Wyszukiwarka

Kolejne spotkanie

 
12.12.2019r.
Spotkanie grupy starszej po Mszy św. wieczornej w "Klubie". ZAPRASZAMY!

16.12.2019r.
Spotkanie grupy młodszej po Mszy św. wieczornej w "Klubie".
Spotkanie grupy dziecięcej.











 

Aktualności

Diecezjalny Dzień Skupienia w Zaczerniu - 16 listopada 2019

Wiara i modlitwa

Z Ewangelii św. Łukasza
„Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni się i nie ustawać i prosić jak wdowa, która stale przychodziła do sędziego z prośbą „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem”. Niechętny i niesprawiedliwy sędzia, który „nie bał się Boga i nie szanował ludzi” , uczynił zadość sprawiedliwości, by dłużej nie naprzykrzała mu się wdowa. I Pan powiedział, wskazując na słowa sędziego, „A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego i czy nie będzie zwlekał w ich sprawie?. Powiadam wam, że prędko uczyni zadość sprawiedliwości. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?”

Z  konferencji ks. Jana

Pan Bóg stawia pytanie – czy znajdzie wiarę gdy przyjdzie. Dzisiejszy świat zapiera się Chrystusa, okazuje tchórzostwo. Dzisiaj spotyka się ludzi, w życiu których nie widać bojaźni  Bożej, są nieufni, oddani bożkom. Nasze życie wiarą jest powierzchowne, w modlitwie, spowiedzi św., uczestniczeniu we Mszy  Świętej, przyjmowaniu Jezusa Eucharystycznego, wchodzimy w mechanizm przyzwyczajeń, obojętności wobec Boga, zamykamy się na jego łaski, Jego obraz jest zamazany. Zatem czym jest wiara? Jak wskazuje ks. Tadeusz Dajczer w swoich rozważaniach „Wiara nowotestamentalna  to odpowiedź człowieka na objawienie się Boga w Jezusie Chrystusie”. A zatem  jaka jest nasza wiara – czym ona jest dla nas. Wiara jest odpowiedzią na wezwanie Boga, domaga się byśmy zrezygnowali z bożków, zerwali z dotychczasowym życiem, stali się nowym człowiekiem i spokojnie  wrócili  do żywego Pana Boga. Bóg powinien być dla nas najważniejszy, bo On jest miłością , zaufać Mu, wszystko Mu oddawać. Pan Bóg  powinien stać się dla nas jedynym bogactwem, być na pierwszym miejscu w naszym życiu. Wiara powinna być dla nas oparciem, skałą,  na której powinniśmy budować nasze życie.  Pan Jezus nas nie odrzuca mimo naszej grzeszności, patrzy na nas z miłością, kocha nas takimi jakimi jesteśmy.  Jest miłosierny przebacza nam nasze grzechy, On oddał życie dla naszego zbawienia. Jego miłosierne oczy patrzyły także na Judasza jego  zdrajcę, któremu jak św. Piotrowi umył nogi w wieczerniku. Wiara zaprasza nas do nawracania się i całkowitego oddania się Jego miłosiernej miłości.
Co zrobić by  nie zatracić wiary?
Jedyną istotą, na drodze naszej wiary jest Maryja , Matka Jezusa i nasza Matka której powinniśmy się powierzyć, by z nami przeżywała spotkanie z Bogiem w Eucharystii, w modlitwie, w codziennym naszym życiu . Możemy, jak dziecko przytulić się do Niej, do Jej serca, by nasze serce biło jak Jej serce.

Z homilii  ks. Ireneusza

Modlitwa pozostaje zawsze w bardzo ścisłym związku z wiarą, jest spotkaniem człowieka z Bogiem.  Bóg ,który jest Ojcem wszystkich ludzi, czeka żeby się do Niego zwracać w każdym momencie życia.    To modlitwa wyraża się w ufności, miłości względem Pana Boga. Święty Jan Chryzostom  pisze „ modlitwa jest Komunią z Bogiem, dialogiem  gdy pochodzi z serca  „. Uczmy się jej każdego dnia bo potrzebujemy coraz to głębszego spotkania  z Bogiem. Jeżeli jest taka jak rozmowa dziecka z Ojcem, jest  miła Bogu. Modlić się to kochać i żyć. Modląc się pozwalamy kochać się Bogu i nadajemy sens naszemu życiu. Kto kocha Boga nie pyta po co się modlić.  Jest to zaszczyt , że mogę spotkać się z Tym, który nadaje sens mojemu życiu, że do drugiego człowieka wychodzę w postawie dobroci i miłości jak Jego Matka , która wszystko rozważała w swoim sercu. Papież Jan Paweł II  rozpoczynał   dzień  modląc się na różańcu  leżąc krzyżem przed Jezusem, oddając mu każdy  dzień Papieski, przez ręce Maryi „ Totus Tuus Maryjo „Matka Teresa z Kalkuty rozpoczynała dzień od godzinnej adoracji Pana Jezusa  obecnego w Najświętszym Sakramencie. Jak zaczyna brakować czasu  na modlitwę, to postawmy sobie pytanie gdzie w tym jest Pan Jezus. Wszystko  wtedy się sypie,  nie wychodzi, bo nie ma Jezusa. Modlitwa powinna być nieustanna, wytrwała, szczera, ufna, natarczywa. Bóg wychodzi do człowieka z miłością bezwarunkową i taka miłością powinniśmy obdarzać drugiego. Pozwólmy także Jezusowi przemawiać do nas wsłuchując się w ciszy co nam chce powiedzieć. Jest to spotkanie dwóch serc, mojego i serca Jezusa. Każdego dnia podejmujmy trud modlitwy, trwajmy, trzymajmy się Pana Jezusa wraz z Maryją i tak osiągniemy życie wieczne , gdzie na wieki będziemy wielbić Boga.
To był dzień, który dał nam Pan, uwielbiajmy Go!
Teresa


Diecezjalny Dzień Skupienia w Rzeszowie – 26.10.2019r.
 
