienia w Nowej Dębie

Modlitwą różańcową przy wystawieniu Najświętszego Sakramentu, w setną rocznicę objawień Matki Bożej w Fatimie, rozpoczęliśmy diecezjalny dzień skupienia.
W konferencji ks. Łukasz Tama przedstawił przesłanie i orędzie Matki Bożej Fatimskiej
Orędzie Matki Bożej z Fatimy jest wciąż aktualne: nieustannie nawracać się i czynić pokutę. Anioł Pokoju, który przyszedł do dzieci uczy modlitwy: „O mój Boże, wierzę w Ciebie, uwielbiam Ciebie, ufam Tobie, kocham Cię. Proszę Cię, byś wybaczył tym, którzy nie wierzą, którzy Cię nie uwielbiają, którzy Cię nie kochają, którzy Ci nie ufają"..
Mamy najpierw oddawać Bogu chwałę, a potem przepraszać za tych, którzy tego nie czynią. Dzieci zapytały Anioła: „Jak mamy się umartwiać”? Otrzymały odpowiedź: „Znosić z poddaniem cierpienia, które Bóg daje”.
Maryja pokazała dzieciom czyściec i nie oszczędziła im także wizji piekła. Bóg jest miłosierny ale i sprawiedliwy. Czy boimy się czyśćca? Czy mamy świadomość piekła?
Bóg chce byśmy rozpowszechniali nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca jako wynagrodzenie i przebłaganie za grzechy i obelgi czynione Matce Bożej.

Cztery warunki nabożeństwa pierwszych sobót:
  1. Spowiedź w pierwszą sobotę, lub wcześniej, aby być w łasce uświęcającej. Do spowiedzi należy przystąpić z intencją zadośćuczynienia za zniewagi wobec Niepokalanego Serca Maryi.
  2. Komunia święta w pierwsze soboty miesiąca – należy wzbudzić intencję wynagradzającą.
  3. Różaniec wynagradzający za pięć zniewag względem Maryi.
  4. 15 minutowe rozmyślanie nad tajemnicami z życia Jezusa i Maryi z intencją zadośćuczynienia
Ważną cechą nabożeństwa ma być nasza całkowita bezinteresowność. A zatem nie powinno się odprawiać poszczególnych jego elementów ( spowiedź, Komunia św., różaniec i rozmyślanie) w żadnych innych intencjach, choćby najpobożniejszych, jak tylko w celu wynagrodzenia za grzechy i zniewagi wobec Niepokalanego Serca Maryi.

Pięć rodzajów zniewag i obelg, którymi znieważa się Niepokalane Serce Maryi:
 - Obelgi przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi
 - Przeciwko Jej Dziewictwu,
 - Przeciwko Jej Bożemu Macierzyństwu, gdy jednocześnie nie chce się Jej uznać za Matkę ludzi,
 - Wszystkie te obelgi, przez które usiłuje się otwarcie wpoić w serca dzieci obojętność, wzgardę, a nawet nienawiść wobec tej Nieskalanej Matki
 - Bluźnierstwa, które bezpośrednio Ją znieważają w Jej świętych wizerunkach.
Ks. Mariusz Kusiak, opiekun wspólnoty RRN w Nowej Dębie wyraził wdzięczność Panu Bogu za powołanie do kapłaństwa naszego moderatora RRN ks. Krzysztofa, który właśnie obchodzi XX-lecie  Sakramentu Kapłaństwa.” Dziękujemy za to, że jest z nami i dla nas, zapewniamy o modlitwie, niech się cieszy opieką Maryi w wypełnianiu swojego powołania”
Po zakończonej Eucharystii  modlitwą papieża zawierzyliśmy się Matce Bożej Fatimskiej.
 
 Modlitwa papieża w kaplicy Objawień

Witaj Królowo,
Błogosławiona Panno z Fatimy,
Pani Niepokalanego Serca,
ucieczko i drogo wiodąca do Boga!
Jako pielgrzym Światła, przychodzącego ku nam z Twoich rąk,
dziękuję Bogu Ojcu, że w każdym czasie i miejscu, działa w ludzkiej historii;
jako pielgrzym Pokoju, który ogłaszasz w tym miejscu,
wychwalam Chrystusa, nasz Pokój, i błagam o zgodę na świecie pomiędzy wszystkimi narodami;
jako pielgrzym Nadziei, którą ożywia Duch Święty,
przybywam jako prorok i posłaniec, aby obmywać stopy wszystkim, przy tym samym stole, który nas jednoczy.

Witaj Matko Miłosierdzia,
Pani w białej sukni!
W tym miejscu, gdzie przed stu laty
wszystkim ukazałaś zamysły Bożego miłosierdzia,
patrzę na Twoją suknię ze światła
i, jako biskup ubrany na biało,
pamiętam o tych wszystkich, którzy
odziani w biel chrzcielną,
chcą żyć w Bogu
i rozważają tajemnice Chrystusa, aby zyskać pokój.

Witaj, życie, słodyczy,
Witaj, nadziejo nasza,
O, Dziewico Pielgrzymująca, o Królowo Wszechświata!
W największej głębi Twojego jestestwa,
w Twym Niepokalanym Sercu,
spójrz na radości człowieka
pielgrzymującego ku Ojczyźnie niebieskiej.
W największej głębi Twojego jestestwa,
w Twym Niepokalanym Sercu,
spójrz na bóle rodziny ludzkiej,
która jęczy i płacze na tym łez padole.
W największej głębi Twojego jestestwa,
w Twym Niepokalanym Sercu,
przystrój nas blaskiem klejnotów Twojej korony
i uczyń nas pielgrzymami, podobnie jak Ty byłaś.
Twoim dziewiczym uśmiechem
pokrzep radość Kościoła Chrystusowego.
Twoim słodkim spojrzeniem
umocnij nadzieję Dzieci Bożych.
Twoimi modlącymi się dłońmi, które wznosisz do Pana,
złącz wszystkich w jedną rodzinę ludzką.
O łaskawa, o litościwa,
o słodka Dziewico Maryjo,
Fatimska Królowo Różańca!
Spraw, byśmy podążali za przykładem błogosławionych Franciszka i Hiacynty,
i tych wszystkich, którzy poświęcają się głoszeniu Ewangelii.
Tak przemierzymy wszystkie szlaki,
będziemy pielgrzymami na wszystkich drogach,
obalimy wszystkie mury
i pokonamy wszelkie granice,
wychodząc ku wszystkim peryferiom,
ukazując sprawiedliwość i pokój Boga.
Będziemy, w radości Ewangelii, Kościołem ubranym na biało,
w bieli wybielonej krwią Baranka
przelewaną również dziś w wojnach niszczących świat, w którym żyjemy.
I tak, jak Ty, będziemy obrazem świetlistej kolumny,
która oświetla drogi świata,
ukazując wszystkim, że Bóg istnieje,
że Bóg jest,
że Bóg mieszka pośród swego ludu,
wczoraj, dziś i po całą wieczność.
Witaj, Matko Pana,
Panno Maryjo, Fatimska Królowo Różańca!
Błogosławiona między wszystkimi niewiastami,
Tyś wizerunkiem Kościoła odzianego w światło paschalne,
Tyś chlubą naszego ludu,
Tyś zwycięstwem nad atakiem zła.
Proroctwo Miłości miłosiernej Ojca,
Nauczycielko Głoszenia Dobrej Nowiny Syna,
Znaku palącego Ognia Ducha Świętego,
naucz nas, na tym padole radości i bólu,
prawd wiecznych, które Ojciec objawia maluczkim.
Ukaż nam moc Twego osłaniającego płaszcza.
W Twym Niepokalanym Sercu,
bądź ucieczką grzeszników
i drogą prowadzącą do Boga.
Zjednoczony z moimi braćmi
w wierze, nadziei i miłości
powierzam się Tobie.
Zjednoczony z moimi braćmi, przez Ciebie poświęcam się Bogu,
o Fatimska Dziewico Różańca.
I wreszcie, ogarnięty Światłem, które przychodzi do nas z Twoich rąk,
będę chwalił Pana przez wszystkie wieki wieków. Amen



22 IV 2017 XX Międzynarodowa Pielgrzymka RRN na Jasną Górę
„Daj nam Jezusa, o Matko!”

 
1. Matko Boża zabierz moją wolę,
Wszystkie plany wszystkie przywiązania
Uczyń pustkę w domu mego serca
Abyś mogła w nim bez przeszkód działać.
 
ref. Jesteś przy każdym z nas cicho i nieustannie
Jesteś przy każdym z nas miłością nas ogarniasz,
Jesteś przy każdym z nas z dłońmi pełnymi łaski
Naucz prosimy cię żyć twoją obecnością.
 
2. Matko Boża przebacz niewierności
Zmarnowane odrzucone dary
Otwórz moje niewidzące oczy
Obym dostrzegł Twej hojności bezmiar.


3. Matko Boża która czynisz cuda,
Oczekuję wszystkiego od ciebie,
Spraw by  każda chwila mego życia
Była zawsze pieśnią dziękczynienia.



Bóg daje nam niezwykły czas. W tym roku obchodzimy wiele jubileuszów, począwszy od XX Międzynarodowej Pielgrzymki RRN na Jasną Górę przez 300-lecie Koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, 140-lecie objawień Matko Bożej w Gietrzwałdzie, 100-lecie objawień Matki Bożej w Fatimie, 50-lecie obecności „nurtu łaski”, związanego ze szczególnym działaniem Ducha Świętego w Kościele katolickim, aż w końcu 30-lecie powstania wspólnoty RRN w Kolbuszowej. Są to znaki, że Matka Boża chce być z nami i zesłać nam całe morze łask. Dlatego w czasie tegorocznej pielgrzymki w szczególny sposób pragnęliśmy przyjąć Maryję do wieczerników naszych wspólnot, aby trwać w Jej obecności na modlitwie i oczekiwaniu. Ufamy, że Ona przygotuje nas i otworzy na łaski Ducha Świętego, które odnowią i jeszcze bardziej ubogacą nasze zjednoczenie z Chrystusem, by pełniej żyć Aktem oddania się na służbę Chrystusowi w Jego świętym Kościele.
 
„Oto czynię wszystko nowe.”  Jezus przez zwycięstwo nad śmiercią prowadzi nas do swojego Królestwa, odnawia naszą utraconą godność. Bóg odnawia – wraca do początku. My też powinniśmy wrócić do początku, do pierwotnego planu Boga. Wróćmy do tego co nas poruszyło, do pierwszego zakochania, to nie są tylko wspomnienia. Nie bójmy się momentów, w których Bóg porywa nas swoją miłością.
 
„Pozwól Mi, bym odnowił w tobie to, co wtedy z taką mocą zajaśniało, co porwało ciebie i innych. Przecież te skarby są już złożone w twoim sercu. Jeśli jesteś kapłanem – otrzymałeś wszystkie skarby kapłaństwa Chrystusowego. Jeśli żyjesz w małżeństwie – otrzymałeś wszystkie skarby potrzebne, by kochać, tak, jak Ja umiłowałem. Chcę, byś nie tylko wspominał mój pierwotny dar, ale całym sercem zapragnął, aby zajaśniał w tobie na nowo, całym swoim pięknem.”
 
Co chciałbym w sobie odnowić? Jeśli chcemy na nowo rozniecić żar miłości to powinniśmy zacząć od odnowienia naszej więzi z Maryją.  Powinniśmy Jej oddać klucze do naszego serca.

 
Maryjo, wołaj we mnie, wołaj, Maryjo, we mnie
o miłosierdzie Pana, Maryjo, wołaj sama, wołaj za mnie.
 
Maryjo, błagaj we mnie, błagaj, Maryjo, we mnie
o miłosierdzie Pana, Maryjo, błagaj sama, błagaj za mnie.
 
Maryjo, ufaj we mnie, ufaj, Maryjo, we mnie
o miłosierdzie Pana, Maryjo, ufaj sama, ufaj za mnie.
 
Maryjo, czekaj we mnie, oczekuj, Maryjo, we mnie
o miłosierdzie Pana, Maryjo, czekaj sama, czekaj za mnie.
 
Maryjo, dziękuj we mnie, dziękuj, Maryjo, we mnie
o miłosierdzie Pana, Maryjo, dziękuj sama, dziękuj za mnie.
 
Maryjo, kochaj we mnie, kochaj, Maryjo, we mnie
o miłosierdzie Pana, Maryjo, kochaj sama, kochaj za mnie.


IMG_0281
 

 


zyczenia RRN


11 III 2017 Diecezjalny Dzień Skupienia w Rzeszowie

Na początku Wielkiego Postu słyszeliśmy słowa: „ Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Kończąc ten czas w Wigilię Paschalną odnowimy przyrzeczenia chrzcielne podczas, których dokonała się nasza konsekracja – przemiana w człowieka Bożego.  

Czy w codzienności jestem nastawiony na pełnienie Woli Bożej?  W Ogrodzie Oliwnym Jezus poci się krwią pełniąc Wolę Ojca, czy ktoś z nas pełniąc Wolę Bożą pocił się krwawo?

Często na co dzień myślimy, działamy, robimy coś po ludzku. O własnych siłach chcemy zdobyć niebo i jednoczyć się z Bogiem. Czynność własna jest w tym przeszkodą, uniemożliwia Bogu zjednoczenie się z nami.

Znaki, które pomogą nam poznać, że pełnimy swoją, a nie Bożą wolę:  pośpiech, rozdrażnienie, złość. Wzorem pełnienia woli Bożej jest Maryja, w Niej nie było czynności własnej.

Dwa sposoby na drodze nawracania się:
- codzienny rachunek sumienia ( pokazuje nam, w którym momencie codzienności pełniliśmy swoją wolę);
- codzienna lektura Pisma Świętego ( Pan Bóg daje rady, wskazówki, siłę, pokazuje drogę…).
 
„ Bądźcie więc tak doskonali, jak doskonały jest wasz Ojciec Niebieski”

Wielki Post trwa 40 dni. Liczba 40 w Biblii to liczba symboliczna. 40 dni trwał potop, 40 lat szli Izraelici przez pustynię, 40 dni pokutowali Niniwici, 40 dni Jezus przebywał na pustyni…

Pan Bóg daje czas Wielkiego Postu, aby w sobie coś odnowić, zmienić na lepsze. 40 dni to dobry i wystarczający czas na podjęcie czegoś nowego, często trudnego, np. każdego dnia przeczytaj 1 zdanie z Biblii albo tylko codziennie ją otwieraj…


11 II 2017 Diecezjalny Dzień Skupienia w Rzeszowie

Światowy Dzień Chorych

MB Lourdes bigger

 
Nasze lutowe spotkanie rozpoczęło się Eucharystią, na której  razem ze wspólnotą parafialną modliliśmy się za chorych i cierpiących oraz mogliśmy przyjąć Sakrament Namaszczenia Chorych.  Ks. Łukasz Tama przybliżył nam temat objawień NMP w Lourdes, jaki jest sens cierpienia oraz to jak wzbudzić w sobie wrażliwość wobec niego.

Cierpienie ma sens jeśli jest połączone z Matką Boża i Chrystusem, wtedy dostępujemy pokoju. Ludzie chorzy nie są wyłączeni poza margines. Powinniśmy być na nich wrażliwi, jeśli tacy jesteśmy to posiadamy szczególny dar i skarb - słyszymy krzyk i błaganie chorych. Wrażliwość jest piękna. Mamy być znakami miłości
i obecności Boga, który troszczy się o nas każdego dnia. Pomimo trudu mamy okazywać radość i pokój innym. Nasza postawa ma promieniować radością wynikającą ze spotkania z żywym Chrystusem. Często mamy obraz Boga dalekiego, a On jest blisko, przychodzi do nas wtedy gdy mówimy „Jezu oddaję się w Twoje ręce”. Na Eucharystię idziemy po to, żeby spotkać Pana, który daje nam pokarm potrzebny w czasie drogi do nieba, by On nas
umocnił.  Nasze serca otwierają się na Boga dopiero wtedy, gdy odkryjemy, że nic nie mamy.

Ks. Łukasz zachęcał nas do przyjęcia sakramentu chorych, który daje  nadzieję wobec naszej beznadziei, do otwarcia serca na Boga, abyśmy się nie bali stanąć w Jego obecności z wyciągniętymi rękami po Miłość.

Po mszy św. był czas adoracji NS i konferencja. Ks. Krzysztof Rusznica przybliżył nam postać prostaczka – człowieka, który jest w stanie przyjąć to, co Pan mu daje, umie powiedzieć, że czegoś nie rozumie, ale mimo wszystko zgadza się na to i w jakiś sposób akceptuje. Bóg lubi prostaczków. Jesteśmy ludźmi rozumu – chcemy wszystko zrozumieć, a On odwraca ten porządek, na pierwszym miejscy stawia to, co widzimy oczami wiary. Razem z Matką Bożą, żeby człowiekowi coś powiedzieć posługują się zwykłymi ludźmi, którzy żyją tu i teraz, a nie intelektualistami. Św. Bernadetta dostała od Matki Bożej obietnicę:  „Nie obiecuję Ci szczęścia na tym świecie lecz w innym”. Wszystko w jej życiu było związane z trudnościami. Była chora, a przecież Maryja mogła ją uzdrowić. Cierpliwie też pytała kim jest Piękna Pani. Najważniejsze dla niej stało się przyjmowanie Jezusa
w Eucharystii. Matka Boża doprowadziła ją do swojego Syna poprzez rozkochanie jej w Nim. Wszystko w naszym życiu dzieje się w trudnościach. Bóg wybierając nas niekoniecznie je nam odbiera, czasem nawet dodaje. Każdy może się odkryć w byciu prostaczkiem, w obietnicy o szczęściu, w cierpliwym pytaniu, w trudnościach,
w umiłowaniu Eucharystii. Święci nas wyprzedzili w drodze do świętości, oni już są przy Panu w niebie. My jesteśmy dalej, potrzebujemy więcej czasu, cierpliwości i zawierzenia.

Następnie, w grupach dzielenia, mogliśmy się podzielić doświadczeniami Boga w naszej codzienności. Na końcu była agape –  czas na wspólny posiłek i rozmowę.