Z konferencji:
W Księdze Rodzaju czytamy, że Bóg wyrzekł Słowo i stało się. Słowo Boże ma więc moc sprawczą. Bóg je wypowiada i staje się. „ Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo”(J1,1) Można powiedzieć, że Bóg utożsamia się ze Słowem.
„Bracia moi, niech zbyt wielu z was nie uważa się za nauczycieli, wiedząc, że surowszy sąd będzie naszym udziałem. Wszyscy bowiem błądzimy w wielu rzeczach” (Jk3,1-2).
Popatrzmy na swoje życie: często ktoś komuś radzi ; mąż-żonie, żona- mężowi; sąsiad sąsiadowi…. Jak łatwo być nauczycielem. Jeśli mówisz - to jest twoja pycha. Wszyscy przecież upadamy, wszyscy! Zobaczyć grzech i uznać go to też łaska.
„Tak i język-jest wprawdzie niewielki, ale chlubi się wielkimi rzeczami. Oto maleńki ogień podpala wielki las. I język- to ogień, [cały] świat nieprawości! Język jest tym naszym członkiem, który plami całego człowieka. Spala bieg naszego życia, sam rozpalany przez piekło…. Języka nikt z ludzi ujarzmić nie zdoła… Wysławiamy nim Pana i Ojca, nim też złorzeczymy ludziom stworzonym na podobieństwo Boże. Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i złorzeczenie. Nie powinno tak być, bracia moi”(Jk3, 5-10)
Przy pomocy języka wielbimy Boga, oddajemy Mu cześć i chwałę. To Bogu nie jest potrzebne, potrzebujemy tego my, Pan Bóg nas wtedy uświęca i przemienia. Tym samym językiem przeklinamy ludzi stworzonych na podobieństwo Boże. Przeklinać to źle życzyć drugiemu. Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo. Błogosławić to życzyć dobrze innym. Z naszych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Św. Jakub mówi:
„Czyż z tego samego źródła tryska równocześnie woda słodka i gorzka? Czyż może, bracia moi, drzewo figowe rodzić oliwki albo krzew winny -figi?”
Nie może. Zróbmy sobie rachunek sumienia. Przemódlmy słowa naszego języka.
Z homilii:
Często docierają do nas różne informacje o tragicznych, złych wydarzeniach. Kiedy to słyszymy to od razu usprawiedliwiamy się A może lepiej pomodlić się, przyjść z konkretną pomocą jeśli to możliwe, a może odpowiedzieć sobie
<czy ja byłbym w takim wypadku gotowy na spotkanie z Panem Jezusem?>
„Uważacie, że ci Galilejczycy, którzy ucierpieli byli większymi grzesznikami od wszystkich innych Galilejczyków? Otóż nie! Ale mówię wam, że jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Czy uważacie, że tamtych osiemnastu, na których zawaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż wszyscy mieszkańcy Jeruzalem? Otóż nie! Ale mówię wam, że jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie”…(Łk13, 1-9)
Dzisiejsza liturgia wzywa nas do nawrócenia. Najpierw trzeba się modlić o łaskę nawrócenia, potem zrobić wszystko, aby odstąpić od zła. Każdy z nas musi na nowo wybrać Boga, żyć wg Jego przykazań i nie lekceważyć znaków, które daje Pan Bóg.
Odwlekanie się sądu Bożego nie może być przyczyną naszego beztroskiego życia i braku nawrócenia. Pan Bóg daje znaki ostrzegawcze, tak jak dawał je Izraelitom. Czy wierzymy Bogu, że tak może stać się z nami, czy się tym przejmujemy?
Bóg nie tylko nas ostrzega, ale także wyraża swoją troskę o zbawienie każdego z nas, daje nam jeszcze szansę, nikogo nie uważa za straconego. W naszym nawróceniu działa Bóg, bez Niego nie damy rady. On jest tu z nami obecny, działa, czyni cuda. W swoim Synu poniósł śmierć na krzyżu, aby nas zbawić. Pan Bóg pragnie, abyśmy w tej trudnej nieraz codzienności wydawali owoce, a one będą, gdy będziemy ugruntowani w Bogu, gdy trwamy z Maryją. Trzeba nieustannie , każdego dnia prosić, aby moja przynależność do Jezusa wydawała owoce.
Po Eucharystii Jasia Ruchlewicz i Bolek Brodzicki z Sanoka dali świadectwo ze spotkania z ks. Tadeuszem Dajczerem. Byli pierwszymi, którzy  spotkali ks. Tadeusza Dajczera i poznali RRN. Mówili o spowiedzi, kierownictwie duchowym i spotkaniach, jakie odbywały się w Warszawie, kiedy powstawał RRN. 30 lat temu musieli wiele poświęcić i wyrzec się, aby te wyjazdy były możliwe. Dziś mówili o tym z radością, zdumieniem i też zadziwieniem, że Bóg tak hojnie ich obdarowywał, a naprawdę działo się to wszystko za przyczyną Jego łaski. Wtedy też zostali oddani Matce Bożej i  do dziś pozostają  Panu Bogu wdzięczni za dar Maryi i Ruchu. W ten sposób też uczciliśmy pamięć K. Tadeusza- założyciela RRN, w 10 rocznicę jego śmierci.
CHWAŁA PANU!
Wspólnocie rzeszowskiej dziękujemy za zorganizowanie dnia skupienia.
Ogłoszenia:
30. 11. 2019r. – Adwentowy Dzień Skupienia na Jasnej Górze
11.07. – 18.07.2020r. – Rekolekcje letnie w Medjugorje


Inauguracja Roku Formacyjnego RRN we Wrocławiu – Katedra św. Jana Chrzciciela

Z homilii bpa Andrzeja Siemieniewskiego:
Św. Paweł: „Zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani.”
Św. Paweł cierpiał, przebywał w więzieniu ze względu na Ewangelię i dziś mówi do nas, że każdy kto chce iść za Jezusem napotka trudności, przeciwności…
Wszystkich nas łączy powołanie do życia Ruchem Rodzin Nazaretańskich i do tego wzywa nas św. Paweł
< z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości> Miłość zdaje się być wymagająca, weryfikuje się we wspólnocie. Odkrywamy grzeszną naturę bliźnich (co łatwiejsze) i grzeszną naturę nas samych (co trudniejsze). Znoszenie siebie nawzajem w miłości jest czymś trudnym, ale też rozwijającym. Ks. A. Zienkiewicz (Sługa Boży diecezji wrocławskiej) mówił: „Miłości można i trzeba się uczyć jak każdej sztuki”.
Św. Paweł: „Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani w jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie. Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który jest
i działa ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.”

Nasze trwanie w Ruchu jest w jedności z Ciałem Chrystusa. Trwanie we wspólnocie, trwanie w miłości przynosi efekty – człowiek rozwija się. Łaska jest dawana wg miary daru Chrystusowego.
W RRN ważną rolę pełnią kapłani, począwszy od założyciela ks. T. Dajczera. Są też inne role - ewangelistów. Ruch ma być szkołą ewangelizacji. „Ku nowej Ewangelizacji” taki podtytuł zawierały zeszyty formacyjne sprzed lat. Trzeba dzielić się tym skarbem, który mamy. Są też role – proroków, apostołów – gdy nasze słowa są zgodne z Wolą Bożą stajemy się apostołami codzienności.
RRN niesie wielki zamysł Boży, który jest umieszczony na samym końcu dzisiejszego czytania < aż dojdziemy wszyscy razem do jedności wiary i pełnego poznania Syna Bożego, do człowieka doskonałego, do miary wielkości według Pełni Chrystusa.> Jesteśmy powołani do wzrastania w świętości. Świętych, czyli chrześcijan Duch Święty chce przysposobić do pełnienia posługi, do budowania  Ciała Chrystusowego. My jesteśmy poszczególnymi częściami tegoż Ciała. Wielki dar wspólnoty polega na tym, że każdy przeżywa czas sinusoidalny: raz w górze, raz na dole (rezygnacja, depresja…) We wspólnocie, zgodnie ze słowami Jezusa: , otrzymamy pomoc brata, siostry…
Rok formacyjny RRN został rozpoczęty. Wyruszyliśmy ze swoich domów, aby Duch Święty mógł przysposobić nas do budowania Ciała Chrystusowego.
 
Niektóre myśli z konferencji – ks. Stefan Czermiński:
 
„Twoja miłość musi być taka jak Jezusa, na dobre i na złe.”
„Jeżeli zbliżamy się do Boga, to jednocześnie zbliżamy się do człowieka.”
„ Mówisz   i to jest twoja pycha, bo nie chcesz narazić się dla Jezusa, nie chcesz być wyśmiany…”
„Jeśli umrzesz zanim umrzesz, to nie umrzesz kiedy umrzesz.”
„Trzeba się codziennie oddawać Maryi, trzeba trzymać Ją za rękę.”
„W codziennym rachunku sumienia, mów:< Maryjo, jak to wszystko wyszło, co Ty o tym wszystkim myślisz.>”
„Jezus chce, aby między tobą a bliźnimi powstawały nadprzyrodzone więzi.”
 
 
Madonno Wrocławska- Matko Adorująca,
Oblubienico Ducha Świętego, Rodzicielko Bożego Syna!
Wejrzyj na nas i racz przyjąć wszystko, co posiadamy
Racz przyjąć nasze modlitwy, prace, radości i cierpienia.
Roztocz nad nami Twoją opiekę, byśmy
Wzrastali w łasce u Boga i ludzi.
Strzeż i broń wszystkich, bo jesteśmy
dziećmi Ojca Niebieskiego i Twoimi,
o Madonno z wrocławskiej Katedry.
Amen.




Rekolekcje RRN Diecezji Rzeszowskiej 2019

Ośrodek Rekolekcyjny Aniołów Stróżów „Caritas” w Kołobrzegu
09.07. 2019 – 19.07.2019
Prowadzący: ks. K. Rusznica, ks. R. Majerski
Animatorzy: Danuta i Paweł Michnowie, Magdalena i Wiesław Bednarzowie
Klerycy: Michał i Damian
Ilość uczestników: 93
Temat: Miłość owocem nowego życia.
 

Dzień I:  PRZYJĄĆ BOŻY PLAN MIŁOŚCI NA WZÓR MARYI
Z medytacji:
Papież Franciszek: „Zadajmy dziś sobie pytanie, czy boimy się tego, co Bóg może ode mnie zażądać, czy tego, czego ode mnie żąda? Czy pozwalam się Bogu zaskoczyć, jak to uczyniła Maryja, czy też zamykam się w moich zabezpieczeniach, zabezpieczeniach materialnych, zabezpieczeniach intelektualnych, zabezpieczeniach ideologicznych, zabezpieczeniach
w moich planach? Czy naprawdę pozwalam Bogu wejść moje życie? Jak Jemu odpowiadam?”
Z konferencji:
Jesteśmy stworzeni z miłości, bo istotą Boga jest miłość. Istniejemy z miłości i jesteśmy powołani do miłości. Bóg chce, byśmy poznali i doświadczyli , że On kocha nas miłością bezwarunkową. My oceniamy, „szufladkujemy”, stawiamy granice,  Bóg jest ponad to. Maryja jako jedyna, nie stawiała Panu Bogu granic, była cała dla Niego. Dzięki Jej „fiat” jesteśmy uczestnikami Bożego życia. Maryja nazywana jest służebnicą, niewolnicą : „Ja oddaję Ci się cała, całe życie oddaję Tobie, bądź Panem mojego życia, uczyń ze mną co zamierzasz, oddaję Ci siebie i swoją wolę”.
Papież Franciszek: „ Maryja wiedziała, że może polegać na Panu Bogu, choć nie wiedziała co On może Jej zaproponować”
Maryjo, Matko nasza naucz przyjmować Bożą miłość i dawać ją innym.

Dzień II: EWANGELICZNE DZIECI MIŁUJĄ MOCĄ BOGA
Z medytacji:
Św. Teresa od Dzieciątka Jezus: „Ach! Panie, ja wiem, że Ty nie nakazujesz rzeczy niemożliwych, znasz lepiej ode mnie moją słabość, moją niedoskonałość, wiesz dobrze, że nigdy nie mogłabym kochać mych sióstr tak, jak Ty je kochasz, jeżeli „Ty sam”, o mój Jezu, nie „będziesz ich kochał we mnie”. Chcąc mi udzielić tej łaski, dałeś przykazanie „nowe”. O! Jakże jest mi ono drogie, ponieważ daje mi pewność, że chcesz „kochać we mnie” tych wszystkich, których rozkazałeś mi miłować.”
Z konferencji:
Miłość na co dzień nie jest łatwa, kosztuje. Doświadczamy, że trudno jest kochać. Są sytuacje, kiedy tracimy cierpliwość, kiedy nie zachowujemy się tak jak chcielibyśmy.
Na każdego Pan Bóg patrzy z miłością. Jezus wzywa swoich uczniów:” Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, jak  Ja was umiłowałem”. Nie jest łatwo kochać bliźniego, który nas drażni, denerwuje…
Św. Teresa od Dzieciątka Jezus mówi o takiej osobie: „Tymczasem jest to święta zakonnica, która musi być miła Panu Bogu”… „jak wielka pycha musi być w stworzeniu, które ośmiela się oceniać Stwórcę.”
Św. Teresa na pytanie „trudnej” współsiostry: „ Co cię tak do mnie pociąga”, odpowiada w sercu:  „ To Jezus ukryty w głębi jej duszy mnie pociąga”.
Jeżeli się modlisz za trudną osobę, to Pan Bóg kiedyś uwolni cię od tej udręki. Jeżeli ktoś cię zrani, to zostaje ślad, blizna  ( tak jak po skaleczeniu ), która zostaje na długi czas, ale z czasem już nie boli. Trzeba prosić, by Chrystus kochał we mnie, bo ja nie jestem w stanie tego zrobić. Bóg przeze mnie chce kochać bliźnich, z którymi mam trudności.
Maryjo, kochaj ze mną tych, których Bóg postawił na mojej drodze.
 
Dzień III: KRÓLOWAĆ ZNACZY SŁUŻYĆ
Z medytacji:
„ A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: Wiecie, że władcy narodów uciskają je,
a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.”( Mt20,24-28)
Z konferencji:
Obraz: Na witrażach w kościele widać krzyż i spod krzyża wyrastające rośliny (winorośl, lilia).
Choć sam  krzyż jest śmiercią, to daje życie.
Zwykłe codzienne spełnianie obowiązków jest sposobem okazywania miłości najbliższym. To one pomagają nam stawać się świętymi. Pan Bóg ma pomysł na moje życie, ja mam się poddać Bogu tak, by być od Niego zależnym. Tylko ta zależność nie jest zniewoleniem, tylko Bóg obdarza szczęściem i wolnością. Aby służyć w codzienności, muszę chcieć naśladować Maryję, która nie przesłaniała Boga, choć była w najważniejszych momentach rodzenia się Kościoła. Ona nie czerpała z tego żadnych profitów.
Maryjo, Królowo Polski, módl się za nami!
 
Dzień IV: ZANURZYĆ SIĘ W MIŁOŚCI MIŁOSIERNEJ NA MODLITWIE – DZIEŃ MARYI
Z medytacji:
„ Wysławiam Cię,  Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom” ( Mt 11, 25-26)
  1. Świadectwo z pielgrzymki do Guadelupe – Ks. Krzysztof
  2. Świadectwo z pielgrzymki do Medjugorie – Madzia i Wiesiek
  3. Różaniec całej wspólnoty w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu
Świadectwa i wspólna modlitwa różańcowa jeszcze raz uświadomiła nam , że jesteśmy dziećmi Maryi, przez Nią prowadzeni i Jej oddani. Ona wzywa nas do ufnego, pełnego pokoju życia w zawierzeniu siebie i bliskich  Panu Bogu, poddania się Jego Woli. Prosi o pokutę, modlitwę i nawrócenie.
 Maryjo, Matko Nasza, spójrz na nas, z Jezusem błogosław nas. Królowo Pokoju módl się za nami!
„Niech się nie trwoży serce twoje, mój mały ukochany synu
Jestem przy tobie Ja, twoja Matka
Czy potrzebujesz czegokolwiek innego”?

Dzień V: WALCZYĆ Z EGOIZMEM MOCĄ UFNOŚCI I ZAWIERZENIA
Z medytacji:
„A zatem stwierdzam w sobie to prawo, że gdy chcę czynić dobro, narzuca mi się zło. Albowiem wewnętrzny człowiek [we mnie] ma upodobanie zgodne z Prawem Bożym.
W członkach zaś moich spostrzegam prawo inne, które toczy walkę z prawem mojego umysłu i podbija mnie w niewolę pod prawo grzechu mieszkającego w moich członkach.
Nieszczęsny ja człowiek! Któż mnie wyzwoli z ciała, [co wiedzie ku] tej śmierci? Dzięki niech będą Bogu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego! „(Rz 7,21-24)
Z konferencji (ks. Dariusz)
Miłość jest darem Pana Boga. Nowe życie to życie Boże, które otrzymujemy w sakramencie chrztu św. Pan Bóg daje nam zdolność do miłości, co staje się jednocześnie naszym zadaniem. Miłość wiąże się z obowiązkami: w małżeństwie, rodzinie…
Wg św. Teresy być ewangelicznym dzieckiem to uznać swoją nicość i oczekiwać wszystkiego od Boga. Wtedy ziarenko miłości złożone w naszym sercu będzie się pięknie rozwijać.
Pan Bóg zmienia nasz plan. Nasza postawa może mieć wpływ na plany Boże. Ile razy nie dajemy sobie rady w relacjach? Ile razy nie chcemy być ewangelicznym dzieckiem? Nie radzimy sobie w wielu trudnych sytuacjach, potrzebujemy wielu cudów.
Próbujmy naśladować słuchaczy Pana Jezusa, którzy byli jak owce nie mające Pasterza. Wtedy to właśnie Jezus ulitował się nad nimi. Bycie słabą owcą nie oznacza „odpuścić” sobie, trzeba włożyć dużo wysiłku w szukanie Jezusa. W naszej słabości Bóg chce udzielić nam wielkiej mocy. Postawa żebrania, postawa pustych rąk zniewala Boga „ja już nie dam rady, wszystko się sprzeciwia” – i wtedy w takich sytuacjach Pan Bóg czyni cuda. Jeśli Bóg ma działać to my musimy usunąć się w cień, nasze ludzkie działanie przeszkadza.
Nowy człowiek mówi: „ zrób pierwszy krok, upokórz się”… , stary człowiek mówi: „nie, nie jestem słabeuszem”. Może być tak, że ponoszę same porażki…, ale dla Pana Boga nie jest ważny nasz sukces w dziedzinie miłości bliźniego. My mamy próbować, Jezus wie, że jesteś słaby, ale jeśli żebrzesz, wyciągasz puste ręce, kiedyś Jezus odpowie. Wtedy dokonują się cuda Bożej łaski.
Maryja jest przy nas nieustannie: „Jest najpotężniejszym działaniem Boga w naszym życiu” (kar. S. Wyszyński). „ Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”- módlmy się tak codziennie o MIŁOŚĆ.