 


29 I 2017 Diecezjalne Spotkanie Opłatkowe RRN
 
Tegoroczne Spotkanie Opłatkowe rozpoczęło się Eucharystią pod przewodnictwem ks. bp. Jana Wątroby, który skierował do nas Słowo Boże. Zachęcał całą wspólnotę, abyśmy drogą ośmiu Błogosławieństw kroczyli do świętości, do Nieba. Są one fundamentem domu duchowego i fizycznego. Rzadko widzimy fundamenty, ale gdyby ich nie było nasz dom by runął. Niełatwo jest kroczyć drogą błogosławieństw, ale nie dajmy się zwieść drogom na skróty. Niech naszym pośrednikiem i wspomożycielem będzie Chrystus, który szedł każdą z tych 8 dróg. To On podpowiada nam jak zbudować trwały gmach, który ostoi się przy życiowych burzach, kryzysach i problemach dnia codziennego. Módlmy się za rodziny, w których żyjemy, aby były świadectwem dla innych.
Błogosławieni czyli szczęśliwi. „Błogosławieni Boga oglądać będą.”
Po Mszy Św. całą wspólnotą razem z ks. bp. Janem Wątrobą spotkaliśmy się przy stole, gdzie jeszcze w atmosferze Świąt Bożego Narodzenia łamiąc się opłatkiem złożyliśmy sobie życzenia. Każdy mógł wylosować patrona na 2017r. Był to czas wspólnego kolę
dowania, spotkań i rozmów.

DSC_6095a

DSC_6107a

DSC_6125a
 

ROK JUBILEUSZOWY
 
DSC_0002
 
DSC_0077

 
Rozpoczynając  Nowy Rok 2017 wkroczyliśmy również w Rok Jubileuszu 30-lecia Ruchu Rodzin Nazaretańskich w Kolbuszowej. Zgromadzeni na wspólnej Eucharystii o północy wyrażaliśmy Panu Bogu wdzięczność:
  • za kolejny rok  życia
  • za kapłanów, opiekunów, moderatorów  
  • za animatorów, członków i sympatyków
  • za czas wspólnej modlitwy, pielgrzymki, wszystkie radosne i trudne wydarzenia i sytuacje
  • za wszystkich, którzy zetknęli się z naszą wspólnotą; za tych, którzy trwają i za tych, którzy ją opuścili
  • za tych, którzy odeszli do wieczności.
Wznosiliśmy również prośby do naszego Boga Ojca za wstawiennictwem Maryi o błogosławieństwo, potrzebne łaski i wytrwanie w drodze do świętości.
 


NARODZENIE PAŃSKIE 2016

Boże_Narodzenie_Msza_w_ciągu_dnia



Niech Pan na nowo NARODZI się w Waszych sercach,

niech wypełni je swoim pokojem,

niech przepełni miłością, 

niech zabierze wszelki smutek, lęk, niepokój,

a na to miejsce wleje wytrwałość w dążeniu do świętości.


Niech sprawi byście każdego dnia budzili się coraz mocniej przekonani

o Jego OBECNOŚCI, bliskości a przed
e wszystkim 

o niekończącej się i trwającej MIŁOŚCI.

Zbliżające się Święta Narodzenia Pańskiego niech będą czasem

mocniejszego przylgnięcia do BOGA.


Wszystkim kapłanon, członkom i sympatykom

Ruchu Rodzin Nazaretańskich
życzy ks. Krzysztof


 


10 XII 2016 Dziecezjalny Dzień Skupienia w Rzeszowie
 
Zbawienie zależy od tego jakie jest nasze serce. Podczas Adwentu możemy się bardziej przyglądnąć sobie. Zewnętrzne okoliczności temu nie sprzyjają, potrzebujemy znaleźć sobie miejsce gdzie będziemy mogli się wyciszyć. Mimo wielu spraw musimy zdobyć się na akt odwagi – pokonać siebie. Są dni kiedy pytamy czy to wszystko ma sens. Każdy ma wątpliwości.  Sprawy Boże nie są łatwe do zrozumienia, a Jego plany do wypełnienia. Trzeba wielkiej wiary, aby się nie zniechęcić. Kiedy wydaje nam się, że Boga nie ma przy nas, to wtedy tak naprawdę jest najbliżej, to wtedy dzieję się najwięcej. To moment kształtowania wiary. Ważne jest, by być przy takich osobach. Starajmy się dostrzegać, że wszystko ma jakiś sens, że tak naprawdę wszystko jest po coś.
 
Trwamy w Adwencie, jesteśmy w połowie drogi, więc może pojawić się kryzys. Potrzeb
ujemy umocnienia. Nasze serca są twarde – zimne i głuche na to, co słyszymy, bo który to już Adwent? A jednak wraca na nowo z nowymi treściami.
 
Jak wygląda w moim życiu, w mojej codzienności oczekiwanie na Boga? Gdy ktoś ma do nas przyjść sprzątamy, wyciągamy najlepszą zastawę, stroimy się. Kiedy zbliża się godzina przyjścia pojawia się w nas napięcie, niepokój. Przyjście Chrystusa może wywołać w nas lęk.

Co czuję gdy pomyślę, że teraz miałbym się spotkać z Bogiem? Jest we mnie radość czy niepokój? W Adwencie Pan Jezus stopniowo do nas schodzi, a my mamy czuwać. Postawa czujności wymaga naszego zaangażowania. Mamy iść na spotkanie z Nim prostując ścieżki, które są niezgodne z wolą Bożą. Co budzi we mnie lęk, strach przed Bogiem? Może to, że moje serce jest niegotowe, że jestem uwikłany w zasadzki złego ducha i nie potrafię z tego wyjść. Grzech zawsze zabija w nas Życie – Boga. Musimy pozostać w tym wszystkim pokorni.

Czy mamy odwagę wskazać innym Chrystusa i powiedzieć: „Oto Baranek Boży”? Najtrudniejsze nie są misje (np. w Afryce), ale wskazywanie Boga w rodzinie. Powiedzieć mężowi, żonie, dzieciom itd.: „Jest Adwent, czekamy na Boga”. To jest miłość wymagająca. Wzbudźmy w sobie pragnienie głoszenia Słowa Bożego przez proste gesty miłości. To one najczęściej przemieniają ludzkie serca.  Nie zatraćmy miłości do drugiej osoby w naszej codzienności.
 
Adwent to czas nadziei. Niech ta nadzieja w nas będzie.
„MARANA THA” –PRZYJDŹ, PANIE JEZU!
IDŹMY PO ŻYCIE W TYM ADWENCIE!

 

26 XI 2016 Adwentowy Dzień Skupienia RRN na Jasnej Górze
 
Podczas inauguracji nowego roku formacyjnego 2016/2017 w Poznaniu, złożyliśmy Akt przyjęcia Chrystusa za Króla i Pana w naszych wspólnotach. Teraz, na Jasnej Górze, w obecności Maryi Królowej Polski, rozpoczęliśmy przygotowania naszych serc do osobistego aktu oddania się Chrystusowi.

Akt oddania się Chrystusowi Odkupicielowi na wyłączną służbę w Jego świętym Kościele każdy z nas musi uczynić osobiście, przekonany, że chce to zrobić. Powinien być złożony na ręce kierownika duchowego, bo przez niego Bóg nas przygotowuję. Polega on na dwóch rzeczach. Po pierwsze, trzeba mieć szalone pragnienia, nie poprzestawać na bylejakości, pragnąć wzbić się ku niebu. Po drugie, uznać swoją słabość. Jedyne przygotowanie którego pragnie Jezus to pokorne poznanie swojej niegodności.
 
„Czy ty potrzebujesz Mojego miłosierdzia?
Nie wstydź się, że jesteś słaby, że Mnie potrzebujesz. Uwierz, że mam moc zmienić twoje życie.
Sam z siebie niewiele potrafisz, bo jesteś słaby i grzeszny.

Chcę w tobie żyć!
Będ
ę w tobie kochać.
Będę w tobie służyć.
Będę w tobie miał uśmiech do tych, którzy są trudni.
Będę w tobie miał cierpliwość.
Pragnę! Daj mi pić! Oto stoję u drzwi i kołaczę. Otwórz Mi sw
oje serce.”
 
Jezus - Miłosierdzie zawsze przychodzi przez Maryję. To Ona wydała Go na świat w nędzy stajenki i żłobka. Teraz szuka najuboższych serc - stajenek, aby złożyć w nich swojego Syna. Jeżeli krępuję cię pycha, pragnienie wielkości, ludzka opinia, jeśli twoje serce jest stajenką to przyjdź do Matki Bożej, popatrz jej w oczy i powiedz: „Maryjo w tym żłobie chcesz złożyć swojego Syna, nie wzgardzasz tym miejscem, bo On tego pragnie. Ty jesteś moją Mamą, ofiaruj mi Twoją własną miłość, ja sam nie umiem być mały, Ty we mnie się uniżaj”. Wtedy razem z Maryją dasz Jezusowi pić. Staniesz się narzędziem Miłości Miłosiernej dla świata.

Człowiek, który wpadł w dół beznadziejności nie potrzebuje krytyki tylko pomocnej dłoni, która pomoże mu z niego wyjść. Uwierzmy, że Jezus daje naprawdę nowe życie - czyni nas wolnymi. Pozwólmy Mu wziąć się na ramiona. Im jesteśmy słabsi tym bardziej mamy do tego prawo. Niech św. Teresa od Dzieciątka Jezus, która otrzymała od Boga niezwykły dar - odkryła piękno, że jest mała i słaba - pomaga nam zjednoczyć się z Miłością Miłosierną. 


15 X 2016 Diecezjalny Dzień Skupienia w Rzeszowie
 
Słowo Boże bywa ostre jak miecz. „Do każdego, kto przyzna się do Mnie przed ludźmi, przyzna się i Syn Człowieczy przed aniołami Bożymi. A tego, kto się mnie wyprze przed ludźmi, i ja wyrzeknę się przed aniołami Bożymi”(Łk 12, 8-12). Czy te słowa nie napawają mnie lękiem? Co by było, gdybym stanął przed koniecznością oddania życia za Chrystusa? Czy stać by mnie było na taki czyn? Jak mam się zachowywać w pracy, szkole, urzędzie…?  W takich sytuacjach pytaj Ducha Świętego, co masz zrobić.  Proś Go o dar mądrości, aby rozeznać jak masz postąpić. 

Matka Boża nawet nie proszona potrafi wkroczyć w życie człowieka i wymóc na Panu Bogu, by zmienił swój plan. Kiedy Maryja modli się w nas i za nas, to wszystko możemy u Boga wyprosić. Bardo ważna jest modlitwa różańcowa, ma nas bronić od lęku i niebezpieczeństw, niszczy dzieła diabła. Kiedy bierzemy do ręki różaniec to pojawia się mnóstwo rozproszeń. Starajmy się wtedy skupić nad sensem rozważanej tajemnicy, a nie na wypowiadanych słowach „Zdrowaś Maryjo…”. Np. w tajemnicach bolesnych złapmy Maryję za rękę i dajmy się Jej poprowadzić do Ogrodu Oliwnego. Skupmy się na Jezusie, dostrzegając Jego pot, drżenie, strach. 
 

10 IX 2016 Inauguracja nowego roku formacyjnego
Ruchu Rodzin Nazaretańskich w Poznaniu

 
Tegoroczną inaugurację przeżyliśmy pod hasłem „Chrzest bramą do świętości”.  Rozpoczęła się ona Mszą św. w Archikatedrze pw. św. Piotra i Pawła w Poznaniu. Szczególnym momentem było  odnowienie naszych przyrzeczeń chrzcielnych jednocześnie składając akt oddania się Chrystusowi, wyrażający nasze pragnienie jak najpełniejszego zjednoczenia się z Nim. 
 
Czym jest akt oddania, z czym się wiąże i jak nim żyć? Akt oddania to nie tylko deklaracja, to trud – oddać swoją wolę woli Bożej, wyrzec się działania na własną rękę, czyli rozpocząć walkę z czynnością własną. To osobista decyzja, którą trzeba rozeznać z kierownikiem duchowym czy spowiednikiem. Możemy wyróżnić dwa etapy nawrócenia. Pierwszy polega na chęci zerwania z grzechem, zaś drugi jest czymś więcej, to dać się poprowadzić Bogu do końca, pójść tam, gdzie nie będę chciał iść. Aby nasze serce było Królestwem Bożym, musimy uwolnić się od funkcjonowania tylko po ludzku, od robienia po swojemu, od naszych drobnych nawyków. Sami nie potrafimy tego przezwyciężyć, jesteśmy niewolnikami cichych podszeptów. Kiedy umieramy duchowo to nie możemy sobie odpuścić, musimy jeszcze bardziej pragnąć Komunii z Chrystusem, tylko wtedy Bóg będzie mógł królować w naszej duszy. Najlepszą szkołą do walki z czynnością własną jest drugi człowiek. Często uciekamy od męża, żony, dzieci, rodziców, rodziny, przyjaciół, bo unikamy spotkania, które wymusza przekreślenie siebie.

Jezus, każdego, kto chce się z Nim zjednoczyć będzie przygotowywał oczyszczając Jego serce. Jesteśmy oplątani siecią zniewoleń, których nie widzimy, dlatego rzucajmy się w ramiona Chrystusa jak dziecko i prośmy o oczyszczenie nas z grzechów przed nami ukrytych.  Kierownik duchowy pomaga nam zobaczyć naszą nędzę na miarę tego, co Bóg chce w nas oczyścić. Poznanie jej w świetle Bożej łaski jest wielkim darem. Kto ją poznał, niech się nie zraża, bo tym większą ma miłość i prawo przyjść do Jezusa i Matki Bożej, aby prosić o miłosierdzie.  Maryja chce czynić cuda w naszym życiu, naprawić każde zło. Ona wszystko może, ale musimy uznać, że Jej potrzebujemy, że sami nie damy rady, zgodzić się na naszą nędzę i przyjść ze skruchą. Dziś, świadomi ile mamy zniewoleń, zapragnijmy świętości!

Dziękuję Ci Boże, że mnie ratujesz i chcesz mnie wyzwolić. Postanawiam walczyć z czynnością własną, chcę Ci być posłusznym. Z ufnością i dziękczynieniem przynoszę Ci moje zniewolenia, pragnę byś uczynił mnie człowiekiem szczęśliwym i wolnym.

Wspólnota RRN zaprasza w każdy czwartek, począwszy od 15.09.2016r. na spotkania w „Klubie” po wieczornej Eucharystii.

Młodzi wznawiają spotkania w każdy drugi i czwarty wtorek miesiąca, począwszy od 20.09.2016r. W tym czasie rozpoczyna też swoje spotkania grupa dziecięca.

Zapraszamy wszystkich, którzy chcą „wypłynąć na głębię”. Razem łatwiej przeżyć przygodę i budować wspólnotę.

W br. opiekunem grup będzie ks.Grzegorz Krupa – witamy Cię ciepło,  życzymy otwartego serca i  błogosławieństwa Bożego.


 
Ojcze Krzysztofie! :)

Z całego serca dziękujemy Bogu i Tobie za 5 lat bycia z nami na kolbuszowskiej ziemi.
Dziękujemy za zaangażowanie, budowanie wspólnoty i duchowe towarzyszenie w drodze do świętości.
Dziękujemy za otwarte serce i troskę o nasze rodziny.
Dziękujemy za modlitwę, dobre słowo i radość, którą się z nami dzieliłeś.
Pamiętamy o Tobie w modlitwie powierzając Cię Niepokalanej.



Rekolekcje letnie Ruchu Rodzin Nazaretańskich

Ostrowo (nad morzem) 8.08 - 17.08.2016r.
120 uczestników
Prowadzący: ks. Krzysztof Rusznica, ks. Rafał Majerski
Klerycy: Dominik, Grzegorz
 
Uczyń serca nasze według Serca Twego. 


Dzień I
Powołani do zjednoczenia z nieskończoną Miłością.


„Ojcze, chcę, aby także ci, których mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata”. J 17,24

Odkrywamy w sobie różne pragnienia za którymi idziemy. Powołani jesteśmy do zjednoczenia z nieskończoną Miłością. Możemy doświadczać samotności pomimo obecności drugiej osoby obok nas. Odczuwamy, że ta osoba nie jest w stanie wypełnić w nas pustki. To jest dar od Pana Boga, byśmy jeszcze szukali Kogoś.  Pan Jezus puka, abyśmy otworzyli swoje serca i pozwolili Mu działać w naszym życiu. Na drodze do zjednoczenia Pan Bóg daje nam: świętych, Maryję, sakramenty.
Zawierzajmy Panu Bogu każdy dzień , aby On był we wszystkim co robimy.
Jezus podaje pewne warunki, by iść za nim:
- zrezygnować ze swoich pragnień, dążeń, przyzwyczajeń
- godzić się na choroby, nieszczęścia, sytuacje trudne i bolesne, na to co niesie życie.
 

Dzień II
Konieczność oczyszczenia ze starego człowieka.

 
Ziarno wsiane w ziemię, aby wydać owoc, musi obumrzeć.

By przestać być starym człowiekiem musimy coś lub wszystko poświęcić. W drodze do nieba mamy stać się nowym człowiekiem. Prawda i pokora ma nam w tym pomóc. Celem obumierania starego człowieka jest miłość i rezygnacja z czegoś dla kogoś. Chrystusowa miłość to dobro drugiej osoby.
Św. Teresa od Dzieciątka Jezus stwierdza: „Jedynie miłość bliźniego może rozszerzać moje serce.” 
Jeżeli będziesz próbował kochać tak, jak kocha Bóg, twoje serce będzie się rozszerzało, i wtedy jakby mimo woli będziesz upodabniał się do Tego, który jest miłością. Wtedy twój egoizm i pycha będą obumierały coraz pełniej. Pomocą w przemianie jest kierownictwo duchowe, przez które sam Chrystus będzie się troszczył o ciebie, abyś obumierał i wzrastał duchowo.
Chrystus wzywając każdego z nas do takiej miłości drugiego człowieka, jak On nas miłuje, chce, byśmy stawali się sługami i jakby niewolnikami innych. Taką postawę najpełniej ukazuje nam Maryja, przybliżając nam swoim życiem głębsze rozumienie nowego przykazania.