Dzień VI: TEN BĘDZIE MIŁOSIERNY, KTO SAM DOŚWIADCZYŁ MIŁOSIERDZIA
Z medytacji:
„Wówczas Jezus spojrzał wokoło i rzekł do swoich uczniów: Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego. Uczniowie zdumieli się na Jego słowa, lecz Jezus powtórnie rzekł im: Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego [tym, którzy w dostatkach pokładają ufność]. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego. A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: Któż więc może się zbawić? Jezus spojrzał na nich i rzekł: U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe.”
(Mk 10, 17-27)
Z konferencji:
Zacheusz zapragnął zobaczyć Jezusa. Chrystus odpowiada na jego pragnienie, dostrzega go, nie gardzi nim, choć przez większość jest pogardzany. Zacheusz odpowiada na miłość Jezusa, pozbywa się wszystkich zabezpieczeń. Dotknięcie Boga sprawiło, że oszalał z radości, poczuł się szczęśliwym, Chrystus stał się dla niego najważniejszy (bogaty młodzieniec odszedł zasmucony, nie potrafił wyzbyć się tego co posiadał).
Pan Bóg potrzebuje nas takich jacy jesteśmy: słabych, grzesznych, niezdolnych do miłości…
Maryjo, weź mnie za rękę i prowadź do Jezusa!
 
Dzień VI: MIŁOWAĆ JAK CHRYSTUS AŻ PO KRZYŻ
Z medytacji:
„Oto, czego uczę: postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie. A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy.”(Ga 5,1.13-17.24-25)
Z konferencji:
Prawdziwa miłość do bliźniego weryfikuje się w sytuacji trudnej. Osoby trudne krzyżują nasz egoizm, aby je kochać nasz egoizm musi obumierać. Chrystus kocha wszystkich, nawet tych, którzy Go prześladują., krytykują, biczują….
Nowe przykazanie miłości: „Abyście się wzajemnie miłowali jak Ja was umiłowałem”. Miłość Pana Boga nie jest interesowna i do takiej miłości wzywa nas Pan Bóg. Wszystko co mamy, mamy od Pana Boga, nic się nam nie należy. Trzeba, by obumierała w nas pycha, byśmy stawali się ubodzy w duchu. Miłość ofiarna kieruje się duchem, a nie literą. Czasem obowiązek każe nam odmówić jakiejś usługi. Miłości bliźniego nie można utożsamiać ze spełnianiem wszystkich jego zachcianek. Rodzice też nie dają wszystkiego swoim dzieciom.
Maryjo, dziękuję Ci, że jestem twoim dzieckiem, ufam Tobie.
 
Dzień VII: „ABY KOCHAĆ TRZEBA ZGODZIĆ SIĘ NA OBUMARCIE STAREGO CZŁOWIEKA”
Z medytacji:
„Niechże więc grzech nie króluje w waszym śmiertelnym ciele, poddając was swoim pożądliwościom.  Nie oddawajcie też członków waszych jako broń nieprawości na służbę grzechowi, ale oddajcie się na służbę Bogu jako ci, którzy ze śmierci przeszli do życia,
i członki wasze oddajcie jako broń sprawiedliwości na służbę Bogu”.(Rz6,11-13)
Z konferencji:
Stary człowiek w nas, ten, który jest grzeszny, pyszny i przywiązany do swojego egoizmu, ma w nas obumierać. Chrystus pokazał, że obumieranie jest potrzebne, potrzebna jest śmierć, aby było życie. Chrystus umarł, ale pokazał, że śmierć nie jest końcem, ale przejściem do nowego życia. Ziarno, żeby wydało owoc musi obumrzeć, my jesteśmy podobni do tego ziarna. Proces obumierania związany jest z niepewnością przyszłości. Kiedy patrzymy oczami wiary to widzimy sens obumierania: „ Chcę wierzyć, że wszystko co dzieje się ze mną prowadzi mnie ku nowemu życiu, choć jest to trudne i odstraszające. ”Potrzebne jest życie w prawdzie, aby wydało owoc. Wszystko co dzieje się w naszym życiu może być przeżywane z myślą o nowym życiu. Musimy mieć świadomość, że przemiana nastąpi – w momencie naszej śmierci. My tego nie rozumiemy, Pan Bóg nie musi nam wszystkiego mówić i tłumaczyć.
Na tej drodze prowadzi nas Maryja. Ona też wszystkiego nie wiedziała. Wszystko co dawał Jej Pan Bóg, przyjmowała. Zawsze poddawała się woli Bożej.
Tak czy siak obumieranie będzie następowało, bo to jest proces wpisany w nasze życie. Będzie przebiegało łagodniej, gdy się na niego zgodzisz.
 
Dzień VIII: PRZEZ PRZEBACZENIE KU MIŁOŚCI
Z medytacji:
„Potem zwrócił się do kobiety i rzekł Szymonowi: Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała Mi stopy i swymi włosami je otarła. Nie dałeś Mi pocałunku; a ona, odkąd wszedłem, nie przestaje całować nóg moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje nogi. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje. Do niej zaś rzekł: Twoje grzechy są odpuszczone.”
Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza?  On zaś rzekł do kobiety: Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju! (Łk7, 35 -50)
Z konferencji:
Upadki służą nam do poznawania naszej nędzy i doświadczania miłości. Dar Bożego dziecięctwa ofiarowany jest grzesznikom skruszonym. W człowieku, który poddaje się Bożej łasce powstaje nowy stan: ciszy i pokoju. Odpowiedzią na miłość jest miłość.
Są dwa rodzaje smutku: dobry i zły.
1.Przed popełnieniem grzechu lub po jego popełnieniu opanowuje nas smutek. Taki smutek może prowadzić do rozpaczy. To nie jest dobry smutek, ani dobry żal (jak u Judasza). Smutek, który nie prowadzi do nawrócenia nie jest dobry. Franciszek Salezy mówi, że zły smutek wprowadza do duszy zamieszanie, niepokój i pozbawia duszę zaradności, odbiera zdolność trafnego sądu, odbiera chęć do modlitwy, niszczy też dobre postanowienia.
2. Żal św. Piotra to dobry żal, prowadzi do nawrócenia. F. Salezy mówi, że smutek dobry to smutek, który nie paraliżuje ducha, nie przygnębia serca, pobudza do modlitwy.
Bóg nie chce zniszczenia człowieka ( przypowieść o zaginionej owcy).On zostawia 99 owiec, a idzie szukać tej jednej…
Jeżeli chodzimy smutni z powodu grzechu to zamykamy się na łaskę Bożą. Grzech jest okazją do zobaczenia jacy jesteśmy grzeszni i do zaproszenia Chrystusa. Bóg pragnie, aby nasze upadki budziły skruchę i ufność. Słabość uświadamia nam, że nie możemy polegać na sobie. Przebaczenie jest zawsze z miłości.  Pan Bóg chce, abyś w trudnych doświadczeniach odkrywał sens i szczęście już tu na ziemi.
Maryjo, Matko moja, pomóż wstać i iść,  kiedy nie mam sił…