Dzień III
Poddanie się działaniu Ducha Św. jako wzrastanie w chłonnej miłości.


W dniu Pięćdziesiątnicy na Apostołów zstępuje Duch Św. Pan Jezus przez trzy lata przygotowuje ich do tego dnia i przez ten czas dokonuje się ich oczyszczenie. W życiu Apostołów widać wyraźnie etapy ich zbliżania się do Boga:
- wiosna galilejska, radosna i pełna marzeń
- konflikty z faryzeuszami i rodzący się lek przed nimi
- pełne ogołocenie i próba wiary w czasie Chrystusowej męki
Tę ciemną noc Apostołów prześwietla Maryja swoją obecnością, ta która nigdy nie poddała się rozpaczy i której wiara nigdy się nie zachwiała.
Św. Jan od Krzyża mówi, że Bóg kocha duszę najbardziej wtedy kiedy ją ogołaca, bo człowiek może wtedy dojść do pełni wiary. Łaska ogołocenia to szczególny dar Ducha Św., który przed swoim zstąpieniem na człowieka ogołaca go.
Jeżeli jesteś pewny siebie, jeżeli dotąd nie odkryłeś własnej grzeszności i sam we wszystkim dajesz sobie radę, to właściwie nie potrzebujesz Ducha Św. Postawa pewności siebie i brak pokory zamykają drzwi Twojego serca na Jego zstąpienie.
Ile razy mam wybaczyć? Ile cierpliwości kosztuje mnie ta osoba, ile jeszcze będzie mnie wykorzystywać, dlaczego mnie nie szanuje, jak długo mam ją znosić?
Tak długo, jak długo będzie mnie znosił ukrzyżowany Chrystus.
 

Dzień IV
Doświadczenie nocy albo pustyni duchowej w życiu wewnętrznym. 


Dojście do miłości doskonałej wiąże się z przejściem przez oczyszczenia.

Znaki rozpoznawcze nocy zmysłów:
- dusza nie znajduje upodobania  i pociechy w rzeczach Bożych i w żadnej z rzeczy stworzonych
- ciągłe zwracanie pamięci ku Bogu z zatroskaniem i bolesną obawą, iż dusza sądzi, że nie służy Bogu należycie, że cofa się skoro odczuwa zniechęcenie w rzeczach Bożych
- chociaż dusza wiele czyni ze swej strony, nie może już rozmyślać ani rozważać przy użyciu wyobraźni jak przedtem.

Dlaczego tak się dzieje?

Bóg chce nas obdarzyć innym rodzajem modlitwy, taką modlitwą, która będzie napełniała nas w sposób szczególny Bożą łaską, światłem i mocą.

Jeżeli Bóg chce podnieść kogoś do największych etapów zjednoczenia z sobą, to często wystawia go na szczególnie dotkliwe pokusy związane z grzechem przeciwko czystości. Drugi rodzaj pokus, które nękają dotkliwie przechodzących przez „noc zmysłów”, to pokusy bluźnierstw przeciw Bogu. Bardzo częstą próbą „nocy zmysłów” są doświadczenia skrupułów.

Gdy w czasie oczyszczeń nie dostajesz żadnych pociech, dziękuj za to Bogu, bo to znak, że Bóg ufa ci – ufa, że w obliczu ciemności i intensywnych oczyszczeń nie cofniesz się.

Dzisiejszą Eucharystię przeżyliśmy w Kaplicy bł. Alicji Kotowskiej w Lesie Piaśnickim. Znajdujące się tam groby upamiętniają bestialski mord dokonany przez hitlerowców na ludności kaszubskiej w pierwszych miesiącach II wojny światowej. Ofiarami były nieraz całe rodziny z dziećmi.



Dzień V
Modlitwa.


Problem modlitwy jest problemem centralnym dla każdego chrześcijanina. Na tyle jesteś chrześcijaninem, na ile potrafisz się modlić.

Bardzo wymowna jest opowiedziana przez jednego ze świętych przypowieść o królewskim grajku, o ich wzajemnej miłości i dramacie grajka. Bo dramatem dla muzyka jest stracenie słuchu. A tak się stało z tym królewskim grajkiem. Zaczął on tracić słuch i wkrótce przestał słyszeć. Wtedy muzyka przestała go pociągać, a granie stało się wręcz udręką. Król zaś wciąż pragnął słuchać jego muzyki. Grajek więc grał dalej – ale teraz już tylko dla króla.
Kiedy zaczniesz doświadczać oschłości na modlitwie, nie ulegaj pokusie rezygnacji. To wtedy bowiem, kiedy nic nie czujesz, modlisz się tylko dla Króla.

Im bardziej postępujesz na drodze modlitwy, to staje się ona prostsza i poddajesz się działaniu Ducha Św. Będziesz wówczas realizował wezwanie Jezusa skierowane do św. Katarzyny ze Sieny: „Ty myśl o Mnie, a ja będę myślał o tobie”.

Św. Leopold Mandić z Padwy, patron Roku Miłosierdzia, który spędzał codziennie wiele godzin w konfesjonale, modlił się gestem pustych dłoni. Kiedy spowiadał, trzymał ręce przed sobą na kolanach, chcąc jakby w ten sposób powiedzieć Jezusowi: „Widzisz Panie, nie jestem w stanie pomóc temu, który koło mnie klęczy. Ja mu nic nie mogę dać. Napełnij te ręce swoją łaską.” Ty też możesz w różnych sytuacjach modlić się taką postawą.


DZIECI

„Sercem kocham Jezusa”


Każdego poranka dzieci zapraszane są do modlitwy – rozważania Słowa Bożego, a każdego wieczora do rachunku sumienia.
W ciągu dnia uczestniczą w spotkaniach – zabawach, których temat brzmi: „Podążasz za mną Panie, ze swoją miłością”. Razem z Małym Księciem i jego przygodami poznają siebie, swoje słabości i miłość Boga. Mały Książe ucieka ze swej planety, bo życie z różą jest dla niego za trudne, ale po spotkaniach z innymi powraca do domu. Dzieci także czasem „uciekają”, Pan Bóg zgadza się na to odejście, ale równocześnie towarzyszy im w wędrówce, aby pomóc w powrocie, pomóc w nawróceniu.


Dzień VI
„Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał.”


„Bądźcie doskonali jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”.
Mamy dążyć do doskonałości, która jest na miarę doskonałości samego Boga. Chodzi o doskonałość w miłości, która ma się realizować w każdym małżeństwie, w każdej rodzinie. Tą doskonałość osiągamy przez zjednoczenie z Chrystusem, to On będzie nas przemieniał i kochał naszym sercem.
Nie można zdobyć świętości przez kurs i samodoskonalenie. Jezus, który w nas żyje udziela nam swojej doskonałości i świętości. Wtedy zrealizujemy się w pełni kiedy odkryjemy, że naszym ideałem jest Jezus.
Mam odczuwać pragnienie by być jak Jezus, naśladować Go swoim życiem. Temu służy: modlitwa, medytacja, lektura Pisma św., sakramenty.
Żaden człowiek nie jest w stanie zrealizować siebie sam. Potrzebujemy naszych bliskich. Dokonuje się to dzięki naszej miłości. W moim sercu ma być miłość Jezusa, który we mnie kocha. 



Dzień VII
Przejście od rozmyślania do modlitwy uczuć (serca) jest okresem przełomowym w życiu duchowym.


Znaki wskazujące na konieczność tej zmiany:
- niezdolność do rozmyślania, a pociąg do uczuć,
- brak korzyści z rozmyślania, a tylko zmęczenie i niesmak,
- trudności z rozmyślaniem o prawdach wiary, a niepostrzeżone przejście do uczuć woli,
- trwały wzrost niechęci do grzechu, obojętność na rzeczy przyjemne, unikanie sposobności do złego,   opanowanie języka i zmysłów.

Modlitwa uczuć przyczynia się do wzrostu miłości i rozwoju innych cnót: 
- zgadzanie się z wolą Bożą,
-pragnienie chwały Bożej i zbawienia dusz,
-zamiłowanie do milczenia i skupienia,
- pragnienie częstej Komunii św.,
- duch ofiary.

Modlitwa uczuć prowadzi stopniowo do modlitwy prostoty.

Modlitwa prostoty zawiera dwa istotne akty: patrzenie i miłowanie. Tak ją określił wieśniak z Ars: „Przyglądam się Panu Jezusowi i On mi się przygląda”.

Trudności na modlitwie, takie jak, rozproszenia – są czymś normalnym wynikającym z naszej natury. Nie skupiaj się na rozproszeniach, tylko się módl. Szczególne trudności na modlitwie pojawiają się, gdy Bóg wprowadza kogoś w oczyszczenia związane z „nocą zmysłów”. Bardzo ważne wtedy jest, aby starać się dochować wierności Bogu, nawet wtedy gdy wysiłki nasze nie przynoszą widocznych efektów. Bogu zależy przede wszystkim na naszej woli a nie na efektach naszych starań.
Czasami kiedy trudno nam będzie prowadzić rozmyślanie, modlitwa może przybrać formę modlitwy prostego wejrzenia. Patrząc na wizerunek Chrystusa będziemy wtedy już samym tylko spojrzeniem wyrażali Mu naszą miłość, wdzięczność, czy pełne dziecięcej ufności zdanie się we wszystkim na Niego.
Możemy też podjąć tzw. modlitwę litanijną polegającą na powtarzaniu w myślach modlitewnych wezwań, np.:”Jezu, ulituj się nade mną”.
Najważniejsze jest byś w sytuacji doświadczeń „nocy zmysłów” chciał trwać przy Chrystusie.



Dzień VIII
Miłość bliźniego drogą do zjednoczenia z Bogiem.


Tymi, którzy idą za Chrystusem, są nie tylko kapłani, zakonnicy i siostry zakonne, ale wszyscy, którzy pragną w swoim codziennym życiu poznawać i pełnić wolę Bożą. Oni wszyscy wybierają Chrystusa, tak że staje się On dla nich pierwszy i najważniejszy. Małżonkowie mogą odnajdować Chrystusa jako pierwszego i najważniejszego we wzajemnej służbie – w służbie Chrystusowi o rysach twarzy żony czy męża, a nade wszystko mogą odnaleźć Go jako pierwszego i najważniejszego w Eucharystii, która będzie jednoczyła ich małżeństwo i rodzinę.
 
Pójście za Chrystusem, zwłaszcza gdy chodzi o nasz stosunek do drugiego człowieka, nie jest czymś łatwym. Potrzebne jest do tego głębokie życie modlitwą, a zwłaszcza życie Eucharystią. Nie wystarczy codzienne uczestnictwo we Mszy św. i codzienna Komunia św. Całe nasze życie powinno być przeniknięte Najświętszą Ofiarą Chrystusa. Eucharystia stanowi centrum życia Kościoła, dlatego tak ważny jest nasz stosunek do niej. Tak ważne jest, by żyć modlitwą oczekiwania – pragnieniem zjednoczenia się z Bogiem, który z miłości ku nam stał się Chlebem.

Pan cię zawsze prowadzić będzie, nasyci duszę twoją na pustkowiach. Odmłodzi twoje kości, tak że będziesz jak zroszony ogród i jak źródło wody, co się nie wyczerpie (Iz 58, 11).
 
Nie wyschnie, bo jest zakorzenione w miłości Bożej. Człowiek, który jest dla świata niczym niewyczerpane źródło miłości – to święty.

Sakramentalna miłość małżeńska może rozwijać się w pełni wówczas, gdy małżonkowie dążą do świętości, to znaczy, gdy pozwalają Bogu zrealizować swój zamiar związany z nimi. Jednak dokonanie takiego wyboru, to znaczy pragnienie zbawienia, nie jest równoznaczne z uwolnieniem człowieka od doświadczania trudności.

DZIECI

„Bóg kocha mnie takiego jakim jestem”.

Nasza rekolekcyjna wędrówka dobiegła końca.
Każdego dnia próbowaliśmy zanosić Panu Bogu na Eucharystię prawdę , którą o sobie odkryliśmy. Porzucamy to, czym byliśmy, chcemy przyjmować to, co daje na Pan Bóg. Pragniemy, by Eucharystia stała się naszym sposobem na życie.

MŁODZIEŻ

Nasza grupa liczyła kilkanaście osób, wiekowo nieco się różniła. Najmłodsi uczestnicy grupy mieli 12 a najstarsi 20 lat. Zaskoczeniem było to, że jedna z uczestniczek jest studentką. Dostała ona od grupy bardzo ciekawy pseudonim – „Pani radiolog”.

Pierwszym poruszonym tematem w grupie był temat grzechu. Jego definicja przysporzyła nieco problemów. Kolejne omawiane tematy to: sumienie, miłosierdzie, miłość i modlitwa. Młodzież zadawała i odpowiadała na pytania, a także dzieliła się własnymi przeżyciami. Ostatni temat dotyczył życia w seminarium. Młodzież była zdziwiona, że można żyć bez telefonu.

 W Uroczystość Wniebowzięcia NMP mieliśmy dyżur liturgiczny, który polegał na przygotowaniu oprawy Mszy św.

Czas nam bardzo szybko mijał dzięki wyjściom nad morze, wycieczkom czy graniu w siatkówkę plażową.


18 VI 2016 Diecezjalny Dzień Skupienia w Rzeszowie

Kierownictwo duchowe to towarzyszenie w drodze do nieba, do świętości.

 Pan Jezus wychodzi naprzeciw strapionym uczniom idącym do Emaus i pyta:
 „O czym tak rozprawiacie idąc”(Łk 24, 17).
Oni mają szansę, aby powiedzieć o swoim duchowym strapieniu Jezusowi. I nam dzisiaj Bóg przez
kierownictwo duchowe daje możliwość wypowiedzenia swoich nadziei, pragnień, oczekiwań,
rozczarowań i tego co mieści się w najgłębszych pokładach naszego serca. Spotkanie uczniów z
Jezusem  idących do Emaus pomogło im obiektywnie spojrzeć na przeżywane wydarzenie, którego
sensu nie rozumieli.
Kierownik duchowy towarzysząc nam w życiu wewnętrznym też pozwala stanąć w prawdzie wobec życiowych doświadczeń. Pomaga nam wzrastać w przyjaźni z  Bogiem.

Korzystanie z kierownictwa duchowego wymaga zakwestionowania siebie. Potrzeba, aby i penitent i kierownik duchowy słuchali słowa Bożego. Ważne jest zaufanie i posłuszeństwo. Tak jak uczniowie z Emaus po spotkaniu z Jezusem odkryli w sobie siłę i ufność, tak penitent potrzebuje spotkania z
Chrystusem w Eucharystii.
Kierownik duchowy idzie z podopiecznym krok w krok, ale nigdy nie zmusza go ani nie zastępuje w jego decyzjach. 

„Nie możecie służyć Bogu i mamonie!”( Mt 6,24 )
Świat jest przesycony materializmem. Dążymy w swoim życiu do wygody, ciągle coś zdobywamy, Pan Bóg często zostaje pominięty. Nie potrafimy zachwycić się pięknem świata, najważniejsze często jest co mamy kupić, by mieć  więcej. Zapominamy, że na ziemi jesteśmy tylko na chwilę. Usprawiedliwiamy się, że wszyscy tak żyją.
Warto przeczytać historię Tobiasza ( Tb ), który nie poddaje się złu, lecz zwycięża je modlitwą. Nasze małżeństwa bez względu na wiek poddawane są próbie. Kryzys może przyjść w każdej rodzinie, z kilku, kilkunastoletnim czy kilkudziesięcioletnim stażem małżeńskim. Trzeba wtedy szczególnie pamiętać, że miłość małżeńską ochrania Pan Bóg i On też walczy o nią.


21 V 2016 Diecezjalny Dzień Skupienia w Sanoku

Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił...?
Czemuś tak daleki od wybawienia mego, od słów krzyku mojego?
Boże mój! Wołam co dnia, a nie odpowiadasz,
I w nocy, a nie mam spokoju.
A przecież Ty jesteś święty,
Przebywasz w chwałach Izraela.
Tobie ufali ojcowie nasi,
Ufali i wybawiłeś ich.
Do ciebie wołali i ratowałeś ich,
Tobie zaufali i nie zawiedli się,
Ale ja jestem robakiem, nie człowiekiem,
Hańbą ludzi i wzgardą pospólstwa.
Wszyscy, którzy mnie widzą, szydzą ze mnie,
Wykrzywiają wargi, potrząsają głową;
Zaufał Panu, niechże go ratuje!
Niech go wybawi, skoro go miłuje!...(Ps 22)


W Nazarecie anioł rzekł do Maryi: „ Nie bój się Maryjo, bo znalazłaś łaskę u Boga”(Łk 1,30). Chrystus w Ogrójcu poci się krwawym potem. Co słyszymy w odpowiedzi?
Maryja:” Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?”(Łk 1,34)
Jezus: Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ten kielich ode Mnie, ale nie moja lecz Twoja wola niech się stanie”(Łk 22, 42).

U św. Jana czytamy: „Kto się lęka nie wydoskonalił się w Miłości”.

 Lęków jest mnóstwo – to reakcja uczuciowa na zagrożenie, w jakim się znajdujemy.
Lęk może być obiektywny i subiektywny, który podpowiada nam wyobraźnia, np. lęk przed osobą, która wydaje nam się, że nas nie lubi i jest dla nas nieżyczliwa…

Jak postępujemy z lękiem?
- racjonalizowanie lęku ( inni też go mają, nic z nim nie zrobię)
- zaprzeczanie lękowi ( wmawiam sobie, że nie mam lęku, choć objawy na niego wskazują, np. biegunka)
- odurzanie lęku (alkohol, narkotyki)
- unikanie lęków (uciekanie przed sytuacjami wywołującymi lęk)

Konsekwencje lęków:
Lęki odbierają nam radość życia, pozbawiają wolności i twórczego myślenia. Mogą prowadzić do załamań psychicznych i depresji. Trzeba sobie zdać sprawę ze swoich lęków tak jak zdajemy sobie sprawę ze swoich grzechów. Po prostu trzeba się do nich najpierw przyznać, a potem się z nimi zmierzyć. Dobrze o nich rozmawiać, np. z przyjacielem czy kierownikiem duchowym. Niekiedy należy szukać pomocy u pedagoga, psychologa… Człowiek, jeżeli się zmierzy z lękiem to jest w stanie go pokonać. Lęki są okazją do pogłębienia wiary.

W RRN nasze życie zawierzamy Matce Bożej. Kiedy Jej się powierzamy, Jej oddajemy lęki, nie musimy się bać. Mamy świadomość, że  stale się nami opiekuje.
Każdy lęk jest działaniem Złego, który chce nas odizolować od Boga, ludzi i rzucić w rozpacz. Lęk wystawia człowieka na próbę. Możemy go wykorzystać ku wzrostowi naszej wiary lub zamknąć się w sobie i nie podjąć trudu zmierzenia się z nim. U źródeł lęku jest niewiara.

Lekiem na lęk jest pełne otwarcie się na Boga, bo Miłość usuwa lęk. Ile razy przeżywasz trudne sytuacje w życiu i lękasz się – przychodź z nimi na 15- 20 min do Jezusa przed tabernakulum. Nie wyjdziesz taki sam.
Psalmy: 22 i 91 niech staną się wtedy twoją modlitwą.

Kto się w opiekę oddał Najwyższemu
I w cieniu Wszechmocnego mieszka,
Mówi do Pana: ”Tyś moją ucieczką i twierdzą,
Boże mój, któremu ufam”.
Bo On sam cię wyzwoli z sideł myśliwego
I od słowa niosącego zgubę.
Okryje cię swoimi piórami,
Pod Jego skrzydła się schronisz,
Wierność Jego jest puklerzem i tarczą.
Nie ulękniesz się strachu nocnego
Ani strzały za dnia lecącej,
Ani zarazy skradającej się w mroku,
Ani moru niszczącego w południe(...)
Bo rozkazał swoim aniołom,
Aby cię strzegli na wszystkich twych drogach.
Będą cię nosili na rękach,
Abyś stopy nie uraził o kamień”(…)


Rekolekcje małżeńskie w Kanie

W dniach 15-17 kwiecień 2016r. w Domu Rekolekcyjnym „Kana” w Czarnej Sędziszowskiej miały miejsce rekolekcje dla małżeństw, które poprowadził ks. Krzysztof  Rusznica i dk. Łukasz  Tama.

Dziesięć par małżeńskich na nowo wypowiedziało „ I Ślubuję Ci…”
Pogłębienie więzi małżeńskich i ponowne odkrywanie piękna powołania chrześcijańskiego do życia w małżeństwie, umocniło nasze rodziny jako wspólnoty życia i miłości wg. planu Bożego.  Podczas uroczystej Eucharystii -  bardziej świadomi - na nowo ślubowaliśmy sobie miłość, wierność, uczciwość małżeńską i trwanie aż do śmierci razem.

Cieszyliśmy się, kiedy jeszcze raz otrzymaliśmy Boże błogosławieństwo i zawarty kiedyś (kilka, kilkadziesiąt lat temu) Sakrament Małżeństwa stał się na nowo piękny. Łaski, którymi zostaliśmy obdarowani pomogą wzajemnie się miłując zaczynać każdy dzień od nowa odwołując się do Bożej obecności w naszej rodzinie.


XIX Międzynarodowa pielgrzymka Ruchu Rodzin Nazaretańskich na Jasną Górę. Jubileusz Miłosierdzia Ruchu Rodzin Nazaretańskich.

W tym roku pielgrzymka rozpoczęła się  1.04.2016r. o godz. 21:00 nocnym czuwaniem na Jasnej Górze. Następnego dnia zgromadziliśmy się w Katedrze Częstochowskiej skąd udaliśmy się procesją po Alei Najświętszej Maryi Panny. Nasza wędrówka była obrazem charyzmatu i powołania Ruchu Rodzin Nazaretańskich. Szliśmy jako Kościół pośród tego świata, Kościół, który wie do czego dąży - do nieba, do świętości! Przybyliśmy do Bazyliki Jasnogórskiej, gdzie pod przewodnictwem bpa. Andrzeja Siemieniewskiego, Delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. Ruchu Rodzin Nazaretańskich odbyła się uroczysta Eucharystia, podczas, której ks. Dariusz Kowalczyk wręczył celebransowi list kapłanów członków RRN „Do wszystkich Braci i Sióstr, których spotkaliśmy na drodze posługi w Ruchu Rodzin Nazaretańskich”(zamieszczony na ogólnopolskiej str.). Następnie – w godzinie miłosierdzia – wzięliśmy udział w adoracji Najświętszego Sakramentu z modlitwą zawierzenia Miłosierdziu przez pośrednictwo Matki Bożej.
Podczas pielgrzymki polecaliśmy Bożemu Miłosierdziu przez wstawiennictwo Maryi wszystkie trudne sprawy: całego Ruchu, poszczególnych wspólnot, a także nasze osobiste i rodzinne. W szczególny sposób modliliśmy się o dar pojednania i przebaczenia. 
Bp Andrzej Siemieniewski wzywał nas do podążania za tematem tegorocznego spotkania "Pozwólmy Miłosierdziu wszystko naprawić", którego mottem są słowa św. Pawła z Listu do Kolosan "Jak Pan wybaczył wam, tak i wy". Chrystus przyszedł aby nas wypuścić z mroku, a warunkiem tego jest nasze przebaczenie. Modlimy się: "I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom". Czy to znaczy, że Bóg nie chce nam przebaczyć jeśli my nie przebaczymy najpierw? Nie, Bóg chce, ale to nasze ręce, a przede wszystkim serce są skrępowane, co nie pozwala nam przyjąć Jego Miłosierdzia, które zmienia naszą rzeczywistość. Miłosierdzie ma podwójną dynamikę: ruch w dół - zejście na poziom ludzkiego grzechu, cierpienia, duchowej i fizycznej biedy - i ruch w górę - podnoszenie z upadku, powrót do życia, prostowanie krętych dróg. Nigdy nie wolno tego oddzielać. Nie możemy pamiętać tylko tego co dramatyczne, ale także to, że Chrystus spotyka nas w naszej tragedii po to, żeby nas z niej wyprowadzić. Apostołowie weszli do wnętrza grobu - ciemności - gdzie uwierzyli, a wychodząc z niego wyszli do nowego życia, do życia w radości Zmartwychwstałego. Otwór do grobu Pana Jezusa jest pierwotną bramą Miłosierdzia, to tam Chrystus zakończył dzieło męki i powstał z martwych.
Pozwalajmy Miłosierdziu wszystko w naszym życiu i wokół nas naprawić! Niech nasze życie będzie spacerem po Alei Najświętszej Maryi Panny! Żyjmy radością Zmartwychwstałego Chrystusa, aby ludzie pytali skąd w nas tyle radości, pokoju, siły do przebaczenia!




12512682_963657117023108_4535355582903096524_n


 
Jeśli razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadający po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. 
Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze Życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale.

Niech słowa św. Pawła do Kolosan nadają sens Waszej codzienności,
pokonywaniu wszelkich trudności, mierzeniu się ze słabościami i niosą 
nadzieję na życie wieczne. 
Błogosławionych Świąt
życzy

ks. Krzysztof

 


27 II 2016 Diecezjalny Dzień Skupienia w Nowej Dębie
 
W życiu wewnętrznym możemy  przeżywać strapienie albo pocieszenie duchowe. O strapieniu pisaliśmy już wcześniej, dzisiaj o pocieszeniu. To taki stan, przeżycie, gdy jestem wewnętrznie  poruszony i rozpalony miłością do Stwórcy i stworzenia. Pojawiają się nawet łzy wzruszenia i miłości, które nakierowują nasze spojrzenie na Chrystusa. Skutkiem pocieszenia jest Boży pokój.

Pocieszenie pochodzi od Pana Boga i aniołów, to Boża łaska.

Relacji z Bogiem nie możemy budować wyłącznie na pocieszeniu, wtedy bylibyśmy jak dzieci, które pragną tylko słodyczy.
Właściwością Pana Boga jest wchodzić i wychodzić z naszej duszy.
Przeżywając pocieszenie trzeba wiedzieć, że może się skończyć i przyjść strapienie. Trzeba pamiętać kim jestem, by w strapieniu nie poddać się zwątpieniu. Decyzje  podejmowane w pocieszeniu prowadzą do Pana Boga,  w strapieniu zaś podjęte są niewłaściwe.
 
Pan Jezus nie miał łatwego życia. Często były podejmowane próby, aby Go wyeliminować. Był niewygodny. Mówił prawdę. My też wolimy mówić o tym co się udało, ciemne wydarzenia życia chowamy gdzieś głęboko.
Faryzeusze szemrali, mówili: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”.
Trzeba się nam cieszyć z każdej zmiany życia u innych i u siebie: „ Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”
NAWRACAJCIE SIĘ KAŻDEGO DNIA, bo czas jest szczególny – czas Bożego Miłosierdzia.


16 I 2016 Diecezjalny Dzień Skupienia w Rzeszowie
(Spotkanie opłatkowe RRN w Nowym Roku)
 
Powołanie do świętości to pierwsze powołanie człowieka. Ruch Rodzin Nazaretańskich to jedna z dróg do świętości. Wszyscy, którzy jesteśmy w tym ruchu: świeccy i kapłani mamy to powołanie właśnie tu realizować. Jesteśmy grzesznikami, Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii powiedział:
„ Lekarz nie jest potrzebny zdrowym, lecz chorym. Nie  przyszedłem powoływać sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mk 2, 13-17 ).
Każdy z nas musi zgodzić się na swoją świętość,
musi tak jak Maryja powiedzieć Panu Bogu „fiat”.

 
Kto wybiera Maryję doświadcza zła tego świata tak jak trzej mędrcy, którzy spotkali się ze złem Heroda. Oni po spotkaniu Jezusa i Maryi zmienili kierunek, tak i my jeśli spotkamy naprawdę Pana Boga zmienimy swoje życie. Doświadczając takiej sytuacji nie trzeba się zrażać lecz trwać przy Panu. Maryi droga to droga pod prąd, wbrew ludzkim oczekiwaniom. Św. Rafał Kalinowski: „Tylko to ma wartość co się wycierpi”.

Po wspólnej adoracji Najświętszego Sakramentu, konferencji i Eucharystii cała wspólnota spotkała się przy stole. Łamanie się opłatkiem, życzenia noworoczne, wspólne kolędowanie i poczęstunek w świątecznej atmosferze sprawiły, że poczuliśmy się jedną wielką rodziną dzieci Bożych, bardzo kochanych i zaproszonych do świętości.

Dzisiaj też rozpoczął swoją misję ks. Krzysztof jako nowy moderator RRN,
który otrzymał nominację od rzeszowskiego Bp-a Jana Wątroby.

Życzymy Ci światła Ducha Świętego i nieustannej opieki Maryi w prowadzeniu
nas do 
świętości.
Szczęść Boże!


Dziękujemy ks. Janowi Ochałowi za ponad 20-letnie „ojcowanie” RRN,  jego cierpliwość, życzliwość,
modlitwę i troskę o życie duchowe każdego z nas. Ufamy, że nadal będziesz to robił, że będziesz 
po ojcowsku nam towarzyszył.

1389263104



Chrystus nam się narodził, radujmy się w dniu naszego zbawienia!

Otwórzmy nasze serca, by przyjąć łaskę tego dnia, którym jest On sam: Jezus jest jaśniejącym "dniem", który pojawił się na horyzoncie ludzkości. Dniem miłosierdzia, w którym Bóg Ojciec objawił ludzkości swoją wielką, czułą troskę. Dniem światła, które rozprasza mroki lęku i cierpienia. Dniem Pokoju, w którym możliwe staje się wzajemne spotkanie, nawiązanie dialogu, przed wszystkim pojednanie między sobą. Dniem radości: "wielkiej radości" dla maluczkich i pokornych, i dla całego ludu (por. Łk 2,10). 
Wszystkim
błogosławionych Świąt
Bożego Narodzenia
i dobrego
Nowego Roku 2016
życzy RRN w Kolbuszowej
 

     28 XI 2015 Adwentowy Dzień Skupienia RRN na Jasnej Górze
 
 
 XIX Międzynarodową Pielgrzymkę na Jasną Górę przeżyliśmy pod hasłem: „Z Maryją dziękować za miłosierdzie”. Z wdzięcznością za 30-lecie RRN wkroczyliśmy w Rok Miłosierdzia.
 Centralnym punktem była Eucharystia sprawowana pod przewodnictwem bp. Andrzeja Siemieniewskiego, delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. RRN. Szczególnym momentem było odnowienie osobistego aktu oddania się Matce Bożej.
Moderator Krajowy Ruchu, ks. Dariusz Kowalczyk z arch. warszawskiej wygłosił konferencję podczas której zaprosił nas do komunii życia z Maryją. Mówił, że naszym obowiązkiem jest bycie apostołami Maryi. To nic, że jesteśmy słabi i grzeszni, Ona przyjdzie i będzie czynić cuda. Bp. Andrzej Siemieniewski wzywał nas do świętowania i dziękowania, aby to działanie było promieniujące i przygarniało innych, aby czuli się wewnętrznie zaproszeni do RRN, który jest ciepłym, rodzinnym domem z otwartymi drzwiami.
 
Jak możemy się odwdzięczyć za Twoją miłość Maryjo? Co sprawia Ci największą radość? 
Największym prezentem dla naszej Matki jest akt oddania.
Kiedy jesteśmy w ramionach Matki Bożej, ona kształtuje w nas Chrystusa, sprawia, że łączymy się z Nim. On chce w nas wzrastać i przemieniać nas w siebie, pragnie naszej komunii z Nim.
Kiedy nie ufamy, nie czujemy Maryi, ona jest przy nas i pyta „czy ci nie wystarczam”? Kiedy mamy trudności, omijamy Ją czy robimy po swojemu - pozwólmy Jej wziąć się w ramiona. Stańmy się „niewolnikami” Jej miłości. Mówmy do Niej „nie chcę rozumieć dlaczego taka jest wola Boża, zgadzam się na nią, Ty działaj, oddaję Ci moje plany, nieufność, to kiedy ludzkimi pomysłami ograniczam Twoje cuda”. Matka Boża chce byśmy przychodzili do Niej z pustymi rękami,  potrzebującymi tylko Jej – Jej miłości i czułości. Mówi „pragnę abyś czekał na moje cuda, dlatego zapragnij mojej woli, aby realizowały się moje plany, daj poprowadzić się przez tych, którzy są w Kościele”.
 
W podróży powrotnej każdy uczestnik mógł wylosować cytat z Dzienniczka św. Faustyny na nowy rok liturgiczny – Rok Miłosierdzia.  

„Jezu ufam Tobie wbrew wszelkiej nadziei, wbrew wszelkiemu uczuciu, które mam wewnątrz, sprzeciwiającemu się nadziei.”                                    


Konferencja z dnia skupienia w Kolbuszowej

 STRAPIENIE DUCHOWE

Polega na pomniejszeniu życia wiarą, nadzieją i miłością. Z tego powodu człowiek jest skłonny do zniechęcenia, oschły, oziębły czy smutny. Czuje się jakby odłączony od Boga. Rodzą się wtedy myśli i uczucia ciemności, zakłócenia, pragnienia rzeczy przyziemnych, niskich, różnego rodzaju niepokoje.
O. Silvano Fausti SJ pisze: Oddzielony od Boga, którego jesteś obrazem, tracisz swoją tożsamość. Po zerwaniu twej podstawowej relacji, rwą się również inne. Pozostajesz sam, opuszczony, w samotności coraz większej i bez granic. Ogarnięty ciemnością nicości, nie wiesz, kim jesteś, skąd pochodzisz i dokąd zmierzasz. Jesteś zakłopotany i wzburzony, napełniony strachem, zawieszony w żarłocznej pustce, którą bezskutecznie starasz się wypełnić iluzorycznymi przyjemnościami. Jesteś niespokojny, niezdolny do działania, pozbawiony nadziei, wiary i miłości. Jesteś jak wzburzone morze, które nie może się uciszyć i którego fale wyrzucają muł i błoto (Okazja czy pokusa, s. 94n ).
Jednym słowem strapienie deprymuje człowieka. Oczywiście należy pamiętać, że nie każda trudność życiowa, problem czy kryzys jest strapieniem. Stąd płynie potrzeba uczenia się rozróżniania faktycznych strapień duchowych od emocji.
W życiu duchowym strapienie wyraża się w braku jakiegokolwiek smaku i upodobania w sprawach duchowych, w rodzącej się niechęci do modlitwy, Eucharystii, Sakramentu Pojednania, rozmów o sprawach duchowych itd. Życie duchowe wydaje się wtedy czymś nierealnym albo niemożliwym do urzeczywistnienia. Strapienie demaskuje wszelkie iluzje człowieka. Odzywają się wtedy wszystkie namiętności, niewłaściwe pragnienia, żądze.
 
Św. Ignacy w liście do siostry Teresy Rejadell w taki sposób opisuje strapienie: Nieprzyjaciel dręczy nas bez przerwy, wywołuje smutek, którego przyczyn zupełnie nie rozumiemy. Nie odczuwamy żadnej pobożności ani w modlitwie, ani w kontemplacji, żadnego smaku i upodobania wewnętrznego w mówieniu i słuchaniu o rzeczach Bożych. Na tym jednak jeszcze nie koniec, bo gdy nieprzyjaciel spostrzeże, że jesteśmy osłabieni i upokorzeni przez tego rodzaju przykre przeżycia, wówczas podsuwa nam myśl, że Bóg, nasz pan, zupełnie o nas zapomniał. W takich chwilach zaczyna nam się wydawać, że jesteśmy daleko od Pana naszego i że wszystko, co zrobiliśmy i co chcielibyśmy jeszcze zrobić, nie ma żadnej wartości (Pisma wybrane, s. 559n).
 