Z rekolekcyjnych homilii (ks. Rafał):
- Każdy z nas wychowuje się w rodzinie. Rodzina przygotowuje nas do pełnienia ról w życiu. Rodzice troszczą się o przestrzeganie zasad wzajemnego współżycia. Pan Jezus pragnie, byśmy dobrze wykorzystali swoje życie, jest ono podróżą do nieba. Z pomocą przychodzą Boże przykazania. Chciejmy poznawać Pana Boga w czasie tych rekolekcji, począwszy od medytacji, konferencji, Eucharystii…
- Pan Bóg nie ma początku ani końca, On jest. Pan Jezus powiedział: „ Jestem z wami aż do skończenia świata.
- Rodzice są zawsze darem Pana Boga, niezależnie ile mają lat i czy żyją jeszcze, czy już ich nie ma. Po Panu Bogu najwięcej zawdzięczamy rodzicom. Przez rodziców Bóg okazuje nam swoją miłość.
- Dziękujmy Panu Bogu za to co otrzymujemy.
-Czas Eucharystii to czas, kiedy możemy ogrzać się w cieple Bożej Miłości.
- Słowo ma moc budowania i niszczenia. Warto pomyśleć zanim wypowie się słowo. Zanim wyrazimy opinię o innych trzeba się zastanowić czy słowa te nie będą obmową czy oszczerstwem.

Dzieci i młodzież prowadzeni przez animatorów: Dorotkę i Elę, Bogumiłę, kleryków: Michała i Damiana, poznały, jak na co dzień praktykować miłość bliźniego. Tematem poszczególnych spotkań była Modlitwa o łaskę pełnienia miłosierdzia względem bliźnich św. Faustyny

Dopomóż mi do tego, o Panie, aby oczy moje były miłosierne, bym nigdy nie podejrzewała i nie sądziła według zewnętrznych pozorów, ale upatrywała to, co piękne w duszach bliźnich, i przychodziła im z pomocą. 

Dopomóż mi Panie, aby słuch mój był miłosierny, bym skłaniała się do potrzeb bliźnich, by uszy moje nie były obojętne na bóle i jęki bliźnich. 

Dopomóż mi, Panie, aby język mój był miłosierny, bym nigdy nie mówiła ujemnie o bliźnich, ale dla każdego miała słowo pociechy i przebaczenia. 

Dopomóż mi, Panie, aby ręce moje były miłosierne i pełne dobrych uczynków, bym tylko umiała czynić dobrze bliźniemu, na siebie przyjmować cięższe, mozolniejsze prace. 

Dopomóż mi Panie, aby nogi moje były miłosierne, bym zawsze śpieszyła z pomocą bliźnim, opanowując swoje własne znużenie i zmęczenie. Prawdziwe moje odpocznienie jest w usłużności bliźnim. 

Dopomóż mi, Panie, aby serce moje było miłosierne, bym czuła ze wszystkimi cierpieniami bliźnich. Nikomu nie odmówię serca swego. Obcować będę szczerze nawet z tymi, o których wiem, że nadużywać będą dobroci mojej, a sama zamknę się w najmiłosierniejszym Sercu Jezusa. O własnych cierpieniach będę milczeć. Niech odpocznie miłosierdzie Twoje we mnie, o Panie mój. 

O Jezu mój, przemień mnie w siebie, bo Ty wszystko możesz. (Dz. 163). 
Za poświęcenie, zaangażowanie, cierpliwość, okazane serce i pełnienie „służby” z radością, DZIĘKUJEMY!
 
Godzinki, medytacja, konferencja, Eucharystia, spotkania w grupach, adoracja –  stałe spotkania z Bogiem i Jego słowem każdego dnia otwierały nas, uczestników rekolekcji na Bożą łaskę i pomagały w świetle wiary dostrzec Bożą obecność w całym naszym życiu. Wspólne posiłki, morze, plaża, wycieczki po Kołobrzegu i ten… niecodzienny mikroklimat, integrowały naszą wspólnotę, budowały ciepłe relacje i pokazywały, że z Jezusem i Maryją warto przeżywać każdy dzień od rana do wieczora, nie tylko na rekolekcjach. Wróciliśmy do domów, pełni ufności w Bożą pomoc, Jego bezwarunkową miłość i miłosierdzie.
(opłacił się trud całodziennej jazdy pociągiem, z małymi dzieciakami  i starszymi)
BOGU NIECH BĘDĄ DZIĘKI!

20190712_115949_HDR

20190714_103214




 
Zakończenie roku formacyjnego – Nowa Dęba, 15.06. 2019r.
 
Z adoracji:
„Jeżeli wiara jest oparciem się na Chrystusie i powierzeniem się Jemu, to w Eucharystii powinieneś powierzać Mu wszystkie swoje sprawy, lęki, niepokoje… Komunia św. winna utwierdzać twoje przylgnięcie do Jego woli.”
(T. D. „Rozważania o wierze”)
Z konferencji (ks. Krzysztof):
Dobrze mieć kierownictwo duchowe, jest to jeden z elementów naszej formacji duchowej. Pomaga
w  rozpoznawaniu działania Ducha Św. Ma być sprawowane w wolności. Miłosierny Ojciec daje synowi wolność, choć on rani jego miłość. Ojciec, choć cierpi pozwala synowi działać w wolności.
W kierownictwie duchowym, między kierownikiem duchowym a penitentem jest Bóg i na Nim trzeba się koncentrować. To On działa, konieczna jest modlitwa do Ducha Św.  Owocem kierownictwa duchowego jest poczucie wolności. Trzeba czuwać nad tym, aby nie przywiązać się do osoby kierownika duchowego, dlatego czuwać trzeba z Panem.
Czym kierować się przy wyborze kierownika duchowego?:
- modlić się o tę łaskę,
- zasięgnąć rady osób korzystających z kierownictwa duchowego,
- na początku (niekoniecznie na pierwszej rozmowie/spowiedzi) przedstawić swoją historię życia, np. spowiedź generalna
Relację  z kierownikiem duchowym pokazuje relacja św. Jana Chrzciciela z Jezusem: „Trzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał”
Z homilii (ks. Robert):
Jako RRN mamy być świadectwem naszej wiary. Dziś do nas Bóg mówi: „Niech wasza mowa będzie: tak-tak, nie-nie, a wszystko ponad to- pochodzi od Złego”(Mt5, 37). Dzisiaj, kiedy zagrożona jest rodzina, podważa się podstawowe wartości chrześcijańskie, obrażane są uczucia religijne wierzących; trzeba naszego świadectwa przywiązania do Boga, Jego Matki, do św. Rodziny i do Kościoła. Mowa nasza niech będzie jednoznaczna, zawierzenie Bogu jednoznaczne, a serce wierne. Bóg dziś chce ci powiedzieć, że w Nazarecie znajdziesz miejsce, tylko bądź świadkiem tej Miłości, która przychodzi na Ołtarz. Przytul się do serca Matki, bo Ona wie czego ci potrzeba.
Serdecznie przyjęci, agapą zakończyliśmy comiesięczne dni skupienia. Towarzyszyła nam św. Mała Arabka (relikwie) i św. Jan Paweł II, którego myśl w słodkim podarunku każdy otrzymał. DZIĘKUJEMY!
W ten sposób zakończyliśmy rok formacyjny 2018/2019. Bogu niech będą dzięki! Maryjo, zawierzamy Ci owoce naszego wspólnego pielgrzymowania w diecezji, w Polsce i świecie. Zawierzamy Ci czas dawania świadectwa na rekolekcjach i wakacjach. Matko Wielkiego Zawierzenia oddajemy się Tobie w pełni i bez zastrzeżeń – módl się za nami!



Dzień Skupienia w Wiśniowej 20 maja 2019 r.

Kolejne nasze comiesięczne spotkanie odbyło się w Wiśniowej, w Kościele NMP Królowej Świata.  Adoracja Najświętszego Sakramentu poświęcona była Matce Bożej. Dla Maryi czynić wszystko, wówczas Ona dla nas także wszystko uczyni... Na nowo zawierzyliśmy się Maryi.