W numerze 322 CD Ignacy wylicza cechy strapienia duchowego. Przyjrzyjmy się im teraz krótko:
1. ciemność w duszy. Charakteryzuje ją głęboki duchowy smutek, brak światła Bożego. Czujemy się wtedy opuszczeni i pozostawieni sobie. Pojawia się bezradność. Wszystko wydaje się bezsensowne, nie widać pożytku z niczego. Ta forma strapienia występuje u Eliasza, który czuje się rozczarowany, zniechęcony, zagubiony. Przeżywa kryzys nerwowy. Pragnie umrzeć i modli się do Boga: Wielki już czas, o Panie! Odbierz mi moje życie, bo nie jestem lepszy od moich przodków (1Krl 19, 1nn). Podobnie prorok Jonasz.
2. zakłócenie w duszy. Zakłócenie dotyczy świadomości, wymiaru racjonalnego. Wszystkie idee, wartości, uczucia są pomieszane. Raz coś się wydaje dobre, za chwilę niedobre. Towarzyszy temu niezdolność do podejmowania decyzji.
3. poruszenie do rzeczy niskich i ziemskich. Ponieważ Bóg wydaje się być kimś bardzo odległym, rodzi się pragnienie oparcia na czymś dotykalnym, zewnętrznym, np. na człowieku, posiadaniu, ambicjach, szeroko rozumianej konsumpcji. Św. Jan mówi o trzech żądzach – pożądliwość oczu, ciała i pycha. Te wszystkie pożądliwości są szczególnie aktywne w czasie strapienia.
 
4. niepokój. Strapienie pozbawia pokoju i harmonii wewnętrznej. Pojawiają się wtedy wątpliwości, zakłócenie sumienia. Przypomina to przyjaciół Hioba, którzy przychodzą, by go pocieszyć, a w rzeczywistości wprowadzają w jego życie rozdźwięk i niepokój ogarniający umysł i serce. Im bardziej osoba jest wrażliwa, tym większy niepokój, a nawet tendencje do skrupułów. Doświadczył tego również św. Ignacy, który napisał reguły o skrupułach (CD 345-351).
5. podniety i pokusy skłaniające do nieufności, beznadziei i braku miłości. Św. Ignacy mówi o trzech przyczynach pokus. Są nimi; szatan, świat w znaczeniu św. Jana, a więc w znaczeniu negatywnym, dalekim od Boga oraz nasze własne pożądliwości. Czujemy się wtedy letni, leniwi, smutni, jakby oddaleni od Boga. Wydaje się nam, że Bóg o nas zapomniał, albo czujemy, że jest daleko poza naszym zasięgiem. I szatan chce w nas utwierdzić przekonanie, że taki stan będzie trwał zawsze. Jest to doświadczenie uczniów z Emaus po śmierci Jezusa. Uczniowie są smutni, rozczarowani, sfrustrowani. Ale Jezus wyrzuca im lenistwo duchowe. O nierozumni (inni tłumaczą leniwi sercem, albo głupi), jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Uczniowie przeżywają strapienie ze względu na lenistwo duchowe – nie czytają i nie wierzą słowom Pisma świętego.
 
DLACZEGO BÓG DOPUSZCZA STRAPIENIE DUCHOWE?

Św. Ignacy mówi o trzech przyczynach strapienia:
1. Przyczyna strapienia może być w nas samych. Może to wiązać się z koncentracją na naszych pragnieniach i potrzebach, z brakiem zaangażowania w modlitwę, z egoizmem duchowym. Źródłem strapienia może być również jakiś wewnętrzny problem, którego człowiek nie chce dotykać i rozwiązywać. Bolące miejsca, jeśli nie wpuści się w nie światła Bożego Ducha, modlitwy i pomocy innych, mogą być źródłem wewnętrznego strapienia (ĆD 322).
Ten rodzaj strapienia jest jednak bardzo ważny w naszym życiu. Dzięki niemu Bóg chce nas wyrwać z naszego minimalizmu, przeciętności, grzechów. Chce nam pokazać źródło prawdziwej radości i dobra. Dlatego strapienia nie należy traktować jak czasu straconego. To może być czas wzrastania (dezintegracji pozytywnej).
2. Przyczyną strapienia nie muszą być jednak nasze błędy. Czas strapienia może być zesłany przez Pana Boga. Jest to czas próby, czas pustyni. Bóg zsyła tę próbę na człowieka, bo w niej okazuje się nasza prawdziwość zaufania Bogu, a także nasza miłość do Boga. W próbie okazuje się, czy jest to miłość interesowna, czy bezinteresowna. Takie strapienie oczyszcza z egoizmu. Dzięki niemu możemy przejść od miłości Bożych darów, od pociech do miłości samego Boga.
3. Poprzez strapienie Bóg chce nam powiedzieć, że wszystko jest Jego absolutnym darem i łaską. Oczyszczamy się wtedy z wszelkich roszczeń i pozostajemy w oczekiwaniu Bożych darów i Jego samego. Bóg chce nam dać siebie, ale pragnie, byśmy oczekiwali Go cierpliwie, nie zadowalając się jedynie jakimiś namiastkami miłości.
 
 JAK ZACHOWAĆ SIĘ W STRAPIENIU DUCHOWYM?

Pierwsza podstawowa zasada: w czasie strapienia nie należy czynić żadnych zmian, lecz trwać w postanowieniach, dopóki nie powróci pocieszenie. Należy uzbroić się w cierpliwość. W czasie strapienia nie ma żadnych warunków ani możliwości podjęcia rozsądnych decyzji i wyborów. Warto również pamiętać, że im silniejsze strapienie, tym większe pragnienie, by takie postanowienia uczynić. Zło odczuwa potrzebę bycia dokonanym natychmiast, natomiast dobro wzrasta w cierpliwości. Decyzje podjęte w czasie strapienia mogą i zwykle okazują się błędne, a nawet grzeszne (ĆD 318).
 
Aby przejść właściwie strapienie duchowe należy przede wszystkim znać jego przyczynę i naturę. Mówiliśmy o trzech przyczynach strapienia. W zależności od przyczyn możemy podjąć właściwe środki.
1. Jeśli przyczyna strapienia wypływa od nas samych, wówczas jest rzeczą wielce pomocną zmieniać samego siebie (CD 319). W czasie strapienia istnieje tendencja, by je pieścić i robić z siebie ofiarę. Wyraża się to np. w izolacji, pielęgnowaniu najczarniejszych myśli. Wszyscy i wszystko nas wtedy denerwuje, najłatwiej pogrążyć się w smutku i cierpiętnictwie. Tymczasem właśnie wtedy trzeba reagować pozytywnie. Próba zawsze czyni mocniejszym.
Wśród środków zmiany siebie św. Ignacy wymienia trzy: modlitwę, rachunek sumienia i praktyki pokutne. Chodzi więc o to, by nawiązywać głębszą relację z Jezusem i zaufać Mu całkowicie.
Najlepszym sposobem jest modlitwa. Musimy jednak pamiętać, że w stanie strapienia bardzo trudno jest się modlić. Dużą pomocą w chwilach strapienia może okazać się czytanie Biblii.
Ważną pomocą jest również codzienny rachunek sumienia.
Gdy strapienie jest wyjątkowo silne i natarczywe, konieczne są dodatkowe formy ascezy, np. post i różne formy umartwienia. Pamiętajmy jednak, że ważniejsza od umartwień zewnętrznych są umartwienia wewnętrzne, a więc systematyczna praca nad sobą, nad umartwieniem własnej woli, uczuć, impulsywności, tak, by szukać zawsze woli Bożej.
 
2. Jeżeli strapienie dopuszcza Bóg, to właściwą postawą wobec niego będzie podjęcie próby wiary i ufności Panu Bogu (ĆD 320). Pamiętajmy, ze wszystko jest Bożą łaską. My istniejemy dzięki łasce Boga. I chociaż może brakować pociechy wewnętrznej, to jednak Bóg nie odmawia człowiekowi wystarczającej łaski. Jeżeli Pan Bóg dopuszcza próbę strapienia, to daje również wystarczającą łaskę, aby przejść tę próbę zwycięsko.
Gdy św. Paweł skarżył się Jezusowi na jakiś wewnętrzny rodzaj cierpienia, szczególnie dla niego uciążliwy, usłyszał słowa: Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali (2Kor 12, 9).
By przejść zwycięsko próbę strapienia, trzeba ufnie zwracać się do Ojca i powierzać Jego woli. Może warto modlić się prostą modlitwą s. Faustyny: Jezu, ufam Tobie, Ojcze ufam Tobie. Albo jak Jezus: Ojcze, bądź wola Twoja.
 
3. Jeżeli strapienie dopuszcza Pan Bóg, by uświadomić nam, że wszystko jest Jego darem, wówczas właściwą postawą jest trwanie w cierpliwości (CD 321).

PODSUMOWANIE
Ponadto warto sobie uświadamiać, że czas strapienia jest przejściowy; po nim następuje pocieszenie. Po deszczu przychodzi słońce, po mroku dzień. Dlatego ważną rzeczą jest pewność, że strapienie jest trudnością przejściową i stanowi wstęp, preludium do większego daru. Gdy doświadczamy strapienia, wydaje nam się, że tak będzie zawsze. I to wyobrażenie niszczy naszą energię. Jak twierdzą niektórzy uczeni, ok. 90% sił jest marnowanych na przeciwstawianie się trudnościom urojonym, które dotąd nie istnieją i prawdopodobnie nigdy nie zaistnieją. Wyobrażenie przyszłego cierpienia jest bardziej bolesne i dręczące niż cierpienie aktualne. Jezus powie, że dość ma dzień swojej biedy (Mt 6, 34). Dlatego nie należy sądzić, że realnością są tylko te stany, które przeżywamy w czasie strapienia. Przeciwnie!
Św. Ignacy, by w czasie pocieszenia zbierać Bożą energię, która pomoże w wierze i nadziei przeżyć czas strapienia (ĆD 321).


10 X 2015 Diecezjalny Dzień Skupienia RRN w Bieździedzy
 
„Szczęśliwi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je”(Łk 11,28)

Ludzkie słowo może nieść miłość, życie; może też nieść złość, nienawiść, utrapienie. Bóg chce, by moje słowo niosło dobro.
Boże Słowo zawsze niesie życie, nie zawsze „głaszcze”, pozwala ustawić właściwą hierarchię wartości.
Czasem może „zaboleć” , ale nie trzeba się tym martwić, ono zawsze jest żywe i wychodzi na dobre.
                                                                                                                                                                                
O radości

Smutek i radość 
towarzyszą człowiekowi od zawsze. Trudno utrzymać w sobie radość wobec problemów życia. Mało w nas jest tej radości, że jesteśmy sługami Pana, że Ona Maryja jest naszą Matką.
Depresja – dzisiejsza choroba cywilizacyjna dotyka wszystkich. Wszyscy doświadczają apatii i braku chęci do życia. Trzeba bronić się, żeby nie wpaść w pułapkę smutku. Trzeba, byśmy walczyli o ufność Bogu.
Chciejmy codziennie oddawać się w miłujące ramiona Ojca przez Maryję i z Maryją. Radujmy się i nieśmy tę radość, bo zbawienie jest naszym udziałem, gdyż jesteśmy umiłowanymi dziećmi naszego Boga-Ojca.
Na zakończenie spotkania każdy uczestnik otrzymał słodycz z dopiskiem ”Bóg Cię widzi i kocha Cię”.
Każdy też mógł wylosować Boże słowo skierowane tylko do niego, np. "Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia".
 
Aby jeszcze bardziej zgłębić Boże Słowo, rozważać je i usłyszeć w swoim sercu - zapraszamy na kolejny dzień skupienia do Kolegiaty w Kolbuszowej  - 14.11.2015r.

12 IX 2015 Dzień Skupienia RRN w Rzeszowie
Uroczystość Odpustowa Matki Bożej Rzeszowskiej


Kierownictwo duchowe na drodze do świętości

Maryja – mądrość, która wynika z  posłuszeństwa Panu Bogu.
Maryja – błogosławiona, pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Nią…
Maryja – fiat (niech się stanie według słowa Bożego)
Maryja – Matka, moja Matka


Starajmy się zobaczyć swoją relację w stosunku do NMP: Kim Ona jest dla mnie?, Jaki mam być dla Niej?
Jeśli ktoś chce szybciej i pewniej na drodze życia wewnętrznego postępować trzeba by szukał kierownika duchowego. Kierownictwo duchowe jest darem Jezusa Chrystusa.

Wybrane fragmenty z Dzienniczka św. Faustyny o kierownictwie duchowym:

(34)„Modliłam się gorąco, aby Bóg dał mi tę wielką łaskę – to jest kierownika duszy”
(61)„Jezu, dziękuję Ci za tę łaskę wielką, to jest za spowiednika, któregoś mi sam raczył wybrać”
(232)”Córko moja, powiedz mu wszystko i odsłoń swoją duszę przed nim, jako przede mną to czynisz. Nie lękaj się niczego: (…) kapłana tego stawiam  między mną a duszą twoją, a słowa, które ci odpowie – moimi są.”
(331)” O, jak wielką łaską jest mieć kierownika duszy. Szybciej postępuje się w cnocie, jaśniej poznaje wolę Bożą, wierniej ją wypełnia, idzie drogą pewną i bezpieczną.”
(1561)”Wiedz, że to jest wielka łaska moja, jeżeli ja daję duszy kierownika. Wiele dusz mnie o to prosi, a nie wszystkim udzielam tej łaski”

Nadchodzący rok to Rok Bożego Miłosierdzia, niech więc będzie dla naszej formacji rokiem wypraszania łask dla kierowników duchowych i prośbą o nowych. Za św. Faustyną prośmy „ O, Jezu, daj kapłanów gorliwych i świętych."

Rekolekcje letnie Ruchu Rodzin Nazaretańskich


Zapraszamy do wspólnego przeżywania rekolekcji  dzień po dniu,
których temat brzmi:


 „ JA - TY – MY i BÓG” 


(29. 06- 06.07. 2015r. Dom Rekolekcyjny w Maniowach, 77 osób)


Dzień I
Jesteśmy obrazem Boga.


Dzieci dowiadują się, że rekolekcje to są takie lekcje, na których duży i mały uczy się dla Bożej chwały. Przyjeżdżamy tu po to, aby bardziej kochać, bardziej wierzyć i zaprosić Matkę Bożą do swego życia. Zawiązując wspólnotę i gromadząc się wokół ołtarza na Eucharystii razem z patronami dnia dzisiejszego, św. Piotrem i Pawłem rozpoczynamy ćwiczenia duchowe. Pan Bóg powołuje ludzi grzesznych (Szymona i Szawła) aby stali się świętymi (Piotr i Paweł). Taki jest Boży plan – świętość człowieka.

Tutaj będziemy szukać prawdy – prawdy o sobie. Pan Bóg widzi nas w prawdzie i nie przestaje nas kochać . Jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boże: 
- mamy rozum, którym możemy rozeznawać prawdę,
- mamy wolną wolę, dzięki której dokonujemy wyboru, 
- mamy miłować, bo zostaliśmy stworzeni z miłości i do miłości.


Dzień II
Stworzeni  do miłości i wspólnoty. 


Człowiek odkrywa, że istnieje, potem  że istnieje ktoś drugi i wtedy rodzi się MY – wspólnota ludzi i wspólnota z Bogiem. Wspólnotą jest rodzina i naród (rodzina rodzin). Właściwa wspólnota to nie suma osób, ale wspólnota osób (Jan Paweł II). Tu też uczymy się prawidłowych relacji międzyludzkich. Tu uczymy się kochać ludzi tak jak kocha Bóg. Do tego potrzebna jest łaska, którą otrzymujemy na modlitwie i w sakramentach. Prośmy Maryję, by uczyła nas takiej miłości.
Dzieci i młodzież w czasie spotkań poznają niezwykłą historię cudownego obrazu Matki Bożej z Guadalupe. Dziś też dzieci w swoim życiu mogą odnaleźć takie działanie Bożej łaski jak 500 lat temu w Ameryce. Tak jak wtedy, gdy Matka Boża na swojego posłańca wybrała całkiem zwyczajnego człowieka (Juana Diego), tak dzisiaj może posługiwać się nimi.


Dzień III
Gdy Bóg przestaje być w centrum - gaśnie miłość i zanika komunia.


Jakże często we wszystkim, co robimy, szukamy siebie. Wkładamy w coś wiele wysiłku i trudu, ale z pobudek egoistycznych. Nawet jeśli komuś pomagamy, to oczekujemy wdzięczności i odwzajemniania, boli nas, gdy ktoś naszego trudu nie zauważa.
Miłość bliźniego to praktyczny wyraz naszego pójścia za Chrystusem. Gdy zamykamy się w sobie, wyjaławiamy swoją duszę. Nasze życie wewnętrzne staje się płytkie i powierzchowne. Zamiast Chrystusa wybieramy siebie.

Pragniemy odkrywać Boży plan. Dobrze jest być razem z Panem Bogiem. Kiedy zrywamy z Nim więź zostajemy sami. Grzech niszczy nasze relacje z Panem Bogiem, ale Bóg cały czas czeka na człowieka. „Życie jest trudem, ale najbardziej uciążliwy jest brak miłości i brak radości. Bez miłości trud staje się jeszcze bardziej ciężki” (Papież Franciszek). 

Mt 8,28-34
„Wtedy całe miasto wyszło na spotkanie Jezusa; a gdy Go ujrzeli, prosili, żeby odszedł z ich granic”
Dzisiaj zachowujemy się podobnie jak Gadareńczycy i usuwamy Pana Jezusa ze swojego życia.
Bez Jego pomocy chcemy robić karierę, budować dom, planować… I wtedy pozwalamy, żeby grzech wszedł w nasze życie. 

Dzieci zgłębiając historię objawień Matki Bożej z Guadalupe dowiadują się, że Maryja pragnie okazywać im swoją miłość i wysłuchać ich trosk w kościele. W tym miejscu chce spotykać się ze swoimi ukochanymi dziećmi.

Atrakcją dzisiejszego dnia była wyprawa na szczyt Trzy Korony i wycieczka do Szczawnicy.  Odczuliśmy Boże błogosławieństwo w słonecznej pogodzie. 36- osobowa grupa podziwiała wspaniałe krajobrazy polsko- słowackie. Pozostali pojechali wyciągiem na Palenicę. Niektórzy smakowali zdrojowych wód, a inni słuchali koncertu muzyki góralskiej. Na koniec były pyszne lody.


Dzień IV
Niewola bożków i fałszywych oparć.