 Z konferencji  ks. Jan Ochała:
"Nasze codzienne spotkania z Panem - Potrójną Świętością , nie mogą być powodem naszego " uodpornienia się" . To Ten , który stworzył cały wszechświat. To Ten, który powołał nas do istnienia, On Syna Swojego poświęcił dla nas! A często to  z jaką postawą serca przyjmujemy Ciało Chrystusa, jest dla Niego ponowną Golgotą...  Zapamiętajmy, że chwila oczekiwania, to dla nas czas błogosławiony! Bo w chwili przyjmowania Ciała Pańskiego do serca - Bóg zamienia się we mnie, a ja zamieniam się w Boga! Niepojęta, wielka Tajemnica... Tak  jak Maryja tuli Jezusa na wielu obrazach, i my starajmy się tulić Go w naszych sercach, kiedy po Komunii Św. rozejdziemy się do domów. A uda się to, kiedy wiele razy w ciągu dnia, będziemy powtarzać Mu: Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja..."

Homilię wygłosił ks. Jarosław:
 Przeżywamy obecnie najważniejszy okres w roku liturgicznym - okres wielkanocny. W aklamacji słyszeliśmy refren : Słowa Twe Panie są Duchem i życiem...  Kiedy człowiek jest młody, często myśli, że wiara nie jest mu potrzebna. Później dopiero w kłopotach, troskach i bólach, poszukujemy pomocy Boga. A On ogarnia całe nasze życie. Od poczęcia aż do naturalnej śmierci. On Zmartwychwstał i Żyje ciągle! Tę prawdę musimy sobie " wbić do głowy" i żyć  nią na co dzień. W dzisiejszej Ewangelii, w różnych odmianach i wiele razy słyszymy słowo Ojciec . To ważne, bo Jezus praktycznie w całej ewangelii nie używa słowa Bóg . Najpiękniejszą modlitwę, jakiej nauczył apostołów , zaczyna słowem Ojcze, nie Panie. Gdy przeżywamy Eucharystię, spowiedź , na modlitwie - prośmy Boga o różne dary. Prosząc „Ojcze”- zawsze otrzymamy...
Na Mszy Św. modliliśmy się w intencji kapłanów z naszej wspólnoty z okazji przypadających w maju rocznic święceń kapłańskich. Wdzięczni za ich posługę kapłańską, często związaną z kierownictwem duchowym dziękowaliśmy Panu Bogu za dar kapłaństwa.
Zakończeniem była wspaniała agapa, na której oprócz gorącego posiłku było coś słodkiego i pysznego. Dziękujemy ks. Jarosławowi za radosne przyjęcie nas i tamtejszej wspólnocie  za serdeczną gościnę.
Maryjo, Matko nasza spraw, abyśmy każdego dnia  mówiąc "fiat" tak jak Ty, zasłużyli kiedyś na wtulenie już na wieki w kochające ramiona Ojca... 
 
 





zmartw4




 
Rekolekcje dla małżeństw - Czarna Sędziszowska - 24- 26 maja 2019r.

PLAKAT 2m

Diecezjalny Dzień Skupienia w Bieździedzy 16 marca 2019r.

 Uwielbieniu Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie towarzyszyły słowa:” Patrz na Tego, który dla ciebie został wzgardzony. Spoglądaj w niebo, które nas zaprasza, weź krzyż i idź za Chrystusem…

Konferencję powiedział ks. Krzysztof: "Popatrzmy dziś na Niepokalaną, jako Matkę Bolesną. Spróbujmy w innym świetle zobaczyć nasze własne cierpienia. Ona nie rozpacza, to my rozważając Jej boleść uświadamiamy sobie co musiała przeżywać. Czy Ona patrzyła na swoje bolesne macierzyństwo po ludzku tylko, czy także po Bożemu? Czy dlaczego, czy raczej po co ? Pierwsze swoje fiat, to z Nazaretu, potwierdza wszystkimi następnymi, aż po Golgotę. Nie sposób po ludzku zrozumieć ogromu boleści Maryi. Tylko Ona, wpatrzona w Boga w każdej chwili życia, jest w stanie wziąć w ramiona sponiewierane, pohańbione ciało Syna. Nie ma żalu, pretensji, narzekania. Do końca mówi fiat. To akceptacja Bożego planu na życie Jej i Jej Syna. Może i w naszym życiu wystarczy być, towarzyszyć cierpiącemu i modlić się? Dziś żyjemy w trudnym czasie, kiedy "diabeł się wściekł". A tylko w Bogu jest prawda i miłość. Niech nie przeraża nas cierpienie, bo bez niego nie ma miłości.  Niech nam towarzyszy perspektywa wieczności, bo bez niej nie jesteśmy w stanie żyć..." .

 Homilię wygłosił ks. Dawid: „Dzisiejsze czytania są naprawdę mocne. Słowo nie jest po to, żeby nas " głaskać", ale po to, żeby dotykać naszych serc. Słuchajcie, tak często czytane to słowo w Piśmie Św. Szema Israel - i dzisiaj jest aktualne. Bo nie ma nic ważniejszego nad to, co Bóg chce nam powiedzieć. Czy czytamy to słowo, czy je słyszymy tak naprawdę po Bożemu? Ono jest jak "miecz obosieczny". Jeśli boli znaczy ,że działa w nas, dzisiaj jest dzień, w którym Pan mówi. Jak RRN do którego należysz wpływa na Twoje życie? Pan mówi, że jeśli całym sercem przyjmiesz charyzmat twojej wspólnoty, On będzie ci błogosławił! Ewangelia na dzisiaj obrzezuje nasze serca. Jakże trudno jest kochać ludzi z którymi nie chcesz mieć nic wspólnego! A Jezus kocha także ich i tobie nakazuje dotykać ich miłością. Wypełniajmy nasze usta błogosławieństwem.”

Wysłuchaliśmy świadectwa Kuby, syna Marysi Pietrasik, którego będący od dawna  w naszej wspólnocie -  znali od dziecka. Teraz dorosły mężczyzna "po przejściach", wplątany w narkotykowe uzależnienie,   łaską Boga i wytrwałą modlitwą mamy  uwolniony z nałogu, szczerze i wzruszająco opowiedział o swoim trzyipółletnim pobycie w różnych domach wspólnoty "Cenacolo". O mozolnej drodze do zrozumienia samego siebie, ciężkiej pracy fizycznej, i tej dużo cięższej: nad samym sobą, rodzącej się na nowo wierze i miłości do Boga i własnej mamy.  „Kiedy wczesnym rankiem pracowałem w oborze wyrzucając obornik i dusząc się odorem, myślałem o tym, co musiała ode mnie czuć moja mama, kiedy wracałem do domu po kilku dniach spędzonych bez łazienki..." Jeszcze wiele pięknych porównań i wyznań, przy których Kubie łamał się głos. "Niełatwo mi  mówić o tym wszystkim, bo mama jest tutaj..." Marysia także krótko i szczerze opowiedziała o swojej drodze czekania na syna, kiedy była z nim modlitwą i postami..."
Matko nasza Maryjo! Pozwól nam uczyć przyjmowania każdego cierpienia na wzór Twój i Jezusa. Trzymaj nas za rękę i wspomagaj w trudnych chwilach. Panie, niech każde Twoje słowo, zostawia głęboki ślad w naszych sercach...
 
 

Diecezjalny Dzień Skupienia w Rzeszowie 9 lutego 2019 r.