„Bóg nie prosi nas o nic, czego by nam wcześniej nie dał: „My miłujemy [Boga], ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował” (1 J 4, 19). Nie jesteśmy Mu obojętni. Zależy Mu na każdym z nas, zna nas po imieniu, troszczy się o nas i nas szuka, kiedy Go opuszczamy. Interesuje się każdym z nas; Jego miłość nie pozwala Mu być obojętnym na to, co nam się przydarza. Jednak bywa tak, że kiedy my mamy się dobrze i żyje się nam wygodnie, oczywiście zapominamy o innych (Bogu nie zdarza się to nigdy), nie obchodzą nas ich problemy, ich cierpienia i krzywdy, jakich zaznają…, wtedy nasze serce popada w obojętność – gdy ja mam się względnie dobrze i żyję wygodnie, zapominam o ludziach, którzy nie mają się dobrze. Ta egoistyczna postawa obojętności przybrała dziś rozmiary światowe, tak iż możemy mówić o globalizacji obojętności. Jest to problem, któremu jako chrześcijanie musimy stawić czoło. (Papież Franciszek)

My jako ludzie znajdujemy oparcia w sukcesach, pieniądzach bądź w drugim człowieku. Te oparcia stwarzają złudne poczucie bezpieczeństwa. Trzeba, abyśmy oparli się na Panu Bogu, który nas kocha. Matka Boża jest dla nas wzorem. Ona nie pomagała nieść krzyża Jezusowi, tylko wiernie mu towarzyszyła w wypełnieniu się woli Bożej.
W małżeństwie starajmy się patrzeć na współmałżonka, tak jak patrzy Pan Bóg. Pytajmy: czy Ty Panie Boże chcesz, abym tak odnosił/a się do żony/męża? Bóg daje łaskę, która uleczy Cię od złego patrzenia na małżonka.  Podobnie powinniśmy patrzeć na dzieci starając się rozpoznać czego Pan Bóg od nich oczekuje.

W dniu dzisiejszym młodzież rozmawiała na temat grzechu, który oddala człowieka od Pana Boga. Na spotkaniu mówili o powrocie do Boga przez sakrament pokuty. Wspólnie poszukiwali źródła grzechu oraz poznawali podstawę rozeznawania kuszenia złego ducha. Odkrywali na nowo, wielkie miłosierdzie Pana Boga względem każdego z nas. Wielkim owocem tego spotkania było poprowadzenie przez grupę młodzieży „Godziny Miłosierdzia”.
Młodzi także na spotkaniu w grupie kontynuowali temat objawień Matki Bożej z Guadalupe, patrząc na postawę Juana Diego, który pomimo przeciwności nie poddaje się w wypełnianiu swojej misji. 


Dzień V
Chrystus naszą drogą ku pełni człowieczeństwa. 


Święto św. Tomasza Apostoła 


Tomasz dzięki spotkaniu z Jezusem umocnił się w wierze. Czasem Pan Bóg sprawia, że pewnych wydarzeń nie rozumiemy, wtedy potrzebne jest  tomaszowe westchnienie do Pana Boga – Jeśli nie zobaczę nie uwierzę. Człowiek potrzebuje „dotknąć” Pana Jezusa.

Nasze trwanie na klęczkach przed Najświętszym Sakramentem staje się dla nas jednocześnie zobowiązaniem. Jezus w Eucharystii stał się całkowitym darem dla nas, dlatego też i my winniśmy stać się darem dla Boga i dla innych. Zobowiązanie to odczytał w pełni św. brat Albert Chmielowski. Znanym jego zawołaniem było: „Powinno się być dobrym jak chleb. Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić.” Przez naśladowanie Eucharystii stajemy się chlebem życia dla świata. Ona pomaga nam w budowaniu wspólnoty między ludźmi. Eucharystia wychowuje nas do życia dla drugich, do życia dla rodziny, dla społeczeństwa, dla Kościoła.

Najważniejszym naszym zadaniem jest pogłębienie relacji z Panem Bogiem. Budowanie tej więzi nadprzyrodzonej będzie nas prowadzić do jedności z Bogiem. Wtedy Bóg będzie kochany nade wszystko, a człowiek zobaczy miłość Bożą w nas. Mocą tej boskiej miłości jesteśmy w stanie tak jak Bóg przyjmować drugą osobę. Pomaga w tym dialog małżeński. „Do dialogu konieczna jest cichość; nie można podnosić głosu. Trzeba także, byśmy poczytywali drugą osobę za kogoś większego od nas.” (Papież Franciszek)

Gościem dnia był brat Ksawery Knotz OFMCap – dr teologii pastoralnej, rekolekcjonista i duszpasterz małżeństw, redaktor naczelny portalu Szansa Spotkania.

„Kiedy ludzie się zakochują, upojeni miłością chcieliby, aby ich wzajemna fascynacja nigdy się nie skończyła. Zakochanie się jest jednak zaledwie obietnicą Bożej miłości, czyli przyszłego szczęścia, jakie ostatecznie będziemy przeżywać dopiero w niebie, na weselu po zaślubinach z Bogiem. Na ziemi należy się spodziewać trudu pracy nad wzajemną relacją, który będzie nagradzany chwilami szczęścia, jakie Bóg przygotował dla tych, którzy Go kochają.”


Dzień VI
Aby prawdziwie kochać, potrzeba trudu oczyszczenia serca
przez pokorę i ufność ku komunii z Chrystusem. 


Święto Poświęcenia Katedry Wawelskiej.


Jeden z dziennikarzy zapytał kiedyś Matkę Teresę:
- Co, zdaniem siostry, należałoby zmienić w Kościele?
- Ciebie i mnie, drogi panie – odrzekła laureatka Pokojowej Nagrody Nobla.

Podczas chrztu świętego Jezus spotkał nas i powiedział pójdź za Mną. Zostaliśmy oczyszczeni z grzechu pierworodnego i obdarowani Jego miłością i łaską. O ten otrzymany dar musimy dbać, aby go nie utracić.

Człowiek, który pragnie służyć innym ludziom, będzie oceniał ich postępowanie z zupełnie innej perspektywy niż to się czyni powszechnie w świecie. W jaki sposób być otwartym na potrzeby ludzi, jak powstrzymać się od ich osądzania? Żeby stało się to możliwe trzeba być bardzo pokornym. Tylko człowiek prawdziwie pokorny nie będzie oceniał innych, przestanie myśleć o sobie i będzie pragnął służyć wszystkim ludziom. Zaś człowiek pyszny jest skoncentrowany na sobie samym, nie dostrzega potrzeb bliźnich – i unieszczęśliwia siebie oraz swoje otoczenie. Jeżeli nie widzimy pychy, to nie jesteśmy w stanie się od niej uwolnić.

Tuż przed śmiercią Jezus powierza nam w osobie Jana Maryję, która staje się naszą pomocą w drodze do nieba. Możemy się do niej zwracać: „Maryjo proszę, abym myślał tak jak Ty myślisz, patrzył jak Ty patrzysz, mówił jak Ty mówisz, czynił jak Ty czynisz”.

Dzieci zgłębiając historię objawień Matki Bożej z Guadalupe doświadczają, że Maryja nie zraża się naszymi słabościami, przychodzi z pomocą, gdy się gubimy.

Mój mały ukochany synu, niech się nie trwoży twoje serce,
Czyż nie jestem przy tobie Ja, twoja Matka?
Czy nie stoisz w moim cieniu?
Czyż nie jesteś ukryty w fałdach mego płaszcza
i w moich ramionach, które cię obejmują?
Czy to nie Ja jestem twoim wybawieniem?
Czyż potrzebujesz czegokolwiek innego?”


Powyższe słowa Matka Boża dzisiaj kieruje do ciebie. Mówi wtedy, gdy czujesz się smutny i samotny, a także wtedy, gdy widzisz, że zaniedbujesz swoje obowiązki i robisz komuś przykrość. Ona wypowiada te słowa z matczyną miłością i czułością.

Dzisiejsze upalne popołudnie spędziliśmy nad Zalewem Czorsztyńskim. Dzieci, młodzież i dorośli podziwiali piękno stworzonego przez Boga świata płynąc po jeziorze. Lody smakowały jak nigdy dotąd. 


Dzień VII
Wspólnota oparta na Bożej miłości agape.


Uśmiechajmy się do Chrystusa. Podziwiajmy Jego obecność w drugim człowieku. Koncentrując się na Chrystusie będziemy mogli oderwać się od oceniania tego, jak dany człowiek postępuje. Nie będzie już raniło nas jego złe postępowanie. O świętości człowieka decyduje nie jego dobre postępowanie, ale przede wszystkim obecność Boga w nim i ta mistyczna obecność jest bardziej godna uwagi, niż aktualne zachowanie człowieka, które może zaprzeczać Chrystusowi.

Człowiek ciągle próbuje poprawiać plan Boży, który Bóg ma wobec niego, ale On nie zniechęca się lecz oczekuje współpracy z Jego łaską. Trzeba chcieć odkrywać prawdę o sobie, o tym co jest moim bożkiem, którego chcę zatrzymać. Może nim być przywiązanie do rzeczy, ludzi, kierowników duchowych, spowiedników, opinii… . Tylko przywiązanie do Pana Boga ma sens.

Grupa młodzieżowa realizowała treść objawień Matki Bożej z Guadalupe. Tematem spotkań była aktualizacja przesłania Maryi do współczesnego świata. Próbowaliśmy znaleźć odpowiedź na trudne tematy, które dotyczą szczególnie młodych ludzi. Poszukiwaliśmy rozwiązań, które można zastosować w środowisku życia młodych. Rozmawialiśmy też o kapłaństwie, jako odpowiedzi na zaproszenie Chrystusa, który powierza także dzisiaj misję swoim uczniom. Młodzi oglądali również film przedstawiający życie we wspólnocie seminarium oraz krótkie filmiki wyjaśniające w prosty sposób prawdy wiary.

Niedzielne popołudnie spędziliśmy przy pieczeniu kiełbasek, grając i śpiewając. Wspólne zabawy z dziećmi i młodzieżą wypełniły wolny czas. Apelem Jasnogórskim przy grocie Niepokalanej i błogosławieństwem księdza diakona towarzyszącego nam w rekolekcjach zakończyliśmy dzień rekolekcyjny.  Jutro jeszcze wspólna Eucharystia, śniadanie i wyjazd z uroczego zakątka Polski – MANIOWY.

9 V 2015 Diecezjalny Dzień Skupienia w Sanoku

Codzienność z Matką Bożą
 
Jeżeli się kogoś kocha to żyje się (mieszka) w jego sercu. Mąż mieszka w sercu żony, żona w sercu męża, dziecko w sercu matki. Tak można kochać Maryję - mieszkać w Jej sercu. Ona kryje nas przed szatanem, w Jej sercu staję się niewidzialny dla złego ducha. Wtedy nikt niczego złego nie może mi uczynić, Ona ma mnie chroni.

Jesteśmy zbudowani jak świątynia, w nas nieustannie mieszka Bóg w Trójcy Przenajświętszej - w nas jest całe niebo. Aby tam dojść trzeba przedrzeć się przez to co zewnętrzne: uczucia, emocje... Tam jest cisza, a w tej ciszy Bóg.

Ja jestem w sercu Maryi, a we mnie jest On - Bóg. W Maryi uczę się jak tego Boga w sercu kochać, odnajdywać, kontemplować. Z Nią modlę się do Boga, który jest we mnie.

Maryja chce pokazać mi Boga, którego nie trzeba się bać, który nieustannie przebacza i kocha. Ten, kto żyje w Maryi nie boi się drugiego człowieka, nie boi się prawdy o sobie, ani tego, że zostanie odrzucony czy zlekceważony.

Maryja czyni cię pięknym, napełnia pokojem i uwalnia od skutków grzechu, przy Niej nie musisz się niczego wstydzić. Ona jakby chciała ci powiedzieć "Jesteś piękny, jesteś moim dzieckiem stworzonym na obraz i podobieństwo Boga"

Dlaczego jako chrześcijanie budzimy sprzeciw, dlaczego jesteśmy powodem buntu?

Prawdziwym powodem wg św. Pawła jest to, że nie jesteśmy z tego świata.

"Gdybyście byli ze świata, świat kochałby to co do niego należy. Wy jednak nie jesteście ze świata, gdyż wybrałem was z tego świata dla siebie" (J 15, 18-19)

Maryjo powiedz swojemu Synowi o naszym trudnym dziś, naszych problemach, troskach, które zdają się nas przerastać. Przypominaj nam to co powiedziałaś w Kanie Galilejskiej: "Zróbcie wszystko co wam powie Syn."

Rekolekcje dla małżeństw
w Domu Rekolekcyjnym "Kana" w Czarnej Sędziszowskiej.
 
       W dniach od 17-19.04.2015r w Czarnej Sędziszowskiej w Domu Rekolekcyjnym „Kana” odbyły się rekolekcje dla małżonków. Tematem rekolekcji było „Miłość w codzienności. Małżeństwo na nowo odkrywane”. Rekolekcje poprowadził ks. Krzysztof Rusznica z Kolbuszowej i ks. Konrad Wójcik z Radomia. Zaproszenie na ten szczególny czas Łaski Pana Boga przyjęło dziewięć par małżeńskich o różnym stażu. Od małżeństwa, które niedawno zawarło sakrament małżeński tj. 4 miesiące temu aż po takie które świętowało 49 lat małżeństwa.
        Rozpoczęcie rekolekcji odbyło się w piątkowy wieczór kolacją, podczas której przedstawialiśmy się i poznawali. Później odbyła się msza św. Słowo Boże wygłosił ks. Krzysztof. Odnowienie małżeństwa porównał do odnowienia komody. Aby odnowić komodę potrzeba wiele czasu i cierpliwości  oraz różnych narzędzi. Narzędziami do odnowienia małżeństwa w Kościele są modlitwa, sakrament pokuty, msza św. Po mszy św. odbyła się adoracja Pana Jezusa z tekstami dotyczącymi małżeństwa.
         Sobotni dzień rozpoczęliśmy rozmyślaniem w kaplicy na temat: „Małżeństwo pod panowaniem grzechu”, które poprowadził ks. Konrad. Zastanawialiśmy się nad skutkami grzechów: niezgodą, duchem panowania, niewiernością, zazdrością i konfliktami, wzajemnymi oskarżeniami, pożądliwością, bólem rodzenia dzieci i trudem zdobywania pożywienia. Po śniadaniu była przerwa na spotkanie przy kawie i wspólne rozmowy. Potem oglądaliśmy film pt. „Próba ogniowa”, w którym przedstawione było małżeństwo przeżywające kryzys. Następnie odbyły się grupy dzielenia, w których dzieliliśmy się refleksją po filmie oraz rozważaliśmy Słowo Boże z Listu do Efezjan 5,21-33. Grupy dzielenia były dwie: męska i żeńska. Ku ogólnemu zaskoczeniu obie grupy przekroczyły limit czasowy przeznaczony na dzielenie. Najwyraźniej była duża potrzeba wypowiedzenia się przez mężów i żony.  Po obiedzie była możliwość skorzystania ze spowiedzi lub indywidualnej rozmowy z kapłanem.
     O godz.17.00 odbyła się uroczysta msza św. z odnowieniem przyrzeczeń małżeńskich. Wszystkie pary odświętnie ubrane, mężowie wręczyli swoim żonom małe bukieciki kwiatów. Podczas mszy św. ustawiliśmy się w rzędzie od małżeństwa najstarszego stażem do najmłodszego i tak kolejno podchodziliśmy do ks. Konrada, który obwiązywał nasze ręce stułą. Na nowo wpatrzeni w siebie nawzajem przyrzekaliśmy sobie miłość,
wierność i wytrwanie do starości w jedności. Słowo Boże do ewangelii  o weselu w Kanie Galilejskiej wygłosił ks. Krzysztof. Po wspaniałej Eucharystii rozpoczęliśmy świętowanie przy pięknie ustrojonym i bogato zastawionym stole. Podczas uroczystej kolacji w radosnej atmosferze odbyło się wiele ciekawych rozmów i żartów. Później mieliśmy wspólną wesołą zabawę z tańcami przy dobrej muzyce. Wszyscy świetnie się bawiliśmy.  Sobotni dzień zakończyliśmy adoracją Pana Jezusa w ciszy.
     Niedzielny poranek rozpoczęliśmy medytacją na temat „ Znaczenie miłości małżeńskiej” na podstawie Pierwszego Listu do Koryntian 13, 1-7, które poprowadził ks. Konrad. Po śniadaniu i kawie mieliśmy wspólne spotkanie dla wszystkich, podczas którego dzieliliśmy się świadectwem wiary, działaniem Pana Boga i Matki Bożej w naszym życiu. Na niedzielną mszę św. pisaliśmy na kartkach postanowienia rekolekcyjne, które były składane do stągwii i zanoszone w darze na ofiarowanie. Na zakończenie Eucharystii kapłani wręczyli każdej parze poświęcone ikony Św. Rodziny. Rekolekcje zakończyliśmy obiadem.
         Był to krótki czas rekolekcji, ale bardzo bogaty w działanie łaski Bożej w naszych sercach. Pan Bóg poprzez posługę ks. Krzysztofa i ks. Konrada wiele zdziałał. Otwartość naszych kapłanów przyczyniła się do stworzenia wspaniałej atmosfery. Ich opowieści, żarty podczas posiłków oraz dzielenie się kapłańskim doświadczeniem pokazały nam jak dobry jest Pan Bóg.
           Wszyscy  wyjechaliśmy z rekolekcji ubogaceni łaską Pana Boga, radośni i szczęśliwi.

XVIII Międzynarodowa Pielgrzymka Ruchu Rodzin Nazaretańskich do Częstochowy
 
11 IV 2015 odbyliśmy XVIII Międzynarodową  Pielgrzymkę  na Jasną Górę pod hasłem: „Na służbę Kościołowi”. Centralnym punktem była Msza św. jubileuszowa 30-lecia RRN pod przewodnictwem Abp. Celestiono Migliore, Nuncjusza Apostolskiego w Polsce.
Abp Nuncjusz w homilii przypomniał myśl papieża Franciszka, która powracała w Jego wypowiedziach do małżeństw i rodzin, że dobre życie rodzinne jest oparte o trzy słowa: proszę, dziękuję i przepraszam. Proszę – aby nie być natrętem, ale uszanować drugiego. Dziękuję – za miłość; niestety, to słowo tak rzadko się pojawia. Przepraszam – bo wszyscy popełniamy błędy, czasem obrażamy się: latają talerze, padają mocne słowa; ale nie wolno kończyć dnia bez pogodzenia się.
Drogą telefoniczną pozdrowienia i błogosławieństwo dla uczestników pielgrzymki przekazał bp Andrzej Siemieniewski, Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. RRN, który w tym czasie przebywał na Górze Błogosławieństw w Ziemi Świętej. Zapewnił o swojej pamięci i duchowej łączności, i wezwał do podjęcia dzieła nowej ewangelizacji.
Następnie Moderator Krajowy Ruchu, ks. Dariusz Kowalczyk z arch. warszawskiej, wygłosił konferencję poświęconą tematowi pielgrzymki. Wskazał w niej członkom Ruchu na wzór św. Juana Diego, którego niemal pięćset lat temu w Meksyku Maryja wybrała na swojego apostoła. Zaniósł on swoim współbraciom Jej wizerunek odbity w cudowny sposób na tilmie – indiańskim płaszczu, czczony do dziś w Guadalupe.
Trzeba byśmy też nieśli Matkę Bożą innym ludziom ale, żeby to zrobić najpierw musimy swoje serce zdobyć dla Niej.
Chcemy w RRN oddać się na służbę Kościołowi pomimo naszych słabości, trosk i dostrzeganej grzeszności.
Każdego dnia prośmy Maryję o Jej oczy, o  oczy wiary, aby móc służyć Kościołowi.


Zmartwychwstanie flickr

 

Jam jest zmar­twych­wsta­nie i życie,
kto wie­rzy we mnie, choćby i umarł,
żyć będzie, a każdy, kto żyje i wie­rzy
we Mnie, nie umrze na wieki” (J 11, 25n)

 Wiel­ka­nocny pora­nek znów przy­niósł nam pra­starą i wciąż nową wiadomość:

Chry­stus zmar­twych­wstał!

Echo tego wyda­rze­nia, które zaczęło roz­cho­dzić się z Jero­zo­limy dwa­dzie­ścia wie­ków temu, wciąż roz­brzmiewa w Kościele, a w jego sercu żywa jest nie­złomna wiara Maryi, Matki Jezusa, wiara Mag­da­leny i innych kobiet, które pierw­sze ujrzały pusty grób, wiara Pio­tra i innych apostołów.

Krew Chry­stusa, która została prze­lana za nasze odku­pie­nie, napeł­nia nas wiel­kim męstwem i ufno­ścią, bo cze­goż mamy się oba­wiać, jeżeli śmierć została poko­nana? Czy­tamy w Apo­ka­lip­sie św. Jana: „A oni zwy­cię­żyli dzięki Krwi Baranka i dzięki słowu swo­jego świa­dec­twa i nie umi­ło­wali dusz swych – aż do śmierci”.

Niech wyda­rze­nia pas­chalne i spo­tka­nie ze zmar­twych­wsta­łym Jezu­sem, da nam odwagę do rado­snego i ofiar­nego świad­cze­nia o tym, że On żyje w naszych ser­cach. Niech nasze świa­dec­two będzie Dobrą Nowiną, tam gdzie panuje jesz­cze ciem­ność, smu­tek i lęk. Niech nasza postawa wiary będzie świa­tłem dla innych, aby podą­ża­jąc za nami, mogli dostą­pić nowego nieba i nowej ziemi (por. Ap 21, 1), gdzie naresz­cie wszy­scy będziemy żyli jako jedna rodzina, dzieci jed­nego Ojca. Idźmy za Nim do Jeru­za­lem Nie­bie­skiego, śpie­wa­jąc «alleluja».

 Życzymy wszyst­kim rado­snych Świąt Wiel­ka­noc­nych!
Wspólnota RRN z Kolbuszowej


 
21 II 2015 Diecezjalny Dzień Skupienia w Rzeszowie
 
Wykorzystajmy czas Wielkiego Postu. Słowo Boże od środy popielcowej mówi o nawróceniu serca do Boga. Wciąż odkrywamy, że Bóg nie jest dla nas Jedynym komu poświęcamy czas. Zabiegamy o różne sprawy tak jakbyśmy tu na ziemi mieli żyć wiecznie. 

Wielki Post to czas przywracania Bożego porządku. Musimy na nowo odkryć, że jesteśmy całkowicie zależni od Boga, a nie od tego co posiadamy i jaką mamy pozycję w świecie. Często w życiu jesteśmy tchórzami, boimy się prawdy o sobie, boimy się odrzucenia. Lekarza- Boga potrzebują dusze chore, które uznają swój grzech. Dzięki łasce Bożej dusza poznaje swój grzech, a dzięki pokorze zwraca się do Boga i prosi o uzdrowienie. Taka dusza przyjmowana jest przez Boga z wielką miłością. Pozwólmy Jezusowi się uzdrowić.

Bóg pragnie, aby Maryja była dziś znana i kochana. Chce dać dla całego świata ratunek w Jej osobie. Trzeba, żeby każdy z nas znalazł się w sercu Maryi, aby Ona nas kształtowała. Pozwólmy, by ukryła nas w swoim sercu
i kształtowała tak jak to robiła z Jezusem. Uświadamiajmy sobie w ciągu dnia:
"Jestem w Maryi, Ona mnie otacza, rodzi dla Nieba".
 
Mój mały ukochany synu, niech się nie trwoży twoje serce,
Czyż nie jestem przy tobie Ja, twoja Matka?
Czy nie stoisz w moim cieniu?
Czyż nie jesteś ukryty w fałdach mego płaszcza
i w moich ramionach, które cię obejmują?
Czy to nie Ja jestem twoim wybawieniem?
Czyż potrzebujesz czegokolwiek innego?
                                                             Matka Boża z Guadelupe

29 I 2015 Spotkanie Młodych
 
      Marzena i Tadeusz Kościkowie - diecezjalni animatorzy RRN byli naszymi gośćmi. Opowiedzieli o swojej przynależności do wspólnoty, o tym jak znajdują czas dla Pana Boga, a także odpowiedzieli na skierowane do nich pytania. Nasi goście wskazali na kilka ważnych elementów duchowości Stowarzyszenia RRN. Są nimi: codzienna Eucharystia, zawierzenie Matce Bożej, systematyczny sakrament pokuty i kierownictwo duchowe.
24 I 2015 Diecezjalne Spotkanie Opłatkowe RRN
 
Bóg jest" szalony " z miłości do człowieka.
 
Nie poddawaj się i nie zniechęcaj, bądź i ty szalony z miłości do Boga. 
Czy modlę się o łaskę zrozumienia misji z jaką Bóg posyła mnie do świata? 
Trzeba podjąć wysiłek, aby chcieć nie tylko tego co proponuje świat, ale tego czego oczekuje od nas Pan Bóg.
Jak uczyć się patrzenia oczami Pana Boga, jak kształtować swoje sumienie?
 
 Pomocą są środki, które codziennie będą otwierać cię na Bożą łaskę:
 
1.Kontakt z Panem Bogiem (modlitwa w różnych porach dnia i różnego rodzaju, medytacja,adoracja NS, Eucharystia - pozwól by Jezus przemówił do twego serca)
2.Lektura duchowa (czytanie Pisma Świętego, dobra książka, wartościowy film - spotkanie z Bożym słowem)
3.Rachunek sumienia: szczegółowy (analiza podjętego postanowienia na dany dzień), 
ogólny (przed snem: analiza całego dnia)
4.Częsta i systematyczna spowiedź święta, najlepiej u stałego spowiednika
5.Kontakt ze świętymi, np. czytanie duchowych dzienników świętych
6. Kierownictwo duchowe.   

Na koniec spotkania każdy uczestnik mógł wylosować spośród wielu świętych swojego patrona i jego życiową dywizę. Ma on towarzyszyć nam przez cały 2015 rok. 
 
Św. Josemaria Escriva: 
,,Jesteś smutny, mój synu? Módl się! spróbuj, a zobaczysz." 
Najświętsza Maryja Panna z Guadalupe: 
"Niech się nie trwoży twoje serce, czyż nie Jestem przy tobie Ja, Twoja Matka?" 
Św.Ojciec Pio:
"Niech ci Maryja przemieni w radość wszystkie cierpienia."


 
62b3cb8f26a9c334



 

„Zatrzymajmy się przed Dzieciątkiem z Betlejem. Pozwólmy, aby nasze serce się wzruszyło, nie bójmy się tego. Pozwólmy, by rozpaliło się ono czułością Boga. Potrzebujemy Jego serdeczności. Dotyk Boga nie rani: on daje pokój i siłę. Potrzebujemy Jego serdeczności. Bóg jest wielki w miłości, Jemu cześć i chwała na wieki! Bóg jest pokojem: prośmy Go, aby nam pomógł budować go każdego dnia w naszym życiu, w naszych rodzinach, w naszych miastach i krajach, na całym świecie. Pozwólmy, by nas poruszyła dobroć Boga”. Papież Franciszek

Serdeczne życzenia pokoju, radości i miłości z okazji Narodzenia Pańskiego wszystkim członkom i sympatykom Ruchu Rodzin Nazaretańskich

składa ks. Krzysztof wraz ze Wspólnotą z Kolbuszowej


29 XI 2014 Pielgrzymka animatorów RRN na Jasną Górę
Centralnym punktem pielgrzymki była uroczysta Eucharystia, której przewodniczył Bp Andrzej Siemieniewski, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. RRN. W swojej homilii Ksiądz Biskup nawiązał do czytania z Księgi Apokalipsy, ukazującego strumień wody życia, płynący od tronu Boga aż na ziemię. Tą wodą jest łaska Ducha Świętego, która jak krople deszczu pada w ludzkie serca przez usłyszane lub przeczytane słowo i spotkanie ze wspólnotą. Serce staje się wtedy źródłem, z którego mogą czerpać inni. Pojedyncze źródła łączą się w strumienie, czyli wspólnoty, a te w rzeki – którymi są w Kościele ruchy, zamierzone i darowane przez Boga i powołane do ewangelizacji. Następnie Ksiądz Biskup ukazał znaczenie odnowienia aktu oddania się Ruchu Rodzin Nazaretańskich Matce Bożej. Nawiązując do rozpoczynającego się w Kościele powszechnym roku życia konsekrowanego przypomniał, że każdy z nas jest konsekrowany, czyli oddany Bogu na mocy chrztu św. i różnych aktów zawierzenia. Aby to oddanie było żywe, trzeba je odnawiać, podobnie jak w rodzinie potrzebne jest nieustanne odnawianie słów miłości. Po Komunii św. został ponowiony Akt oddania Ruchu Matce Bożej. ( http://www.rrn.info.pl/ )
Z rekolekcji kapłańskich w Sulejówku 16-19.11.2014

Litania Pokory  - Tomasza a Kempis 
O, Jezu, cichy i pokornego serca, wysłuchaj mnie. 
Wyzwól mnie, Jezu z pragnienia, aby być cenionym, wysłuchaj mnie. 
z pragnienia, aby być lubianym, wysłuchaj mnie. 
z pragnienia, aby być wysławianym, wysłuchaj mnie. 
z pragnienia, aby być chwalonym, wysłuchaj mnie. 
z pragnienia, aby wybrano mnie przed innymi, wysłuchaj mnie. 
z pragnienia, aby zasięgano mojej rady, wysłuchaj mnie. 
z pragnienia, aby być uznanym, wysłuchaj mnie. 
ze strachu przed poniżeniem, wysłuchaj mnie. 
ze strachu przed wzgardą, wysłuchaj mnie. 
ze strachu przed skarceniem, wysłuchaj mnie. 
ze strachu przed zapomnieniem, wysłuchaj mnie. 
ze strachu przed wyśmianiem, wysłuchaj mnie. 
ze strachu przed skrzywdzeniem, wysłuchaj mnie. 
ze strachu przed podejrzeniem. wysłuchaj mnie. 
I także, Jezu, daruj mi tę łaskę, bym pragnął... 
aby inni byli więcej kochani, niż ja, 
aby inni mogli być wyżej cenieni ode mnie, 
aby w oczach świata inni wygrywali, ja bym przegrywał, 
aby inni byli wybierani, a ja bym był pozostawiony,
aby inni byli chwaleni, a ja bym był niezauważony, 
aby inni byli we wszystkim uznani za lepszych ode mnie, 
aby inni mogli stać się świętszymi ode mnie, 
o ile tylko ja będę tak święty jak powinienem. Amen. 

8 XI 2014 Dzień Skupienia w Kolbuszowej

Wady świętych to dowód na to, że
każdy ma szansę zostać świętym!
Ja, ty, on...każdy!
Ale to od każdego z nas zależy,
czy przyjmę Boga na całego w moim życiu
i zgodzę się na taką świętość,
jaką mi przygotował Bóg!


 
Pełniąc codzienne obowiązki często zapominamy o Panu Bogu. Nie dostrzegamy Go w otaczającym świecie i w pewnym wymiarze stajemy się poganami. Trzeba, abyśmy powracali do Niego zawsze kiedy sobie to odejście uświadomimy. Nawet w wirze zajęć nasze serce może zwrócić się do Boga, np. "dziękuję Ci Jezu, że Jesteś ze mną". Postawa chłonnej bierności zakłada stały wysiłek naszego serca nieustannego nasłuchiwania, aby nie przegapić  przechodzącego Boga.

Brak podstawowych środków do życia  jest okazją, aby zaufać i ożywić w sobie ducha wiary, wiary w żywą obecność Boga przy mnie i we mnie. Doświadczenia braków są sytuacjami błogosławionymi  pomagającymi nam przyjąć postawę dziecka ufającemu swemu Ojcu.

"Nie możecie służyć Bogu i mamonie"- nie ma trzeciej drogi. Niegodziwa mamona to dobra materialne, pieniądze i to wszystko do czego przywiązuje się nasze serce. Niegodziwa mamona to nieuczciwe pomnażanie majątku, często kosztem drugiego człowieka. Posiadanie pieniędzy nie jest niczym złym, złe jest ich nieuczciwe zdobywanie.

"Łaską każdego wieku jest obudzenie człowieka wewnętrznego"(Jan Paweł II). Dzień skupienia, sakramenty, rozważanie słowa Bożego pomagają nam nabierać dystansu do rzeczy ziemskich. Pozwólmy, aby Chrystus nas umacniał.
 
 
GORĄCE LINIE DO BOGA:

 LINIA ZMARTWIEŃ (1P 5, 7) 
"Wszystkie wasze troski przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was." 
LINIA OBAW (Iz 41, 10)
"Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą; nie trwóż się, bom Ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą."
LINIA POKUS (1Kor 10, 13)
"Pokusa nie nawiedziła was większa od tej, która zwykła nawiedzać ludzi. Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania abyście mogli przetrwać."
LINIA ZWĄTPIEŃ (Rz 10, 17)
"Przeto wiara rodzi się z tego co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa."
LINIA CHOROBOWA (Iz 53, 5)
"Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie."
LINIA DEPRESJI (Ps 34, 18)
"Wołali, a Pan ich wysłuchał i uwolnił od wszystkich przeciwności."
LINIA SAMOTNOŚCI (Pwt 31, 8)
"Sam Pan, który pójdzie przed tobą, on będzie z tobą, nie opuści cię i nie porzuci. Nie lękaj się i nie drżyj."
Linie specjalne otwarte są 24h na dobę 7 dni w tygodniu.

11 X 2014 Dzień Skupienia w Zaczerniu
 
Różaniec jest drogą do nieba. Kto odmawia różaniec to tak jakby trzymał Maryję za rękę. W scenach życia Jezusa i Maryi musimy odnajdywać swoje życie. Wracajmy do tej starej ale wyjątkowej modlitwy. Miejmy koronkę przy sobie, w samochodzie... Oplećmy różańcem nasze rodziny, domy, naszą Ojczyznę - na którą patrzymy z coraz większym niepokojem. Różaniec może rozwiązać wiele spraw codziennych, życiowych, trudnych i skomplikowanych.

"Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je" (Łk11,28)

 

Co znaczy słuchać słowa Bożego? Co robić, aby je usłyszeć?:
- prosić Maryję jak słuchać słowa Bożego, jak słuchać Jej Syna?
- pytać Ją jak usłyszane słowo wprowadzać w życie?
- wołać do Ducha Świętego, aby oświecił nasze serce i umysł

Wypraszajmy na modlitwie różańcowej siłę do życia słowem Bożym. Niech Maryja będzie wzorem w słuchaniu i rozważaniu słowa Bożego. Podejmijmy wysiłek prosząc o łaskę słuchania i życia
słowem Boga.



20 IX 2014 Dzień Skupienia w Rzeszowie

        Człowiek, aby mógł spotkać się z Bogiem potrzebuje wiary. Ona też wymagana jest przy przyjmowaniu sakramentów. W sakramencie chrztu zostaliśmy zaproszeni, aby na zawsze być z Bogiem. O miejsce dla Boga w swoim sercu i życiu trzeba toczyć bój.

 „ W sercu pełnym grzechu Bóg nie działa…”(J. Vianney).
Ciągle musimy czuwać nad tym byśmy Słowo Boże słyszeli.
„Kto ma uszy do słuchania niechaj słucha…”( Łk 8,8)


Modlitewna lektura Pisma św. LECTIO DIVINA może nam w tym pomóc:

Modlitwa na rozpoczęcie
1.Lectio (lektura, czytanie)
Czytaj powoli i uważnie fragment tekstu biblijnego,próbując go zrozumieć.
Przeczytaj go wielokrotnie, na głos lub w ciszy, indywidualnie lub w grupie.
Możesz podkreślić słowa, które cię szczególnie poruszyły.
2.Meditatio (medytacja, rozmyślanie)
Co mówi ci przeczytany tekst?
Jakie jest jego znaczenie dla ciebie?
Zobacz swoje życie, myślenie, hierarchię wartości, postawy, wybory 
w  świetle usłyszanego Słowa Bożego. 
3.Oratio (modlitwa)
Twoja odpowiedź na usłyszane  i skonfrontowane z życiem Słowo.
Zgoda na Jego wolę i Jego plan względem ciebie,
na codzienność złożoną z radości  i cierpienia, sukcesów i porażek.
4.Contemplatio (kontemplacja, trwanie w obecności)
Czas czujnego i nastawionego na samo tylko przyjmowanie i podziw trwania w obecności Boga, przyzwolenia na działanie Ducha Świętego w nas. 
Zapomnij o szczegółach i skoncentruj się tylko na Jezusie i Jego miłości do ciebie, na szukanie w Nim odpoczynku.
5.Actio (działanie, czyn)
Podejmij konkretne postanowienie, które będziesz praktykował w ciągu dnia.
Próbuj żyć wybranym wcześniej zdaniem, myślą czy słowem Pisma św,powracając też do niego w pamięci w ciągu dnia.
Modlitwa na zakończenie


Na kolejny dzień skupienia zapraszamy w drugą sobotę października do Kościoła Świętej Rodziny w Rzeszowie.