W stolicy diecezji, na początku ferii szkolnych spotkaliśmy się ze Wspólnotą rzeszowską, która ma od niedawna nowego opiekuna, ks. Sylwestra Robaka. Rozpoczęliśmy adoracją Najświętszego Sakramentu rozważając słowa "Hymnu o miłości" Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał” (1Kor13,1-7). Eucharystyczny Jezus był tak blisko, niemal na wyciągnięcie ręki...  Ks. Jan wygłosił konferencję, w której dużo miejsca poświęcił kierownictwu duchowemu. Jest nam potrzebne, aby się uwolnić od niedoskonałości, nieświadomości.  Kierownik ma nam pomóc w myśleniu po Bożemu, nie po ludzku. To od niego popłynie ku nam zachęta, przestroga, a kiedy trzeba, upomnienie. Przez niego mówi do nas sam Jezus. Z Ojców pustyni: Kto sam dla siebie jest mistrzem, ten jest uczniem głupiego nauczyciela . Wobec kierownika powinniśmy mówić otwarcie i szczerze:
- o pokusach bez żadnych zatajeń, upiększeń, przerysowań
- o swoich pragnieniach
- o przeżywanych trudnościach
- o niektórych szczególnych przeżyciach
- o otrzymanych łaskach
- o modlitwie
Okazujmy posłuch, ale w rzeczach tylko duchowych- tych, dotyczących sumienia. Nie zmieniajmy także kierownika bez szczególnej przyczyny. Módlmy się więc o niego, prośmy, błagajmy  jak trędowaty - jeśli chcesz!
Homilię wygłosił ks. Sylwester odnosząc się do Ewangelii  „Ulitował się nad nimi, ponieważ byli jak owce nie mający Pasterza i długo ich nauczał...". Litość rozumiana jako miłość. To właśnie miał na myśli Ewangelista. Miłość do każdego z ludzi, każdego z nas. Pan Bóg jest ”kiepski z matematyki”. Umie liczyć tylko do jednego – mówił. Dla Niego liczysz się tylko ty . Ks. Sylwester ujął nas swoim świadectwem o poszukiwaniach kierownictwa duchowego. Jest to dla niego wielka radość i pomoc na drodze kapłańskiej. Ponadto, ożywił naszą wiarę w Kościół, sens tracenia czasu dla Jezusa i wspólnoty.
 
Spotkaliśmy się na gorącym posiłku, gdzie cieszyliśmy się swoją obecnością i mogliśmy rozmawiać ze sobą. Można też było skorzystać z obecności kapłanów i zasięgnąć rady…

Matko nasza Maryjo, dziękujemy Ci za dar wspólnej modlitwy i przyjaźni. Naucz nas korzystać z tej wielkiej łaski, jaką jest kierownictwo duchowe i proś Jezusa , abyśmy umieli należycie ją szanować...



Opłatkowy Dzień Skupienia w Zaborowie -  19 stycznia 2019 r.

W sobotnią Uroczystość patrona naszej diecezji Józefa Sebastiana Pelczara, spotkaliśmy się w Zaborowie na wspólne dzielenie się Słowem Bożym i opłatkiem.
Przyjechał ze swoją wspólnotą z Wiśniowej ks. Jarosław Stefański, nie zabrakło też ks. Jana Ochała z Lutczy, a na Eucharystię dotarł także z Bratkowic ks. Rafał Majerski. Konferencję wygłosił ks. Jan: Maryja jako Matka Niepodległości. Jesteśmy dziećmi polskiego narodu. Mówił, jak Maryja, kiedy nastąpiły dla naszego narodu trudne chwile, pomagała naszej ojczyźnie.
Papież Pius IX powiedział, że największym waszym wrogiem są nie zaborcy, tylko wasze własne grzechy! Pijaństwo, które niszczy człowieka , jego relacje z Bogiem i ludźmi oraz wielka rozwiązłość.
Przesłanie  Maryi w Gietrzwałdzie jest tego potwierdzeniem, mówi nam: " Nie pijcie, więcej się módlcie, słuchajcie mszy świętej i kapłanów." Wówczas Polacy wzięli to sobie do serca, chociaż nie było łatwo. Byli pogubieni, tak samo, jak my dzisiaj.
Trzeba nam jako Polakom postawić na Maryję. Powierzać Jej ojczyznę i słuchać Jej, nie zaś kolorowych przekazów dzisiejszych mediów. Kiedy w naszych rodzinach zaczyna się dziać źle, nie pozostaje nic innego, jak powierzenie bliskich naszej Matce. Ona zaprasza nas do tego. Martwienie się niczego nie zmieni! Nawet kiedy dzieci , wnuki odchodzą od Boga, bezgranicznie zaufajmy Jemu samemu, bo jedynym na to lekarstwem będzie łaska, którą wyprosi nam Maryja. I my sami, kiedy doświadczamy nędzy, bo nie dajemy sobie rady ze zdrowiem, relacjami, naszym życiem duchowym, słowem - czujemy się fatalnie, to może być dla nas  okazja powierzenia się Maryi, jej oddania tej nędzy. Historia powtarza się, jak w zwierciadle, nędza narodu sprzed czasu objawień gietrzwałdzkich.
Niczym Piotr pewny na falach jeziora  , woła: " Panie ratuj!" kiedy zaczyna tonąć .I my - pochłonięci codziennością, w chwilach trudnych wołajmy: "Panie ratuj, bo  zapominamy o Tobie i Twoich przykazaniach"! Wtedy jest szansa , na przepaść bezgranicznej ufności i wdzięczności Panu Bogu. Każdy z nas bowiem jest dla Niego najważniejszy. Dał nam nawet swoją Matkę! Niech więc towarzyszy nam pokój i wewnętrzna radość. W burzy życiowej nie starajmy się własnymi siłami jej opanować. Tak jak uczniowie, pochłonięci własnymi sprawami, pozwolili zasnąć Jezusowi w łodzi. Pytają  Go w chwili trwogi: " Nic Cię to nie obchodzi, że toniemy"? . My nie zapominajmy, a Matka będzie prosić Go za nami.
Homilię wygłosił ks. Krzysztof. " Duch Boga nade mną, bo Pan mnie namaścił".
(krótkie streszczenie)
 Ile w nas i innych jest zranień, pamięci o doznanych krzywdach - złej pamięci, której nie oddaliśmy jeszcze Bogu. Mesjasz przychodzi zapowiadać jeńcom i więźniom swobodę. To my właśnie możemy być jeńcami i niewolnikami grzechu. Te słowa skierowane są przede wszystkim do każdego z nas. W Ewangelii Chrystus mówi o sobie: Jestem umiłowany przez Ojca. Ale Jezus stawia znak równości między miłością  Ojca do  Niego i swoją miłością do nas. Ewangelia mówi także o miłości wzajemnej między nami. On umiłował nas aż po Krzyż. A czy ja potrafię kochać moją żonę, męża tak, jak Chrystus ukochał Kościół czyli nas? A ojca, matkę, bliźnich? . Refleksją naszą jest - nie potrafię. Jednak pociechą dla nas jest nadzieja, że mam do tego dążyć, uczyć się. Jeszcze nie jestem uformowany jeszcze tu i teraz, ale mam kroczyć taką drogą.
Św. Paweł przypomina, że miłość jest bez obłudy. Że mamy nie opuszczać się w gorliwości i być płomiennego ducha, weselić się w Panu i w ucisku być cierpliwi, a w modlitwie wytrwali. To przepis na nasze życie!
Patron dzisiejszego dnia pochodził z Korczyny. Został przez matkę ofiarowany Maryi jeszcze przed swoim narodzeniem. Był biskupem maryjnym, eucharystycznym i czcicielem Serca Jezusa. Jego zawołanie: "Wszystko dla Najświętszego Serca Jezusowego przez Niepokalane Ręce Najświętszej Marii Panny."
Dzisiejsze Słowo Boże wzywa nas do miłości i wydawania jej owoców. Przejmijmy się tym wezwaniem i wydawajmy  owoce..."
Cała diecezjalna wspólnota spotkała się na Opłatku, przy świątecznie zastawionym stole, przygotowanym przez gospodarzy z Zaborowa. Życzenia i uściski trwały długo, za to barszcz zniknął błyskawicznie, bo wszystkim bardzo smakował. Na deser były słodkości. W trakcie , przy akompaniamencie organów i skrzypiec Marzenki i Tadzia Kościków  śpiewaliśmy kolędy. Każdy z nas mógł też wylosować świętego patrona na 2019 rok, np. św. Ritę, św. Franciszka Ksawerego, św. Małą Arabkę, św. o. Pio, św. JPII, św. Faustynę i wielu innych przyjaciół z Nieba.
 








kartaka










Dzień Skupienia w Zaczerniu 24 listopada 2018 r.

W przeddzień Święta Chrystusa Króla spotkaliśmy się w Zaczerniu. Piękny kościół p. w. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, zapełnił się członkami naszej wspólnoty z bliższych, i dalszych stron diecezji. Byli z nami nasi księża, ks. Krzysztof Rusznica, ks. Rafał Majerski , ks. Jarek Stefański i ks. Szczepan Wiśniewski.

 Ks. Rafał wygłosił konferencję: "Adwent nasze oczekiwanie na Chrystusa i Chrystusa na nas”. To Chrystus ciągle na nas czeka – mówił, i bycie blisko Niego uczy miłości. Czas na ziemi, to początek nieba. Co robić, by ten czas miał sens? Całe nasze życie, to przygotowanie się na spotkanie z Chrystusem, aby się na nie przygotować, musimy doświadczyć krzyża. Czuwajcie i bądźcie gotowi mówi Pan, przebudźcie się, mówi św. Paweł. Nadchodzi Adwent i Kościół nawołuje nas do czujności. To czas przygotowania i nadziei. Pierwszy warunek zbawienia, to uznanie mojej grzeszności. Czas czuwania jest walką. Nie pozwólmy aby serca nasze były ociężałe, niech nie pochłonie nas świat, bo szatan nigdy nie śpi. Zadbajmy o modlitwę osobistą , drobne umartwienia, staranny rachunek sumienia, to nasza czujność. Przygotujmy serca na przyjście Pana z Maryją. Ona nam pomoże, bo Jej myśli i pragnienia zwracają się ku Jezusowi.

 Homilię wygłosił opiekun wspólnoty z Zaczernia, ks. Bogdan Jaworski. Miłość małżeńska zawiera w sobie cztery formy miłości-mówił: eros, filia (miłość w przyjaźni)   i agape, Nowy Testament uprzywilejowuje tą ostatnią. W małżeństwie prawdziwie kochający mąż, odda jeśli trzeba życie za swoją żonę. I odwrotnie. Troszczący się o siebie małżonkowie, będą szukać sposobu do wzajemnej pomocy, będą wiedzieli kiedy należy jej udzielić. Jest jeszcze jeden rodzaj miłości: storge. Jest to miłość rodzicielska, także między dziećmi ,a rodzicami z instynktowną chęcią pomocy drugiemu  i wynika z natury człowieka jaką dał mu Stwórca. Jest naturalną formą miłości, jaka pojawia się w stosunku do dziecka, którym trzeba się zająć. Jeśli jesteś w relacji małżeńskiej, będziesz uczyć się wszystkich wymienionych form miłości. I niekoniecznie będziesz zwracać uwagę na formę eros, agape, filia , ale będziesz uczyć się przebaczania, wierności, troski o drugiego, tego, że ta miłość cię kosztuje, że czasem coś się popsuje i trzeba będzie naprawiać te usterki, będziesz doświadczać obumierania, kiedy popatrzysz na wychowywanie swoich dzieci, a one, mimo całej troski w nie włożonej, może wzgardzą twą miłością... To będzie ból. To będzie doświadczenie miłości agape- bezinteresownej, kiedy dałeś swoje życie, a nie masz nic w zamian... Życzę Ci dzisiaj, abyś uczył się miłości agape- abyś stał się świadkiem - prorokiem Chrystusowym, aż do Zmartwychwstania.

Chryste, Królu nasz i Panie spraw prosimy, abyśmy napełnieni Twoją łaską, przez duchowe połączenie z Twoją Matką Maryją dostąpili radości oglądania Cię w Królestwie Twoim...
Ogłoszenia i rozmowy o zbliżającym się Adwentowym Dniu Skupienia w Częstochowie i  o rekolekcjach letnich trwały w czasie wspólnego, obfitego posiłku przy stole. Całej wspólnocie z Zaczernia wraz z ks. Bogusiem, serdecznie dziękujemy!
 


KALENDARIUM
wydarzeń Ruchu Rodzin Nazaretańskich
w diecezji rzeszowskiej

rok 2018/2019
 
WRZESIEŃ 15-22 IX 2018 Pielgrzymka do Medjugorie
29 IX 2018                  Inauguracja RRN w Rostkowie
PAŹDZIERNIK 20 X 2018, sb              Parafia Wszystkich Świętych w Kolbuszowej
LISTOPAD 17 XI 2018, sb            Dzień Skupienia w Zaczerniu
GRUDZIEŃ 1 XII 2018, sb               Ogólnopolski  Dzień Skupienia RRN w Częstochowie  
31 XII 2018, pn           Sylwester w Kolbuszowej
STYCZEŃ 19 I 2019, sb               Spotkanie Opłatkowe w Zaborowie
LUTY 9 II 2019, sb                 Dzień Skupienia w Nowej Dębie
MARZEC 16 III 2019, sb               Dzień Skupienia w Bieździedzy
KWIECIEŃ 27 IV 2019, sb               Międzynarodowa Pielgrzymka RRN do Częstochowy
MAJ 18 V 2019, sb Dzień Skupienia w Wiśniowej
24 - 26 V 2019, pt-nd       Rekolekcje Małżeńskie w Czarnej Sędziszowskiej
CZERWIEC 15 VI 2019, sb              Dzień Skupienia w Rzeszowie
LIPIEC 9 - 19 VII 2019 Rekolekcje letnie z diecezją rzeszowską - Kołobrzeg


REKOLEKCJE LETNIE RUCHU RODZIN NAZARETAŃSKICH DIECEZJI RZESZOWSKIEJ
3 – 10.08.2018r. – Rajskie (Bieszczady)

Prowadzący: ks. Krzysztof Rusznica, ks. Jan Ochał, ks. Rafał Majerski, gościnnie – moderator krajowy, ks. Dariusz Kowalczyk
Animatorzy rekolekcyjni: Danuta i Paweł Michno, Magdalena i Wiesław Bednarz
 
Temat: PRZEZ SERCE MATKI DO ZDROJÓW MIŁOSIERDZIA
 
Maryja  zaprasza wszystkich do szczególnej więzi ze sobą, bo pragnie zaprowadzić nas do zdrojów miłosierdzia swojego Syna. Jest najlepszą lekarką naszych dusz, słuchajmy Jej, a” terapia” będzie skuteczna.
 
Recepta
Lekarz prowadzący:
NAJŚWIĘTSZA MARYJA PANNA
Pacjent
ZAMKNIĘTY
NA ŁASKĘ
Oddział
NFZ:
Ruch Rodzin Nazaretańskich
 
Rp
MODLITWA OCZEKIWANIA
I DZIĘKCZYNIENIA

Dawkowanie: kilka razy w tyg.
                      (a nawet codziennie)
 
ROZMYŚLANIE
Dawkowanie: 1x dziennie (najlepiej rano)
 
EUCHARYSTIA
Dawkowanie: w niedzielę
       (codzienna zwiększa skuteczność)
 
CZYTANIE PISMA ŚW.
Dawkowanie: kilka razy w tyg.
                      w małych dawkach
 
ADORACJA NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU        
Dawkowanie: bez ograniczeń
 
OCZEKIWANIE NA SPOTKANIE
Z MATKĄ BOŻĄ W GRUPIE PARAFIALNEJ    
Dawkowanie: 1x w tyg.
 
DZIEŃ ODDANIA SIĘ  MATCE BOŹEJ
Dawkowanie: 1x w m-cu
 
OCZEKIWANIE NA SPOTKANIA
Z JEZUSEM I MARYJĄ
W WYDARZENIACH DNIA
                  
Dawkowanie: nie da się przedawkować
 
Zalecenia prozdrowotne:
KIEROWNICTWO DUCHOWE
Dawkowanie: regularna konsultacja
 
Antybiotyk:   RÓŻANIEC
Dawkowanie: profilaktycznie 1 dziesiątek
                      leczniczo 1 część dziennie
 
Przed zmianą dawkowania konsultować się
z lekarzem prowadzącym (zalecany stały kontakt)
Płatność
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
0%
Data wystawienia
09.08.2018
Data i podpis lekarza
09.08.2018r.
Maryja
Data realizacji „od dnia”
CITO!

„Taka jest wola Boga, abyśmy wszystko mieli przez Maryję” (św. Bernard)