5-12 VII 2014 Rekolekcje letnie Ruchu Rodzin Nazaretańskich


"Duchowe sprzątanie. Jak zrobić miejsce Panu Bogu w naszej rodzinie."


Dzień I
Stwórca obecny w swoich darach. Trwać w miłującej Obecności.

Przyjechaliśmy do ośrodka w Tenczynie przed 16, a o 17.30 spotkaliśmy się na wspólnej Eucharystii, która była zawiązaniem naszej Wspólnoty. Jest nas osiemdziesiąt osób – dzieci, młodzieży i dorosłych. Mszę św. koncelebrowali: ks. Jan Ochał i ks. Krzysztof Rusznica.

Na początku homilii usłyszeliśmy bajkę o żabach w studni, które dowiedziały się o istnieniu innego świata: zieleni, kałuż…  .
Może i nam uda się wyjść z już ułożonego przez siebie świata porządku, by odkryć, że Pan Bóg chce wprowadzić nas do czegoś nowego, odkryć nieznany nam świat.
Rekolekcje, to czas sprzatania, ale żeby sprzątać trzeba wiedzieć co i do tego konieczne jest nam Światło - Duch Św.

Po kolacji spotkaliśmy się w kaplicy na adoracji Najświętszego Sakramentu.

Następnym punktem programu była konferencja, w której usłyszeliśmy: 

Wiara nam mówi, że Bóg jest wszędzie i wszystko od niego zależy. 

To co dotyka nas na co dzień jest od Pan Boga. 

Jak zrobić, żeby na co dzień nie zapomnieć o Panu Bogu?

- Przypominaj sobie, że drugi człowiek, którego spotykasz - jest dziełem Pana Boga.

- Czyń akty strzeliste np.: Panie Boże to Ty mi dałeś żonę, dzieci, pracę, zdrowie lub jego brak, ...

- Żyj na co dzień odwołując się do Pana Boga, bo On jest z tobą.

- Zobacz Boga w pięknie przyrody.


Zapraszamy do duchowej przygody, do odkrywania "nowego życia".

 

Dzień II
Na straży stworzenia – aby Bóg był coraz bardziej widoczny.

Dzień rozpoczęliśmy od porannej modlitwy - Godzinek NMP oraz medytacji. Po śniadaniu zgromadziliśmy się w kaplicy na konferencji poświęconej pracy. 

Praca jest drogą do świętości. 

Pan Bóg dał nam dar - świat i nie chce byśmy go zniszczyli, sprofanowali.

Człowiekowi wydaje się, że postęp to przeciwstawianie się Bogu, a postęp to odkrywanie Bożego zamysłu i realizowanie go.

Praca może być modlitwą. 

Młodzież uczestnicąca w rekolekcjach miała spotkanie poświecone powołaniu. 

W sercu każdego człowieka jest pustka, którą może wypełnić tylko Bóg.

Nie ma człowieka bez powołania.

Istotą powołania jest przeznaczenie do szczęścia. Jesteśmy szczęśliwi, jeśli sprawiamy, że inni są szczęśliwi.

Następnie spotkaliśmy sie w grupach, by dzielić się świadectwem wiary, a potem udaliśmy się do parafialnej świątyni, aby uczestniczyć w niedzielnej Eucharystii.

O 14.00 spotkaliśmy się z Ewą i Łukaszem, małżeństwem ze Wspólnoty Mamre, by posłuchać o dialogu małżeńskim. 
Prelegenci wyróżnili trzy filary małżeństwa: 
- modlitwa;
- współżycie;
dialog.
Wiążą one i umacniają małżonków, którzy złożyli sobie przysięgę powołując Boga na świadka. 
W ramach dialogu pary małżeńskie obecne na rekolekcjach, wzięły udział w przygotowanej przez nich Randce Małżeńskiej przy pomocy "Gry Małżeńskiej - Zbliżenia".

Zapraszamy do podążania z nowym zapałem drogą swojego powołania.

 

Dzień III
Gdy stworzenie zasłania Boga – bożki i przywiązania. 
Stworzenie poddane marności przez grzech – prawo przemijania i duchowe śmieci.

Wydarzeniem dnia była pielgrzymka wspólnot rekolekcyjnych RRN do Ludźmierza – Gaździny Podhala.

Centralnym punktem spotkania była Eucharystia pod przewodnictwem bpa Andrzeja Siemieniewskiego. Modliliśmy się o błogosławieństwo Boże dla RRN, aby stawał się miejscem objawiania się łaski i mocy Bożej.

W homilii biskup użył pięknego obrazu ukazującego Kościół. Gdy ktoś patrzy na Kościół z dystansu – daleka, np.: z telewizora, prasy, internetu, może widzieć wspólnotę ludzi starych, wymierających.
Inaczej postrzega go ktoś kto patrzy z bliska i wchodzi do niego. Wtedy widzi Kościół żywy, wielobarwny, różnorodny i rozkwitający.

Młodzi wysłuchali konferencji „Najpiękniejsza symfonia”. Bóg stwarzając świat uczynił go harmonijnym, podobnie stało się z człowiekiem. Wszystko było piękne i uporządkowane – nic za dużo, nic za mało. Ta doskonałość została zburzona przez nieposłuszeństwo człowieka. Sposobem na przywrócenie utraconej harmonii jest posłuszeństwo Bogu, Jego słowu, na wzór Maryi w scenie Zwiastowania. Wielu z nas myśli, że posłuszeństwo jest zniewoleniem, a jest ono zaufaniem Temu który widzi więcej. Największym zwycięstwem jest pokonać samego siebie.

Konferencję ks. Dariusz Kowalczyk rozpoczął od stwierdzenia, że człowiek wierzący we wszystkim widzi Boga. Nie możemy więc dzielić życia na sprawy Boże i np.: domowe, państwowe… . We wszystkie dziedziny życia mamy wprowadzać Boga. Postawienie Boga na pierwszym miejscu wyzwala człowieka i czyni go wolnym.

Zbytnie przywiązanie do osób, rzeczy, spraw, stanowisk, władzy jest bałwochwalstwem.
 

Dzień IV
Gdy zapominamy o Bożej Opatrzności – fałszywe oparcia i zbytnie troski.

Bóg jest bardzo zatroskany o swoje dzieło. KKK nazywa to Opatrznością. Każdy człowiek szuka poczucia bezpieczeństwa i oparcia. Brak tego rodzi lęk. Ludzkie systemy zabezpieczeń są niedoskonałe, oparte na kalkulacjach i planach. Jedynym naszym zabezpieczeniem jest Bóg. 
Co robić, aby Bóg był moim oparciem?
- Zaufać Słowu Bożemu.
- Przypominać sobie dowody Jego miłosci.
- Prosić o łaskę zrozumienia wydarzeń mojego życia.
- Stawać w prawdzie - przyznawać się przed Bogiem do błędów, grzechów, słabości... .
- Wołać do Matki Bożej.

Grupy dziecięce na tegorocznych rekolekcjach pracują w oparciu o powieść Tolkiena "Hobbit". Wyruszyły z Bilbo Bagginsem na poszukiwanie skarbu. Wędrówka, na którą nie miał ochoty zmieniała go, nie stał się silniejszy, piękniejszy ale cieszył się, że jest małym hobbitem na wielkim świecie. 
Dzieci uświadomiły sobie, że gdy im jest trudno trzeba prosić Pana Boga o dar wytrwałości i starać się pamiętać, że Bóg je kocha.

Duchowe sprzątanie czas rozpocząć. Jak się do tego zabrać? Aby cały dom był wysprzątany, trzeba doprowadzić do czystości wszystkie pomieszczenia (kuchnia, pokoje, łazienka...). Nasze życie duchowe to właśnie taki dom, który składa się z wielu "pomieszczeń" (rodzina, praca, Kościół, nauka, wypoczynek, rozrywka) i aby je posprzątać trzeba zaprosić Jezusa, który chce je uprządkować z nami.
Sprzątanie takie trzeba prowadzić systematycznie - przez całe życie.

Człowiek będzie taki jakie są jego pragnienia. kard. Stefan Wyszyński

 

Dzień V
Duchowe porządki - aby serce było wolne dla Boga.

W czasie homilii przypomniana nam została baśń: "Kwiat paproci", która pokazuje, że człowiek może mieć różne pragnienia. Nasze serce może być pełne bólu, cierpienia, lęku nawet rozpaczy, ale może być też pełne królestwa Bożego. Co i kogo noszę w sercu swoim? 

Wyprawa na Turbacz. 
Decyzja o wyjściu nie była łatwa ze względu na pogodę, którą trudno było przewidzieć. Zdając się na Bożą opiekę 31 osobowa grupa (dzieci i młodzież i dorośli) wyruszła turystycznym szlakiem. Droga była błotnista i kamienista, wymagała zaparcia się i wytrwałości. Czuliśmy się podobnie jak Izraelici, którzy nie uciekli przed Morzem Czerwonym, ale zdali się na moc Boga. Wróciliśmy zmęczeni i szczęśliwi.

Rodzice z małymi dziećmi cieszyli się rejsem na statku po Jeziorze Czorsztyńskim. Deszcz, który wzmagał się był znakiem obfitych łask, których Pan Bóg nam nieustannie udziela.

Czyste serce jest miejscem do spotkania z Bogiem. Trzeba czujności i modlitwy, by odeprzeć pokusy. Nie mamy być heroiczni w działaniu ale żeby nasza wola była nastawiona na Stwórcę. Jeśli o coś zbytnio się troszczymy, to właśnie to przesłania nam Boga. Ubogi to taki, który w sercu ma miejsce dla Boga, nie gromadzi zapasów ani oszczędności.Bóg nigdy człowieka nie opuści. Jeśli człowiek mu się zawierzy, to On nie pozwoli mu zginąć. Największym skarbem Kościoła są ci, którzy bezgranicznie ufają Panu.

Bóg nie da się prześcignąć w swojej hojności.

Szukaj Jezusa w swoim sercu, bo Go masz.

 

Dzień VI
Pozwolić, by Bóg sam nas oczyszczał.

Rozum nie zawsze poznaje prawdę. Wola nie zawsze odczytuje wolę Bożą. Miłość jest motorem, który kieruje człowiekiem. Bez Bożej łaski nic nie uczynimy. Gdy jesteśmy otwarci Pan Bóg nam tej łaski udziela.

„Miłowałem Izraela, gdy jeszcze był dzieckiem, i syna swego wezwałem z Egiptu. Ja uczyłem chodzić Efraima, na swe ramiona ich brałem; oni zaś nie rozumieli, że troszczyłem się o nich. Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę, schyliłem się ku niemu i nakarmiłem go”. (Oz 11,1.3-4)

Serce Jezusa to serce gorejące miłością, a także pełne bólu i cierpienia z miłości do nas. Bóg kochając oczekuje naszej odpowiedzi. Na miłość najlepiej odpowiedzieć miłością. Odpowiemy kochając bliźniego, także tego trudnego.

Grillowanie
Cała wspólnota rekolekcyjna (dzieci, młodzież, dorośli, kapłani) spędziła popołudnie na pieczeniu kiełbasek, śpiewie, słuchaniu poezji i opowiadaniu śmiesznych anegdot. Świętowaliśmy jubileusze Sakramentu Małżeństwa kilku par czując się jedną, wielką rodziną.

Bóg z miłości nas doświadcza. Ogołocenia w postaci braków, np.: środków materialnych, zdrowia, bezpieczeństwa trzeba akceptować. Wtedy Bóg chce pogłębić naszą zażyłość z Nim i wiedzie  do świętości. Każda troska, zmartwienie, problem ma nas zaprowadzić do Jezusa. W sakramencie pokuty On napełnia Boską miłością, mądrością i mocą.

Po czym poznam, że jestem do czegoś bardziej przywiązany niż do Pana Boga? 
Obawiam się, że mogę coś stracić, a jak zaczynam tracić odczuwam smutek, lęk.

Co zrobić kiedy przychodzą łaski ogołocenia? 
Zaprzyjaźnić się z Matką Bożą.

Prawdziwe błogosławieństwo to zapomnieć o sobie, a zachwycić się Bogiem. 

 

Dzień VII
Stawać się narzędziem Miłości.

Podstawą odnowy świata jest odnowa człowieka. Oczyszczone serce jest zdolne do miłości. Mamy kochać na co dzień w tym co robimy: w domu, w pracy, w tramwaju… . W życiu zbyt rzadko albo wcale odnosimy się do Chrystusa „Co zrobiły Chrystus na moim miejscu?”

W Kościele katolickim obchodziliśmy Święto św. Benedykta  opata, patrona Europy. Reguła Ora et labora (módl się i pracuj) jest doskonałym przesłaniem dla współczesnej Europy, która zdaje się iść w kierunku „wypoczywaj i pracuj”. Trzeba zachować umiar w modlitwie i pracy. Praca nie może być całym naszym życiem.

Jeśli, synu, nauki me przyjmiesz i zachowasz u siebie wskazania, ku mądrości nachylisz swe ucho, ku roztropności nakłonisz swe serce, tak, jeśli wezwiesz rozsądek, przywołasz donośnie rozwagę, jeśli szukać jej poczniesz jak srebra i pożądać jej będziesz jak skarbów - to bojaźń Pańską zrozumiesz, osiągniesz znajomość Boga.  Bo Pan udziela mądrości, z ust Jego - wiedza, roztropność: dla prawych On chowa swą pomoc, On - tarczą żyjącym uczciwie. On strzeże ścieżek prawości, ochrania drogi pobożnych. Wtedy sprawiedliwość pojmiesz i prawość, i rzetelność - i każdą dobrą ścieżkę. (Prz 2,1-9)
Jak będziesz żył według tych słów to stokroć tyle otrzymasz i życie wieczne odziedziczysz.

Dzieci przekonywały się, że decyzja o pójściu drogą Bożą nie jest usłana różami. Pojawiają się na niej „Trolle”, zmienna pogoda, długa lektura do przeczytania. Jest to też droga uświadomienia sobie pokus, które na nas czyhają. Tak często spotykamy „Golluma” – oceniamy, śmiejemy się z niego, bo wydaję się nam, że jesteśmy lepsi, że potrafimy coś lepiej zrobić. Bywają też chwile gdy otacza nas „Mroczna Puszcza” , nie wiemy w którą stronę iść, gubimy się i szukamy własnych rozwiązań. Na modlitwie Pan Bóg może dać siłę do dalszej wędrówki, nadzieję, że pojawi się „Dolina Rivendell” – pełna słońca i miłości. Przyjęcie zaproszenia Pana Boga i przyjaźń z nim sprawi, że Pan Bóg przez różne zdarzenia i ludzi będzie nas przemieniał. A prawdziwa przemiana polega na tym, że czuję się kochanym, akceptuję siebie i swoje życie jako najlepszy skarb – będzie to „Dzień Durima”.

Wartość czynu polega na miłości a nie ofiarowanym bogactwie. Tylko Bóg zna prawdziwą wartość czynu. Czyny podejmowane z miłości mają w oczach Bożych największą wartość. Dzielenie się dobrami i post są najlepszymi środkami uwalniania się od przywiązań.  Komunia z Maryją uzdalnia do życia miłością. Maryja chce byśmy swoim życiem ukazywali Jej miłość. Życie św. Józefa było wzorem daru. On współpracował z łaską, umiał słuchać Boga i pozwolił się Mu prowadzić.

„Gdy coś dobrego zamierzasz uczynić módl się najpierw gorąco, aby Bóg sam to do końca doprowadził „ Reguła św. Benedykta

 

Dzień VIII
Zakończenie rokolekcji.

Zakończyliśmy rekolekcje w Ośrodku Rekolekcyjnym Braci Mniejszych Kapucynów w Tenczynie.
Jeszcze pożegnania, wymiana kontaktów, wspólny wyjazd… .

Teraz życie zweryfikuje „owoce naszego duchowego sprzątania”.



17 V 2014 Dzień Skupienia w Nowej Dębie

w Parafii Matki Bożej Królowej Polski
 

Rachunek sumienia wg metody Św. Ignacego Loyoli

„Tak Bogu ufaj, jakby całe powodzenie spraw zależało tylko od Boga, a nie od Ciebie;
tak jednak dokładaj wszelkich starań, jakbyś ty sam miał to wszystko zdziałać, a Bóg nic zgoła. 
(św. Ignacy Loyola)

Aby zostać świętym, nie trzeba do tego specjalnych predyspozycji; ani silnej woli, ani dobrego charakteru, ani szczególnej odwagi. Nie chodzi tu o to, by być wielkim, lecz by być małym; nie dorosłym, lecz dzieckiem; nie bogatym, ale ubogim.

Rachunek sumienia (codzienny) proponowany przez św. Ignacego (ĆD 43) jest dość prosty w swojej dynamice. Zawiera pięć podstawowych kroków:

stanięcie w obecności Bożej i dziękczynienie za otrzymane łaski;

prośba o łaskę uzdalniającą nas do dostrzeżenia grzesznych postaw w minionym dniu;

refleksyjne spojrzenie na miniony dzień - zatrzymanie się nad wydarzeniami, poruszeniami, uczuciami, myślami;

prośba do Boga o dar wdzięczności za Jego miłość i o dar uzdrawiającego żalu za grzech, słabość, popełnione zło;

spojrzenie w przyszłość - konkretne postanowienie, decyzja będąca owocem tego, co się zrozumiało i zobaczyło.